X

Logowanie



Zapomiałaś/eś hasła? Przejdź do procedury resetującej.

studium rozpadu cz. I - ISTNIENIE

Wiersz Miesiąca 0
wolny
2026-03-28 09:59

na początku nie było mnie
był tylko nadmiar światła
przelewający się przez krawędzie nicości
jak mleko bogów
które skwaśniało od nadmiaru trwania

ktoś mnie z niego wycisnął
jak brudne światło przez płótno
i nazwał tak
jak nazywa się amputowane części które nie mogą wrócić do ciała

jestem tylko sińcem na gardle nicości
który przez pomyłkę nauczył się imienia



więc jestem
resztką po absolutnym nasyceniu
osadem po wieczności
która nie udźwignęła własnej pełni

mówią: z Boga
ale jeśli tak
to jestem jego krwawiącym przypisem
miejscem w którym nieskończoność
po raz pierwszy poczuła granicę

noszę ją w sobie jak cierń światła
jak gorzki pył stworzenia
który osiada na języku
ilekroć próbuję powiedzieć "jestem”

czas nie płynie
czas fermentuje we mnie
jak wino zamknięte w ciele
które nie było przygotowane na jego ciężar

​i każda chwila
jest tylko krwotokiem czasu
przez który wycieka sens
gęsty  nie do zatamowania


kochałem
i to było jak próba zszycia dwóch ran
cudzą skórą która nie chciała przyjąć mojego bólu
bo miłość to tylko głód całości
w świecie który potrafi już tylko pękać


więc każde dotknięcie
jest jak lizanie rany stworzenia
słodkie i nieodwracalne
bo przywraca pamięć o całości
której nie da się już zamknąć

chodzę więc dalej
rdzawy nalot na ostrzu nieskończoności
w skórze która jest tylko źle zagojonym brzegiem wieczności
w tym mięsie które gnije powoli
parując słodkim sensem


a jeśli coś zostanie
to nie imię
nie ciało
nawet nie echo

tylko napięcie
jak po zerwanej strunie
które jeszcze drży
choć nikt już nie pamięta melodii

więc istnieję
jak rana która nauczyła się śnić
jak fragment boga który zgubił swoją nieskończoność
i teraz świeci tylko tyle
ile wystarczy żeby wiedzieć
że kiedyś było więcej



autor
Migrena...1<sup>(*)</sup>
Migrena...1(*)

Ocena wiersza

Wiersz został oceniony
10 razy
Treść

6
6
5
4
4
0
3
0
2
0
1
0
0
0
Warsztat

6
2
5
8
4
0
3
0
2
0
1
0
0
0

Zaloguj się, aby móc dodać ocenę wiersza.





Komentarze

Kolor wiersza: zielony


Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.


Elżbieta
Elżbieta
2026-03-29
Jeszcze nie czytałam tak bolesnego wiersza o istnieniu. Zaczęło się nawet obiecująco od światła, ale wiem, że nadmiar potrafi boleć, właśnie tego doznaję, ale później było coraz mocniej! Niezwykłe porównania, wprowadzają niepokój, a wersy " jestem tylko sińcem na gardle nicości", czy "... jestem krwawiącym przypisem..."to jak obelgi rzucone sobie. Każda następna strofa dodaje więcej i więcej, jakby chciała ostatecznie zdeptać. Bolesny przerywnik, to "Kochałem..." brzmi jak szansa, która obróciła się w niwecz, istnienie, to rana, która się nie goi.
Bardzo emocjonalnie ciężki wiersz.
Jacku, piszę z "poślizgiem", mam kłopot z czytaniem dłuższych tekstów i z komentarzami, ale wiedz, że czytam i wczuwam się w treść!
Pozdrawiam Cię najserdeczniej jak potrafę:)⭐

Czasem
Czasem
2026-03-29
Czyżby początek cyklu? Jesli tak, już czekam na kolejne... (to tytułem wstępu)

Kiedy Cię czytam powoli klaruje mi się pewien wzorzec postrzegania człowieka. Kiedyś napisałam Ci "Kronika błędu". Podtrzymuję. Tutaj widać coś jeszcze. Świadomość bycia odpryskiem boskości. Na dodatek to wcale nie nobilituje, ani nie ułatwia istnienia. Wręcz przeciwnie. Przysparza bólu.

