poemat na zmoknięty koncert…
????????????????????????????????????????????
zmoknięty koncert partią w duecie
z deszczową nutą trel ptasi plecie
składa powabne arie solowe
szklistą materią spryskując głowę
starego dębu w barwach zieleni
która w wiotkości bladych promieni
zachodzącego słońca się pławi
dźwięk taki wabiąc ucho ciekawi
i gładzi czule ślepy zmysł wzroku
gdyż nie dogadza smutnemu oku
które jedynie łzawość dotyka
gdy strużka wiotka w okna rant zmyka
szarość wieczorna na pola wkracza
trel senne dźwięki w miechy swe wtłacza
i kołysaniem znak światu daje
że noc już wita polne rozstaje
zatem dobranoc koncert się skończył
i deszcz ostatnią łzę z chmur wysączył
??????????????????????????????????????????????
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
