Nie patrzmy na zegary /mickiewiczowska strofa/
po cóż nam one, przecież trwa życie.
Czasem dzień bywa szary, a we mgle tylko zarys,
może poda szczęście w chwili lichej.
-
Nie liczmy czasu wiosnom, brną z prędkością zawrotną,
cieszmy się dniem każdym, idźmy dalej.
Wskazówki bieżą głośno i nigdy się nie cofną,
a nadzieja w nas żyć nie przestanie.
-
Na startym cyferblacie godziny mkną wciąż bladziej,
i niech się niosą, na nie nie patrzmy.
Czas biegnie nie inaczej, pod nogi trudy kładzie,
a zegar tylko dręczy - czas marny.