To co piszesz o miłości jest niesamowicie bolesne i piękne. Najgorsze, że myślę, że bardzo prawdziwe. To co ratuje ludzkość to brak wiedzy. Ty zdradzasz tę tajemnicę.

Pozdrawiam Cię ze swojego brzegu


Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-03-29

Kasiu.

mój brzeg jest Twoim brzegiem.

To brzeg istnienia które traci przyczepność.

dzięki Kasiu wielkie.

pozdrawiam Cię tym całym słońcem co przez balkon......


dziękuję za życzliwy komentarz :)

Kasiu :)

Annna2
Annna2
2026-03-29
Miłość i ból. I tęsknota- nieodłączne życia fragmenty
sensualny bardzo
6/5


Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-03-29
przeprowadzam właśnie Aniu sekcję zwłok na własnym JA, bycie, sensie.

jestem zanurzony w beznadziei.

dzięki Aniu.

Ahsoka
Ahsoka
2026-03-28
Używasz bardzo mocnych "brudnych" obrazów, które nadają Twojemu wierszowi mięsistą i zmyslową formę. Turpizm splata się z metafizyką. Chciałoby się uciec od tego wiersza, uciec z tego miejsca a jednocześnie coś każe tu zostać. Zadziwiające są stany Twojego ducha i zadziwiające drogi, którymi prowadzisz czytelnika. Pozdrawiam :)


Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-03-28

krucosć największą naszą siłą !!!!!!

o tak.

to fundament naszej wraźliwości .

empatii.

bez tego bylibyśmy jak te kamienie polne co może i pamietają ale kochac nie potrafią.

a my ?

ulala.

jeszcze jak !!!

fajnie piszesz.

inspirujaco bardzo :)

Ahsoka
2026-03-28
I to prawda, że zostaną po nas tylko struny zerwane w czyichś sercach, nawet nie imiona i nie wiersze, bo te ulecą jako pierwsze... więc aż tak bardzo nie ma co się do nich przywiązywać. Krusi jesteśmy i może to właśnie ta kruchość jest naszą największą siłą...

Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-03-28

a wiesz co Cię zatrzymuję ?

Twoja inteligencja !!!

mam ze sobą tak, że jak zaczynam grzebać myślami w swoich myslach (brzmi jakbym się na coś leczył) to zaczyna mnie to gnębić.

to piszę zeby się nie męczyć :)

bardzo Ci dziękuję za fajny konentarz :)

serdeczności dla Ciebie :)


LydiaDel
LydiaDel
2026-03-28


W chwili, gdy przychodzimy na świat, już zaczynamy się rozpadać. Świat zmienia się powoli, my zmieniamy się szybciej, a nasz czas jest krótki i ulotny. Dlatego każda chwila, każdy oddech, każdy uśmiech staje się cenny. To, co naprawdę mamy, to tylko teraźniejszość, która nie wróci. Wiersz uświadamia, że nasze istnienie jest fragmentaryczne i kruche, a człowiek staje się świadomy własnej przemijalności wobec nieskończoności. 6/5 Serdecznie pozdrawiam.


Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-03-28

Leo.

no tak - mamy terażniejszość.

tu i teraz.

ale dobrze ona nie wróży przyszłości.

boję się.

lubię czytać Twoje komentarze.

mają MOC.

moc Ciebie :)

milutko Cię pozdrawiam :)

Monia
Monia
2026-03-28
Człowiek jest na tym świecie po coś. Jednak tylko Bóg wie co nam jest pisane, a my temu dopomagamy albo nie pozdrawiam 😉


Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-03-28

Monia.

a najcudniejsze jest to , że nie wiemy co będzie za chwilę.

piekne i okrutne.

pozdrawiam Cię :)


TheRamones
TheRamones
2026-03-28
Twoje porównania... Tak dosadne, tak obrazowe. Widzi się, słyszy i czuje wszystko. Nadajesz słowom dźwięk, zapach i smak. Niesamowita umiejętność przekazu!

Nie da się przejść nad Twoim tekstem bez zatrzymania. Zostaje, zmusza do przemyślenia własnego bólu istnienia.

Brawo!



Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-03-28

bardzo, bardzo dziękuję :)

za slowa od świetnej poetki.

za moją nadzieję którą dajesz.

dziękuję :)


ElaK
ElaK
2026-03-28
Ciekawa filozofia o istności ludzkiej. Choć przechodzi ona proces przemijania, nie zginie, zostanie w pamięci innych. Cieszmy się życiem, póki nie zgaśnie i żyjmy tak, by zostały po nas piękne wspomnienia.
Pozdrawiam serdecznie.


Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-03-28

Elu.

cieszmy się więc :))))

tylko tak mi trudno jakoś.

jakbym jeszcze nie ozdrowiał z tęsknoty.

ale Ciebie ........Ciebie cieplo pozdrawiam :)

Bożena Joanna
Bożena Joanna
2026-03-28
NIe jesteśmy zaplanowani w tym świecie na stałe. Przeminiemy, tego nie da się uniknąć, żyjemy ciągle w napięciu, choć pamięć w nas i o nas się ulatnia. Warto ten niewielki skrawek czasu przeżyć najlepiej zgodnie ze sobą samym i w parze. Ran nie unikniemy.
Pozdrowienia


Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-03-28

Bożenko.

mam takie wrazenie, ze niczego nie unikniemy co jest na przeznaczone.

warto żyć.

bogato duchem.

pozdrawiam Bożenko :)

PIERRE
PIERRE
2026-03-28
To drugi wiersz z trzech jakie, Twoich czytać zapragnąłem..
poprzedni..ale nie o tym..
Ten intuicyjne znów na deser, bym nabrał zgłodniały tęsknoty głębi...
i drugi raz otrzymałem, com się spodziewał..Dziękuję:))

od Warsztatu zacznę po dwóch obrazach, jak gość w restauracji:
Spojrzałem nim trzeci akord muzyki- krew na ścianie ścieka, powoli..
Później się okaże w studium pytań o siebie- musiałeś zacząć tworzyć,
jak ja odbierać- od tego obrazu po zdziwionej postaci..
nie ma twarzy, lekko draperie podwija, bo nie patrząc może ubrudzić
z niepasującego świata bieli- to strój przecież balowy..
z innego czasu- fryzura już po weselu..czyżby i płeć inna..
Gdzie? Po co, to pytanie po krwi..
nie moja, bo nie krwawię..jeszcze trzymam, mam nogi choć bose..
nie jest to chyba Kopciuszek- muzyka nie ta..
Tu już pol nut oblega dookoła i spływa po tej ścianie bez końca,
Czy to ja?- a jeśli ja- to krew moja?..
Miejsce do wzięcia wody, oczyszczenia?
W tej zgniecionej, wciśnięta w szarość mego ciała przestrzeni..
A może chodzi, bym zdjęła..lecz nie śmiem patrzeć w górę,
tam zgodnie z kroplami pada, co paść musiało:
moja wewnętrzna krew zapożyczona,
co zlatuje wraz z chwilą jedynej wolności,
którą mam w sobie do jeszcze jednej chwili,
tej właśnie przede mną..
Czas zatrzymania, to czas decyzji?
Muzyka skończona..nie piszę dłużej niż trwa,
ani krócej..i nigdy nie poprawiam..
bo tak to czuciem tej chwili dziękuję..
ps.
i na sucho..przychodzi ekipa z mopami po nas:
Nie, damy mu zawieszkę na palec duży,
czy przeczyta, drugi zaśmiał się do pierwszego,
nie wiedząc, że nie był Pierwszy z tym pytaniem
nie zadając pytanie:
,,a ja tak skończę, jak ona..?
Popchnął czas na przód towarzysz-
co patrzysz..idziemy na lunch..nic tu po nas..
światło wyłącza się automatycznie..
Nikt nie wie dlaczego rano ,,Czyściec kto inny zajmuje,
inna ekipa sprząta i kto płaci wszystkie rachunki i gdzie ta ,,cholerna Elektrownia"..
Pozdrawiam Jacku..
Mój brat otrzymał to samo imię..a ja nigdy nie sprawdzałem znaczenia..
może dlatego, że zawsze tak liczył wiek taty:
Piotr jest młodszy od mamy o 2o lat, a tata od niej o trzy..
No cóż pewnie wiesz Przyjacielu..lecz, co zapisane, to ważne,
bo teraz odkrywam też brata swego sprawdzając..dziękuję, jeszcze raz,
Wierszu wybrany:

,,Jacek to polskie imię męskie
pochodzenia greckiego, wywodzące się od słowa hyakinthos (kwiat hiacynt). Jest to spolszczona forma łacińskiego imienia Hiacynt (Hyacinthus), które w Polsce funkcjonowało najpierw jako „Jacenty”. Mitologia wiąże je z Hiacyntem, młodzieńcem o niezwykłej urodzie, ulubieńcem Apollina."


PIERRE
2026-03-29
..pewnie tak, pole tajemnicy to przestrzeń do odkrywania wspólnych spraw i problemów, które mogą pozostać, być ignorowane a najchętniej i najpewniej rozwiązane przez osoby trzecie:))
ps.
Myślę, że nas łączy ten fakt, że szukamy kobiety, która właśnie to uczyni..każdy oczywiście innej..:))
zakładam, ze skoro o tym piszemy, to jeszcze to nie nastąpiło..??
ps.
Dziś zauważyłem w tym Sanktuarium a byłem tam
5 raz..zupełnie dwa nowe szczegóły- w tym jeden, że namalowany wizerunek oka wpisanego w trójkąt, jako symbolu Stwórcy, to bez wątpienia oko damskie..
Pozdrawiam i zostawiam z nowymi myślami i inspiracjami:))

Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-03-29
Piotrze.

dzięki za Twoją odpowiedź i za to, jak głęboko w nią wszedłes.

widzę, że czytasz przez własne doświadczenie i wiarę a to zawsze nadaje słowom dodatkowy cięzar.


dla mnie jednak ten wiersz nie jest świadectwem ani objawieniem, tylko próbą zmierzenia się z poczuciem pęknięcia, niedomknięcia, z tym "nadmiarem”, który zamiast spełniac rozsadza od środka.

te obrazy Boga czy nieskończonoscii są u mnie bardziej językiem niż deklaracją.

zostawiam więc trochę przestrzeni między tym, co napisałem, a tym, co Ty w to wkładasz.

bo może właśnie w tej różnicy jest sens spotkania.


pozdrawiam Cię Piotrze najserdeczniej :)

