X

Logowanie



Zapomiałaś/eś hasła? Przejdź do procedury resetującej.

Dermatolog

Wiersz Miesiąca 0
proza wierszowana
2026-01-30 10:27


W gabinecie pachnie kremem, sterylnością
i czymś jeszcze - jakby ktoś w powietrzu utarł proszek
z cudzych kompleksów i starego naskórka.

Siadam na krześle, które wygląda,
jakby ktoś zaprojektował je w piekle dla ludzi
z lękiem przed własną skórą.

Wchodzi on.
Dermatolog.
Bogini i bóg w jednym - prorok od naskórka.
Gładki jak skóra reklamy La Mer,
oczy świecą mu jak dwa lasery
do wypalania wstydu z człowieka.

- Proszę odsłonić, mówi łagodnie,
głosem kogoś, kto za chwilę będzie oglądał twoją duszę
przez mikroskop i liczył twoje zmarszczki
jak pierścienie w pniu starego drzewa.

Badanie zaczyna się dotykiem,
delikatnym jak skrzydło motyla,
ale z konsekwencją kata,
który szuka idealnego miejsca,
żeby wbić wyrok.

- Co my tu mamy…, szepcze,
pochylając się z zachwytem,
jakby badał freski w kaplicy sykstyńskiej,
a nie moje plecy po lecie bez kremu.

Palcem odchyla pieprzyk,
jakby to był skarb ukryty pod ziemią.
- Cudowne, wzdycha.
- To wygląda jak drobny meteoryt,
który spadł panu na skórę.
Takie kształty nie zdarzają się codziennie.
Może w Toskanii!
Ale w Polsce?
To jest poezja melanocytów!

Czuję, jak moje ciało próbuje uciec
w swoją własną gęstość,
jak jeż, który zwija się w kulę
i udaje, że nie istnieje.

A on tymczasem bierze lupę,
wielką jak oko kosmicznego satelity,
i patrzy na mnie, jakby chciał odczytać horoskop
z mapy moich znamion.

- Oho… , mruczy nagle,
tonem konesera wina,
który trafił na rocznik marzeń.
- Ten pieprzyk…
To jest jak malutka Mona Lisa.
Z taką delikatną, niepokojącą aurą.
Gdybym był malarzem…
namalowałbym ją tysiąc razy.

W tym momencie czuję,
że moje plecy chcą popełnić emigrację.
Wyszłoby im.
Ja bym został.
One - nie.

- A to znamionko…,przepiękne.
- Proszę spojrzeć,
jak żyje w porach skóry,
jak oddycha, jak tańczy!
Jakbym patrzył na mały wszechświat,
zamknięty w pigmentach.

Gdyby mógł,
powiesiłby moje pieprzyki
na ścianie gabinetu
obok certyfikatów,
jak galerię cudów
pt. „Skórna sztuka użytkowa”.

- Trzeba to usunąć, mówi nagle,
jakby wyrwał się z ekstazy.
- Takie piękne rzeczy…,
nie mogą za długo żyć.
Zaczynają wariować.

Wyjmuje skalpel,
gładki jak wydłużony księżyc.
Dotyka skóry tak czułe,
że aż mnie boli.

- Proszę się nie martwić, mówi.
- Zrobię to najdelikatniej,
jakby zdejmował pan z jabłka
ostatni listek jesieni.

A potem…
cięcie.
Świat rozsuwa się jak firanka,
boli jak mała apokalipsa.

Gdy kończy,
klepie mnie po ramieniu,
jakby gratulował mi Oscarów
za najlepsze znamiona roku.

- Przepięknie pan współpracował.
Wspaniała skóra.
Inspirująca.
Proszę wrócić za pół roku.
Chcę zobaczyć,
co nowego w pana galaktyce.

Wychodzę.
Moja skóra mrowi,
jakby próbowała mi coś powiedzieć.
Za mną zamykają się drzwi,
a dermatolog już wita następnego,
uśmiechając się jak kustosz muzeum,
który właśnie dostał kolejną dostawę
żywej sztuki do katalogowania.







autor
Migrena...1<sup>(*)</sup>
Migrena...1(*)

Ocena wiersza

Wiersz został oceniony
12 razy
Treść

6
9
5
3
4
0
3
0
2
0
1
0
0
0
Warsztat

6
2
5
10
4
0
3
0
2
0
1
0
0
0

Zaloguj się, aby móc dodać ocenę wiersza.





Komentarze

Kolor wiersza: zielony


Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.


