Słowicza kantata miłości /wiersz napisany trójsylabowcami/
zbudziły wspomnienia, dziewczęce fantazje,
uniosły wysoko, powiodły tanecznie
bieluchną czeredą skrzydlatych obłoków.
Wybrzmiały sonatą, srebrzystym sopranem,
marzeniem wiosennym pachnącym jaśminem,
zakwitły płomiennie magicznym kobiercem,
pragnieniem przeżycia miłości płomiennej .
Dyrygent zmysłowo poruszył batutą,
żarliwym wyznaniem wydobył półnutki,
nieziemskie akordy miłości przedwiecznej,
rozbudził pragnienia podniebnych wojaży.
Celtycka dziewczyna wzruszona koncertem
rozsiała marzenia, zachwyty skrzydlate.
Wirują wokoło tęczowe motyle,
muskając czułością, upiły bogdankę.
Rozbłysły oczęta, serduszko zawrzało,
otwarła ramiona, pragnęła przytulić
wyśnione marzenia, miłosną hosannę,
wodospad poruszeń sonaty srebrzystej.
Kupidyn niecnota naciągnął cięciwę,
wybrzmiała akordem żarliwej muzyki,
złączyła artystę, celtycką boginię
zaklęciem muzycznym kantaty słowiczej.
Ty-y. dn. 06/07.maj 2024.r.
//wanda w./-- Wanda Maria Wakulicz//
