Słyszysz?
To głosy z niebios błogością wachlują.
Pieszczą, czuwają, otulają słowem,
darzą spokojem i miłością czułą.
-
Widzisz błękity, ścielące się wokół,
słońca promienie, co wskazują drogę?
One wciąż świecą, byś mógł iść bezpiecznie,
rozpościerają baldachimy złote.
-
Czy czujesz ciepło, co wciąż emanuje,
nadczuły dotyk, co styka się z dłonią?
I tę energię, która niesie w górę,
i chęci wielkie, co od złego chronią?
-
Tak, to ja przecież, twój Anioł niebieski,
w swoich ramionach zawsze cię otulam.
Spełniam twe prośby, o łaskę się modlę,
gram w twojej duszy na miłości strunach.
-
Dla ciebie wszystko, nie chwaląc się, czynię,
puchem swych skrzydeł opatulam serce.
I nieustannie, jak cień wciąż przy tobie
w czułości więzach - tylko czuć mnie chciejże.