Viola Arvensis
Viola Arvensis
2026-01-30
Świetna ta seria o lekarzach! Dobrze, ze Ela zasugerowała Ci tego laryngologa, bo wyszedł znakomicie.

Doskonale wkomponowałeś środki stylistyczne + niebanalne poczucie humoru ze szyptą ironii i sarkazmu - miesznka iście wybuchowa, oczywiscie w pozytywnym sensie.

Cóż począć- pozostaje tylko podziwiać kunszt i klasę autora
a do lekarzy odwiedzać jak najczęściej - ale wyłącznie w Twoich tekstach.

Z podziwem 💞



Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-01-31

Wiolu.

z samego pisania o tych lekarzach
zacząłem się ich bać.

a może nawet zacząłem się bać samego siebie.

bo oni tacy artyści, tacy wyprasowani
czułością a w poczekalniach do nich
mdleją ludzie.

napiszę jeszcze o szalonym chirurgu.....
i wystarczy.

dziękuję Cyganko kochana
za Twoje ciepłe słowa:)

niech szczęście będzie z Tobą :)

na zawsze :)


Viola Arvensis
2026-01-30
*Dermatologa

Larisa
Larisa
2026-01-30
Jesteśmy do podziwiania jak eksponaty muzealne. Nasza skóra, czyli nasz największy organ, staje się dla lekarza niezbadaną galaktyką... planet, gwiazd i pyłu kosmicznego. Od czasu do czasu zawieruszy się jakaś czarna dziura albo ciemna, nieznana materia. Nasz skóra żyje, oddycha i odradza się, co pewien czas.
Dermatolog podróżuje w kapsule czasu i bada zjawiska zachodzące w obrębie naszej galaktyki.

Dermatolog jest dla mnie najbardziej fascynująco napisaną częścią poświęconą specjalizacjom lekarskim i nam pacjentom.
Podoba mi się narracja, przenośnie i porównania:)

Ciepła, optymistyczna puenta!
Tym razem cieszyłam się, że jestem na tej wizycie razem z Peelem, bo czytając wiersz, wyobrażałam sobie, że tam jestem. Swoją drogą, gdyby lekarze tak pięknie, poetycko nazywali nasze choroby i z takim zaangażowaniem diagnozowali... bylibyśmy najzdrowszym narodem na świecie:):)

Świetny kawałek!
6/5.
Serdecznie Cię pozdrawiam, Migu:)


Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-01-31
Lari.

najpiękniej jest być zdrowym.

gdy się jednak cos złego nam przydarzy czlowiek zostaje z choroba sam.

system go nie lubi bo generuje koszty, lekarz go nie lubi bo zabiera lekarzowi czas.

przychodnie go nie lubią bo robi zamieszanievsama swoją obecnością.

tak naprawde pacjent jest bezpieczny tylko w wierszach.


dziękuję Lari za Twoje piekne słowa.

uśmiechami dziękuję :)

Bożena Joanna
Bożena Joanna
2026-01-30
Piękna seria medyczna z psychologicznym podtekstem, pacjent nie zawsze jest tylko pacjentem, ale również wyobrażeniem pewnych idei i skojarzeń. Sądzę, ze peel wolałby pozostać tylko pacjentem a nie bohaterem scenicznym.
Serdecznie pozdrawiam


Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-01-31
Bożenko.

pacjenci , pacjenci.

czasem się zastanawiam czy oni są lekarzom do czego potrzebni.

bo tamci tylko w statystykach siedzą i pacjentów znaja z nich.


pacjent to petent.

napiszę jeszcze jeden wiersz o szalonym chirurgu.

idę teraz pod Twój nowy wiersz, bo ciekawy jest :)

dziękuję Bożenko :)


Pióro Amora
Pióro Amora
2026-01-30
Sztukę pisania prozą opanowałeś do perfekcji.
6/5
Pozdrawiam serdecznie.


Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-01-30

to dla mnie prawdziwy komplement :)

bardzo dziękuję.

ukłony :)

sturecki
sturecki
2026-01-30
W tym gabinecie robisz z wizyty u dermatologa mały teatr wstydu – krem, sterylność i to poczucie, że zaraz ktoś obejrzy cię „na wylot”, jakby skóra była życiorysem. Lekarz zachwyca się pieprzykami jak dziełami sztuki, mówi o „poezji melanocytów”, robi z ciebie galaktykę – po czym bez mrugnięcia przechodzi do skalpela, jak kustosz, który musi zdjąć eksponat z wystawy.
I na Twoje nieco ukryte pytanie „co tu jest naprawdę”? odpowiem – to jest śmieszne i straszne naraz, bo człowiek chce być traktowany normalnie, a tu nagle własna skóra robi się sceną, na której trzeba zagrać odwagę.
6/5


Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-01-31

:))))))))

sturecki
2026-01-30
Masz rację - jakby brać pacjentów “na hura”, to by człowieka szybciej wykończyło niż katar przodków. A „dermatologiczny teatr” brzmi jak tytuł na kolejny tekst.

Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-01-30

stu.

normalny dermatologiczny teatr :)

nic już wiecej nie potrafiłem wymyślić.

chociaż gdyby tak jechać z pacjentami na hura - chyba by mi życia nie starczyło.

dziękuję bardzo.

lubię Twoje komentarze :)

Marek Żak
Marek Żak
2026-01-30
Ta seria lekarska jest dla mnie najbardziej oryginalna i najlepsza. Pozdrawiam


Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-01-30

Marku.

co mam powiedzieć ?

dziękuję Ci serdecznie :)
najlepszego :)

Elżbieta
Elżbieta
2026-01-30
Brawo, Jacku, udało się świetnie! Doskonale wybrałeś temat wizyty i to pozwoliło na poprowadzenie wątku, z surrealistyczną fantazją, z poetyckim wdziękiem. Porównania, ochy i achy. zachwyty lekarza są fantastyczne i przezabawne. Uważam, dermatolog udał się nadzwyczajnie!
Jak pisałam przy laryngologu, wiersz, to nie wykład z medycyny, nie ma o co kopii kruszyć, jasne, że skalpelem zmiany się nie usuwa, najczęściej robi się to, teraz laserem i przesyła do dalszego zbadania, czy nie jest złośliwa! Ale to wiersz i nie na sensu robić z niego podręcznika. Twój , dermatolog, okazał się nie lada znawcą sztuki i do tego poetą.
Serdecznie pozdrawiam, Jacku z uśmiechem:))⭐️


Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-01-31
Elu.

obawiam się że gdybym odwiedził opisywanego ginekologa, to ten, gdyby mnie zobaczył.......
nie wiem z jaką prędkością ginekolodzy wylatują przez okno ale ten, właśnie ten, przekroczyłby barierę dźwięku.






Eluniu.

pozdrawiam :)

Elżbieta
2026-01-30
Jacku,
dziękuję i doceniam:)
Utwór jest świetny!
Życzę, Tobie dużo zdrowia i obyś nie musiał korzystać z porad tychspecjalistów i nie mam na myśli tylko ginekologa! :)🩵

Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-01-30

Eluniu.

napisałem ten utwor dla Ciebie :)

bo chcialaś :)

bez takich tam niuansów medycznych bo ani się na nich nie znam ani by pewnie nikogo nie zaciekawiły.

zabawa słowem.

cieszę się, ze Ci się podoba.

gdybys miała jakieś życzenia to tylko powiedz.

siedzę zima w domu i lubię pisać.

co prawda mam tylko smartfon ale nauczyłem się z nim dogadywać :)

błedy robi okropne ale to mój towarzysz w końcu.

najpiekniej Cię pozdrawiam :)

bądź Elu szczęśliwa :)




Moona@
Moona@
2026-01-30
Czyta się jak poemat*
Jakby dermatolog i pacjent byli poetami :)
Nie wyobrażam sobie wycinania zmian skórnych skalpelem bez choćby znieczulenia miejscowego ;)
Lektura zachęca do badań kontrolnych :)
Pozdrawiam :)


Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-01-30

to co ja biedny teraz mogę ?

kwiaty pod Twoje stopy.......

,,🌹🌹🌹


Moona@
2026-01-30
:)
W przypadki nie wierzę, chyba, że mianownik, celownik itd. ;)
A na zostanie wierszokletą* nie masz już mz najmniejszych szans :)

Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-01-30

Moona.

zastosowałem taki poetycki skrót myślowy.

bo w rzeczywistości to bylby wcześniej zastrzyk przeciwbólowy za 100 zeta z wielkopańskimi slowami tego przemiłego dermatologa :

panie X, dla pana specjalnie cienka igiełka !

poetów w tym wierszu nie ma.

to tylko ja, wierszokleta przypadkowy zabawiłem się w autora !

dziękuję za Twój koment :)

niech Ci się szczęści :)


WARS
WARS
2026-01-30
Nie chciało mi się czytać całości. Ale choroba weneryczna to poważna sprawa.


Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-01-30

Januszek.

