Prawdziwi mężczyźni
Wciąż wzdychasz nad ekranem i palcem w rolkę stukasz,
A księcia z sennych marzeń w oddali pragnień szukasz.
Paznokcie wszak zrobione, lecz pustą masz lodówkę,
Zamiast posprzątać w domu znów idziesz na domówkę.
Mówisz: „Związki są słabe, facetów to już nie ma”,
Sprzątanie, czy też obiad, dla Ciebie obcy temat.
Kobiety, co nie gotują
a także nie sprzątają,
Uprawiać seksu nie lubią,
tak często się pytają:
Gdzie są prawdziwi mężczyźni?
Gdzie są ci maczo ze snów?
Gdzie ci prawdziwi mężczyźni
Czy wrócą kiedyś znów?
Niebawem im odpowiem, bez zbędnych, długich mów
On wraca po robocie, na progu już Cię wita,
A Ty wciąż o kolejny go przelew tylko pytasz.
W Twej kuchni echo dzwoni w pokojach gruby kurz,
W sypialni od miesiąca nie było wielkich burz.
A on by chciał czułości, by miłość swą zaznaczyć.
I nie czuł się jak przedmiot, co tylko musi płacić,
Kobiety, co nie gotują
a także nie sprzątają,
Uprawiać seksu nie lubią,
tak często się pytają:
Gdzie są prawdziwi mężczyźni?
Gdzie są ci maczo ze snów?
Gdzie ci prawdziwi mężczyźni
Czy wrócą kiedyś znów?
Już szybko odpowiadam, bez zbędnych, długich mów
Prawdziwi mężczyźni, kochane,
Ci z czarodziejskiej kuli,
Są tam gdzie jest posprzątane
I gdzie ich ktoś przytuli.
06-04-2026
GrzesioR
