Sonet tercynowy /Sonet ~ № 298
W misternej tkance co myśl moją splata
Rytm jedenastu sylab miarą płynie
Gdy sonet rzeźbię w przestrzeniach wszechświata
W sztywnej kunsztownej ścisłej dyscyplinie
Gdzie każdy tercet nowym echem dzwoni
Znajduję spokój co nigdy nie minie
To jakby rzeka której nurt nie broni
Przelewać rymy w następne ogniwa
Aż blask harmonii wiersz ten rozpromieni
Melodia słowa czysta i prawdziwa
Wiąże tercyny w łańcuch złoty mocny
W którym się dusza twórcy stale skrywa
Wersów porządek jasny i owocny
Co kres znajduje w puencie całonocnej
~ Pióro Amora ~
© XXIV.XII.MMXXV
