Niczym pozytywka
Niczym laleczka z saskiej porcelany
ta, co wciąż stała smutna na komodzie ,
/która nie mogła nic, a nawet ani.../
bardzo samotna, choć wokoło ludzie...
Ludzie samotni niczym pozytywka,
szarzy i smutni, pędzący donikąd.
Szare ich myśli, zbyt szare marzenia,
nic się nie zmienia w ich życiu od wieków.
Szare ulice w bardzo szarym mieście,
szare tramwaje, szare kabriolety
i w mojej głowie szarość dominuje,
nawet gdy smażę dla męża kotlety.
Jak odczarować szarą rzeczywistość?
Nadać kolory życiu i naturze?
Muszę coś zmienić, przed szarością uciec,
bo w tych szarościach nie wytrzymam dłużej!
Wyciągam dłonie, pragnąc się wydostać
z tej szarej kuli, z szarych labiryntów...
Po drugiej stronie wielobarwni ludzie
tańczą, śpiewają, zakochani w słońcu.
Kto mi pomoże? Kto rękę mi poda
i wyprowadzi ze świata szarości?
Nada koloryt myślą i marzeniom,
z oka usunie odczyn bezsilności...
Nie chcę być dłużej pozytywką szarą!
Tą, co wciąż śpiewa deszczową piosenkę.
Pragnę móc tańczyć w słonecznych promieniach,
barwy szarości w złotocienie zmieniać.
Ty-y. dn.04/05. 01 2025 r.
//wanda w./ -- Wanda Maria Wakulicz
