Jak tu nie kochać
miłości nie zabraknie, bo jest w nieskończoności.
Twój uśmiech o poranku, co radość samą sprawia
i piękny gest podany, co nigdy nie jest obcy.
-
Bo jakże nie pokochać, gdy słońce rankiem świeci,
tych chwil, jak dzień się budzi z subtelnym pocałunkiem,
gdy wiatrem fala niesie i daje szczęścia przesyt,
czy we dnie, czy z wieczora w tej codzienności chmurnej.
-
Bo jakże to kochanie w szczeliny życia nie wgrać,
w drobiazgach ulokować, bo świat się z takich składa.
Choć wady i zalety mieszają się, jak zebra,
a szept nam podpowiada - to miłość, nie zabawa.
-
Bo jakże obojętnie kochania minąć progi,
gdy świat pięknieje wtedy i niczym cię nie płoszy,
gdy w sercach pokład uczuć człowieczą szatą zdobi,
a miłość pisze życie i to kochanie mnoży.
