procedura
umarł człowiek.
nie system. nie numer. człowiek.
miał skórę, która pękała zimą.
pod nią sieć naczyń, mapę lęków i skoków ciśnienia,
atlas chorób, które hodował na własność.
miał kolano po kontuzji z dzieciństwa.
miał zapach potu po biegu.
zapach, który wywietrzał z pościeli przed obiadem.
nikt nie zaciągnął się nim ostatni raz.
otwarte okno załatwiło sprawę.
miał ciepło dłoni, gdy zasypiał ktoś obok.
na lewym ramieniu małą bliznę po szczepieniu,
okrągłą jak pieczęć, że naprawdę tu był.
miał serce.
organ z mięśnia.
biło przez kilkadziesiąt lat, nie pytając o sens.
śmiał się rzadko.
częściej się przydawał.
czas oddawał innym jak napiwek.
godziny przechodziły w cudze kieszenie.
jego wysiłek miał wielu właścicieli.
był paliwem w cudzych silnikach.
spalono go do końca.
resztę wypluła rura wydechowa.
wierzył, że jest kimś.
był funkcją.
wierzył, że świat ma wokół niego orbitę.
świat nie zauważył jego braku.
nagle ustał.
nic nie zaczęło działać wolniej.
nie zgasło żadne światło.
nie zawahała się żadna planeta.
nie przerwano transmisji.
był tylko jednostką danych.
numer pesel.
kilogramy białka.
kilka gigabajtów wspomnień w cudzych głowach.
reszta to opakowanie.
imię - etykieta logistyczna.
twarz - rozpoznawalny wzór.
osobowość - chemia w obiegu zamkniętym.
trenował znaczenie, jakby znaczenie było mięśniem.
nie wytrenował.
umarł.
serce zatrzymało się naprawdę.
płuca nie wzięły kolejnego powietrza.
skóra zaczęła stygnąć od palców.
ciało przeszło w tryb odzysku surowca.
bakterie wykonały usługę bez faktury.
enzymy zlikwidowały narrację.
nie było w tym tragedii.
była procedura.
w domach uruchomił się inny proces.
optymalizacja pamięci.
zdjęcia usunięte, bo zajmują miejsce.
numer wykasowany, bo nieaktualny.
rzeczy rozdane, bo szkoda, żeby leżały.
jego miejsce w pracy zajęto szybciej niż miejsce przy stole.
obowiązki podzielono.
efekty zatrzymano.
nazwisko przestało być potrzebne.
siedem dni.
tyle trwała przerwa techniczna.
potem system wrócił do pracy.
śmiech przy kolacji.
serial o dwudziestej.
nowe tematy.
miejsce przy stole przeliczono na metry kwadratowe.
puste krzesło nie produkuje wartości.
żaden duch nie wytrzyma konkurencji z nowym czynszem.
pamięć nie jest święta.
pamięć jest funkcją przetrwania.
usuwa zbędne pliki.
on był plikiem tymczasowym.
nawet pies przestał nasłuchiwać kroków przy windzie.
miska pełna od kogoś innego smakuje tak samo.
wierność ma termin ważności.
po roku został wpis w archiwum.
po dwóch - dane w statystyce zgonów.
po trzech - nikt nie sprawdzi.
pozycje w tabeli zawsze wychodzą na zero.
świat nie zapomniał.
świat nigdy nie zapamiętał.
żeby zostać zapamiętanym, trzeba być niezbędnym.
nikt nie jest niezbędny.
popiół nie ma imienia.
