Czy słyszysz?
Świtanie brylantem skrzy się w rannej rosie,
ptaszęce szczebioty chcą się szarogęsić.
-
Nawet echo śpiące wychodzi już z drzemki,
przeciera oczęta w zdumieniu po trosze.
I wiośnieć zaczyna, popatrz, jak świat piękny.
-
Na niebie w kolorach tęczowe tasiemki,
aż piersi rozrywa. Jak cudnie, mój Boże.
Już chór stu szczebiotów namiętnie chce nęcić.
-
Purpura i zieleń w rozkwitach nieziemskich,
nasącza się światłem w przejrzystości hożej.
Dziś wiośnieć zaczyna, czy czujesz te dźwięki?
-
Sady rozkwiecone oddechem jutrzenki
rozkoszą się poją w tej strojności błogiej,
aż chór w stu szczebiotach swym pięknem się chełpi.
-
Jasność koronkowa w słońcu złotopręgim
zielonością syci zarzewia krwioobieg.
Już wiośnieć zaczyna, tak słychać te dźwięki,
aż w chórach szczebiotów głos się szarogęsi.
