Dziejowa poezja
Kopulują myśli - alfonsem ich jestem
Potrzeba stwarzania - napisania wiersza
A czterowersowa rodzi się poezja
I strof kreowanie - każda jest bękartem
Każda ze innego nieprawego łoża
Litery odtrącam - nie moje bachory
Schizofrenia - ona niech o wiersz się troszczy
I słonko po rusku pijane coś bełkocze
- skolko budiet siediet - Den'gi zarabywaj
Klnę na bolszewika zawsze był mym wrogiem
I przeszkadza myślą w łajdactwach rozwiązłych
Dominik co ranne w szafie ma erekcje
Sutener półszeptow - ich ojciec wyrodny
A one bezczelne roszczeniowe sprośne
Chcą zrobić z tej hańby dziejową poezję
