Siła przyciągania
Wśród brudu kłamstwem kadzonego
I usłyszałem Twoje Imię
Zacząłem łkać - niegodny Ciebie
Ty czystość jesteś oraz miłość
I szukasz dusz by je ocalić
Gdy pragną powstać i wzywają
Choćby plugawe - nie oddalisz
A precz nie mówisz żadnej z nędzy
Nawet najbardziej naznaczonej
Tyś Król - majestat aż przeraża
I Ojciec - siła przyciągania
Karć upominaj - bądź obecny
Wszystkie pragnienia skupiam w Tobie
I chciwie szukam kontemplacji
Być odnowionym - wielbić Boga
