Kołysanka dla Gwiazd
Przy Tobie Gwiazdeczko spoczywam jak w skarbcu smok
Wszystkie moje demony strącę poza krąg twych snów,
Byś śniła tylko świetliste światy, które wymyślę Ci znów i znów.
Chóry dusz potępionych zwijam w cichy cień,
By kolor nad Twoim łóżkiem krążył jak w zaczarowany dzień.
Podpisuję krwią rozkazy, by nie zbliżył się do Ciebie strach,
Kto spróbuje Cię przestraszyć, spłonie w popiół, pył, zniszczę jego świat .
Śpij, moja Gwiazdo z ciemności, po prostu śpij
Ja, Książę całej otchłani, nad Tobą czuwam – śpij
Niech płoną bramy mojego piekła, Ty w moich ramionach śpij
Gdy milknie cały wszechświat, ja szepczę Ci w ucho: śpij
Niech każdy demon straci przy Tobie wzrok,
Nad Twym snem wygaszam każdy urok.
Niech wokół twojej poduszki tańczą tylko białe mgły,
Bo ja będę śnił za Ciebie złe sny.
Kazałem milczeć otchłani, by nie sięgnął Ciebie grzech
Tobie nie straszne nieszczęścia, nie spotka i pech
Wszystkie moje legiony rozpuszczam w bezkresie starych cieni,
Niech stoją przy Twej kołysce jak zastygłe morze wiernych płomieni.
Śpij, moja Gwiazdo z ciemności, po prostu śpij
Ja, Książę całej otchłani, nad Tobą czuwam – śpij
Niech płoną bramy mojego piekła, Ty w moich ramionach śpij
Gdy milknie cały wszechświat, ja szepczę Ci w ucho: śpij
Ja, władca nocy, co z ognia wznosi swój tron,
Klękam przy Tobie, by ucałować maleńką skroń.
Niech cały mrok, którym władam, strzeże Twojej nocy,
Bo wiem, że bez Twojego snu nie wart byłbym własnej mocy.
Gdy kiedyś poznasz legendy o władcy całej ciemności,
co w dłoni trzyma piekła bramy i ciężar ludzkiej marności,
pamiętaj, że zanim świat nazwał mnie ojcem mrocznej wieczności,
ja już nad Twoją kołyską składałem przysięgi wierności.
Śpij, moja Gwiazdo z ciemności, po prostu śpij
Ja, Książę całej otchłani, nad Tobą czuwam – śpij
Niech płoną bramy mojego piekła, Ty w moich ramionach śpij
Gdy milknie cały wszechświat, ja szepczę Ci w ucho: śpij
A kiedy zamkniesz powieki, jakby gasł ostatni blask,
ucichną wszystkie demony, zamilknie piekielny wrzask.
Dla ciebie na chwilę porzucę korony, ogień i gniew,
i z chóru dusz potępionych uplotę Ci cichy śpiew.
A teraz śpij, mój świecie, schowany w moich ramionach
ja zakryję całe niebo jak teatr w ciężkich zasłonach.
Niech milkną stare legendy, gdy szepczę Cię po imieniu,
ja stanę tu jak strażnica, jak czarny napis na kamieniu.
Śpij, moja Gwiazdo z ciemności, po prostu śpij
Ja, Książę całej otchłani, nad Tobą czuwam – śpij
Niech płoną bramy mojego piekła, Ty w moich ramionach śpij
Gdy milknie cały wszechświat, ja szepczę Ci w ucho: śpij
