Czardasz
Swoje wrażenia zamieściłam w wierszu.
mróz pomalował krajobraz na biało.
Czas już na sanie, skrzypiec dźwięczne tony,
zachwycił ogniem czardasz roztańczony.
Zamarzły rzeki, jeziora i chaty;
mróz i śnieżyca ogłaszają swaty.
Tańczy skrząca biel na leśnej polanie,
wicher przygrywa, ognisty to taniec.
Muzyka płynie, muzyka nas grzeje,
choć wszędzie biało przez śnieżne zawieje.
Razem z czardaszem, mknąć przez skrzące knieje;
iskry się sypią, a dusza się śmieje.
