Mistrz wiatr
Obiecuję :)
Wiatr, jak to wiatr, wciąż biegł przez świat
i wiał jak chwat, sznur chmur w dal gnał,
wtem siadł na zad!
Wśród łąk i skał, wśród mgieł i lśnień
ścichł świt i gwizd, wśród cisz znikł dzień,
czas więc na sen...!
Mrok wszedł na świat, gdy spał nasz chwat!
Wśród skał mrok, czerń /brak skrzeń i lśnień/,
to noc, zły sen.
Dziś noc bez gwiazd - znikł gdzieś ich blask,
znikł też dziś z dróg nasz bard, sierp duch.
Jak zbieg gdzieś zbiegł, wśród chmur się skrył
jak tchórz! No cóż...
A wiatr wciąż śpi i sen swój śni.
Lecz cóż to jest? To czort, czy bies?
Mrok, czerń, chmur bieg - jak koń tu gna,
to nie jest blef, czuć tu wir walk!
Cóż to za gra?
Wśród chmur dziś krzyk - jak grzmot, lwa ryk,
sto trąb* sto strzał, jak dzwon wpadł w szał!
Wręcz strach się bać!
Blask w czerń się wkradł, tnie mrok i noc,
ma moc jak smok, przez świat w dal gna,
jak bies, czy koń, sto burz lgnie doń!
w szał wpadł dziś świat?
Ryk, świst i grzmot wdarł się w ten mrok.
Błysk tnie czerń chmur jak czort czy gbur!
Żar, błysk stu skrzeń wplótł się do walk!
To nie jest walc, jak też nie bal!
To bunt, wir walk!
Ten błysk jak miecz - na pół świat tnie.
Ten pąs jak krew - wręcz czuć chmur gniew!
Wtem łzy jak groch - ich rytm i ton
stuk, puk, puk puk o bruk!
Deszcz...
Deszcze spadł na świat /wśród chmur szloch, płacz/
Ścichł grzmot, ryk lwa, znikł miecz i bicz
a wiatr wciąż śpi!
Śni sen za trzech wśród lśnień i skrzeń,
stu słońc i tęcz, wśród bzów i róż!
Wiatr ma ten fart móc we śnie wiać
tam, gdzie sam chce i grać co chce,
To walc, sto tang song, jazz co rusz,
gdzie nie ma burz!
Ty-y. dn. 16.01.2024 r.
//wanda w./ -- Wanda Maria Wakulicz//
