Przystań /Sonet ~ № 323
W blasku co rzeźbi istnienia krawędzie
Dzisiaj dostrzegłem mojego anioła
W ciszy co tutaj zachwytem się przędzie
Piękno do wnętrza potężnie mnie woła
Teraz wiem dobrze o co dziś się modlę
By trwać w tym nurcie co serce porywa
Zanim me życie upłynie zbyt podle
Niechaj ta chwila jak wieczność przybywa
Jesteś jak słońce w zenitu rozkwicie
Złotym kompasem na morzu zwątpienia
W Tobie odnajdę najgłębsze przeżycie
Czystą esencję mojego istnienia
Tyś jest spokojem co ucisza trwogi
Światłem co proste czyni moje drogi
~ Pióro Amora ~
© XXIV.I.MMXXVI
