Crescendo /Sonet ~ № 316
Na białej harfie jak struna napięta
Pod smyczkiem lędźwi pieśń swoją wygrywa
W dreszczach rozkoszy jest dusza zaklęta
Gdy dłoń po piersiach rytmem tym przepływa
Głos coraz wyższe wywołuje brzmienia
W kaskadzie jęków niebo się odkrywa
Wznoszą się drżące czyste strojenia
Gdzie każdy oddech dźwięczy nutą rzewną
Ciało się podda z taktem uderzenia
Brzmienie to płynie falą bardzo pewną
Rytm nieustannie wszystko to przeciąga
Struną gorącą mową tak ulewną
Wspólny nam akord światy te rozsprzęga
Cisza po dźwięku gwiezdnych sfer dosięga
~ Pióro Amora ~
© XVI.I.MMXXVI
