Niebyt /Sonet ~ № 312
W księgach zaklęte martwe obietnice
Próżno tam szukać żywego płomienia
Gdy mądrość budzi tylko udręczenia
A chłodny rozum mrozi dusz źrenice
Otwarto nagle ciemności podwoje
By wyrwać duszę z pęt ograniczenia
Gdzie pył jałowy byt w kamień zamienia
W marnotę rzuca dawne dzieje swoje
Pycha prowadzi tam gdzie mrok gęstnieje
Gdy pakt spisany krwią co tętni dziko
W zamian za wszechświat i chwilę zachwytu
Cisza zapada gdy wiatr mocniej wieje
Pustka się staje jedyną logiką
Gdy stoisz niemy u progu niebytu
~ Pióro Amora ~
© XII.I.MMXXVI