"na plecach " !!!!!!!!!!!

to jest nokaut !!!!!!!!!

max !

jesteś super ;)

Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-01-30

dobrze, że nie czytałeś.

bo po co ?

od choroby wenerycznej gorsza jest schizofrenia.

taka paranoidalna.

na fest.

jest zajebista !!!


januszek
2026-01-30
na plecach?

Maciek.J<sup>(*)</sup>
Maciek.J(*)
2026-01-30
dermatolog prywatnie może zedrzeć skórę nawet z emeryta


Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-01-30

Maciek.

z emeryta szczególnie.

bo każdy forsy ma malo ale wystraszony jakby był milionerem :)

dzieki.

januszek
januszek
2026-01-30
Haloo!
Czy jest tu (wśród poetek, poetów ) jakiś lekarz ?
Czytając kolejną odsłonę mam problem , bo znów są... tak jakby strzały do jednej bramki.
A pamiętam jak moja ś.p. mama zawiozła ser, czyli dzisiejszy twaróg ale swojskiej roboty, to nawet rok w rok sam przyjeżdżał ( nawet z żoną ) do mamy i był bardzo miły , dopytywał: jak się czuje?, jak zdrowie? i td.
...
Osobiście wychodzę z założenia ze trzeba mieć zdrowie aby się leczyć, więc jako ze nie mam aż takiego .... to i z braku osobistego doświadczenia nie jestem kompetentny w ocenie owych następców Hipokratesa .

ps.
Jacku wczoraj gdzieś w Twoim komentarzu
Przywołałeś "Januszka " aby się wypowiedział w kwestii grzechu pierworodnego i sexu
Dziś mam odrobinę czasu i mogę ;
ale nie potrafię odnaleźć tamtego wpisu i autorki, i wiersza pod którym go zamieściłeś

Help!


Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-01-30
Januszku.

ja prosiłem o Twoją pomoc teologiczną pod wierszem poetki "maciejka" kartka z podróży.
obecnie na stronie 2.


dziękuję za Twój komentarz.

pozdrawiam.

januszek
2026-01-30
Ale proza wierszowana super!
z dyle- matem:
6/5? ; 5/6?

LydiaDel
LydiaDel
2026-01-30
To jest kosmiczna podróż po skórnych galaktykach. Z uczuciem i świetnymi metaforami, ale w tonie tak poważnym, że zachwyca do rozpuku. Uformowałeś podmiot w trochę ironizujący sposób. I to właśnie jest punktem zwrotnym w całym tekście. Temat poważny, a z lekarza zrobiłeś prawdziwego artystę (entuzjastę - rzeczoznawcę).
6/5 Serdecznie Jacku Ciebie pozdrawiam.


Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-01-30

Leo.

dziękuję Przyjaciółko za Twoje słowa :)

wiesz przecież, ze mi bardzo miło :)

gorące Leo pozdrowienia :)

dla Ciebie :)


Krystek
Krystek
2026-01-30
Dobrze, że wierszem przypominasz,
jak ważne jest sprawdzanie , czy po
słonecznych kąpielach nie mamy na
ciele czarnego intruza.
Serdecznie pozdrawiam z uśmiechem:)


Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-01-30

Krysiu.

tak szczerze to wcale nie zachęcam.

czasem lepiej niczego nie ruszać bo wyzwoli się lawinę.

serdecznosci Krysiu :)



Autor poleca


Autor na ten moment nie promuje wierszy
Pokaż mniej



X

Napisz powód zgłoszenia komentarza do moderacji

X

Napisz powód zgłoszenia wiersza do moderacji

 

x
Polityka plików cookies

Nasza strona korzysta z plików cookies. Używamy ich w celu poprawy jakości świadczonych przez nas usług. Jeżeli nie wyrażasz na to zgody, możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji na temat wykorzystywanych przez nas informacji zapisywanych w plikach cookies znajdziesz w polityce plików cookies. Czytaj więcej.

Klauzula Informacyjna

Szanowni Użytkownicy

Od 25 maja 2018 roku w Unii Europejskiej obowiązuje nowa regulacja dotycząca ochrony danych osobowych – RODO, czyli Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych).

W praktyce Internauci otrzymują większą kontrolę nad swoimi danymi osobowymi.

O tym kto jest Administratorem Państwa danych osobowych, jak je przetwarzamy oraz chronimy można przeczytać klikając link umieszczony w dolnej części komunikatu lub po zamknięciu okienka link "Polityka Prywatności" widoczny zawsze na dole strony.

Dokument Polityka Prywatności stanowi integralny załącznik do Regulaminu.

Czytaj treść polityki prywatności