W ramionach czasu i przestrzeni
Tam, gdzie czas biegnie w różnych kierunkach, w przestrzeni, która dąży do nieskończoności, na granicy światów - wylądował pojazd międzygwiezdny, w miejscu zetknięcia błękitu nieba i złotokolorowych blasków odległych gwiazd i planet.
Przybył z teraźniejszości, która właśnie trwała na planecie Ziemia, pośród śnieżnych barw, przypominających alabaster.
Teraźniejszość kosmiczna była naszą przyszłością, której Ziemianie jeszcze nie poznali.
Żyjemy bowiem w różnych czasoprzestrzennych wymiarach; istniejemy w czasie przeszłym, teraźniejszym i przyszłym.
Przyszłość - to ponowne zlodowacenie; perłowy blask bieli, ozdobionej skrzącymi soplami lodu - epoka lodowcowa, która nadeszła na przekór teoriom o globalnym ociepleniu.
Otoczone woalem mgieł, struny świata dźwięczą wiadomościami przyniesionymi z przestrzeni.
Opowiadają o życiu Ziemian.
Informacje międzygalaktyczne przekazywane są z wykorzystaniem kolorowych kwarków, przyspieszonych strumieniem cząstek alfa.
Zaobserwowano, że mieszkańcy badanej epoki żyją w grotach, zbudowanych z brył lodu, których blask współgra z mlecznym blaskiem nieskończonej bieli.
Nastały błękitne chwile.
O poprzedniej erze przypominają tylko artefakty; monumentalne budowle z cegły i kamienia, zbudowane w zamierzchłych czasach dawnej świetności.
Dbając o zielony ład, zaprzestano wydobywać paliwa.
Mrok rozświetla jedynie jasny blask łuczywa, które posiada każdy mieszkaniec.
Ziemianie czekają na ponowne przebiegunowanie planety, mając nadzieję na powtórne ocieplenie.
Świat zabrzmi znów przedziwną melodią, rozbłyśnie kolorami; w Europie za oknami domów pojawią się drzewa cytrusowe, figi i daktyle.
Ameryka będzie przypominać obecne ziemie Arktyki - pojawią się niezliczone stada reniferów i niedźwiedzie polarne.