PIERRE
2026-03-28
*Słowem Wcielonym

PIERRE
2026-03-28
Jacku!
Empatia jest wspaniałą cechą do dialogu.
Na obrazie jest kobieta, Ty pisałeś o sobie do Niej,
więc ,,wczułem" się w Twój przekaz skierowany i zobaczyłem, jak pisałeś..po kolei, co widziałeś i czułeś..po za tym już czytałem dwa, ten trzeci..
To dużo mówi mi, nawet w poprzednim ośmieliłem się poprzez moje doświadczenie życia radzić a raczej przestrzec..
Ludzi traktuję w pracy i dookoła, gdzie Bóg mi postawi, jako szansę zrozumienia ich potrzeb, zwłaszcza bólu i pytań, jakie niosą i choć przez gest czy Słowo uruchomić w Nich jedną, kluczową myśl- nie są sami..
Zaznałem wiele i wiele chcę ofiarować z Tego, który mnie prowadzi..bo czy uczy?
Mam serce, które doświadczyło cudu jednego z największych w historii ludzkości- tak śmiem twierdzić- mam na to świadka- Siostrę, którą nazwałem wcześniej - ,,Kropelką mego Serca"..
To zmienia Wszystko.
,,Nie ma nic, co by mogło odłączyć od Chrystusowej Miłości"-to żyje i bije tak mocno, jak cierpienie, ból i radość, szczęście wybuchające ekstazą i uniesieniem..przekracza to ciało, bo z Ducha a Ten ,,podąża, gdzie chce i jak chce"..a co dzień objawia się słowem wcielonym, jak Deszcz na ziemię- to wydedukowałem co dzień od 05.10.2019 odbierając Słowa kluczowe, coraz więcej i więcej, jak narasta ,,gotowość moja" do odbioru, z dobowym, kilkugodzinnym wyprzedzeniem..zapewne dlatego, tak w zeszłym roku natchniony stwierdziłem- bo ziemia ma ruch wirowy i są strefy czasowe- a ,,Duch Boży unosi się nad sklepieniem niebieskim pomiędzy niebem a ziemią i sieje tak obficie, bo Jest Szczodry!
Tak, jestem wrażliwy- na to co dostaję i gdzie jestem..
Pozdrawiam, bo z szacunku to pisze, bo czuję..nie widzę a czytam, że masz Jacku ,,czucie myśli ważnych"- o istotę rzeczy- egzystencjalnych:))
ps. jak widzisz nie brak Odwagi..znasz Dary Ducha Świętego?
Z poważaniem,
Piotr Daniel, Jan Chrzciciel

Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-03-28
dziękuję Ci serdecznie za Twój komentarz.

czytam go jak osobny wiersz - pełen obrazów, pytań o tożsamosć i granice, które sam staram się uchwycić w mojej poezji.

cieszę się, że mój tekst wywołał w Tobie taką wizualną i emocjonalną reakcję , że pozwolił spojrzeć na przestrzen między Ja a nieskonczonością, czasem i miłością, i przywołał pytania o własne "ja”.

fascynuje mnie, jak w Twojej interpretacji łączy się doswiadczenie wiersza z osobistą refleksją tzn. imię, obrazy, krew, światło .

jakbyś patrzył na mój tekst nie tylko oczami czytelnika, ale również własnej świadomości.

to pokazuje, że poezja żyje nie tylko w słowach, ale w tym, co w nas wywołuje, w przestrzeni miedzy doswiadczeniem a odbiorem.


Twój komentarz daje mi poczucie, że wiersz i myśl, którą próbuję przekazac znalazły w Tobie rezonans.

dziękuję za tę wspólną podróż przez obrazy, czas i granice istnienia .

naprawdę doceniam Twój uwazny i głęboki odbiór.

serdecznie Cię pozdrawiam :)

szkoda, że nie jesteś dziewczyną :)

bo przez moment miałem umyslową teleportację do umysłu kobiety :)

to tylko moja mala szczera dygresja.

jest OK

wszystkiego dobrego Ci życzę.

idę poczytać Twoje wiersze !

j.

PIERRE
2026-03-28
teraz patrzę na profil ..Masz na imię, jak mój brat- Jacek:))
Pozdrawiam:)

PIERRE
2026-03-28
errata:
*intuicyjnie
*(nie ma)
*pól( pół) nut
*nie z(a)dając pytania
*młodszy od mamy o 20 lat,
a tata od niej o trzy starszy..

Krystek
Krystek
2026-03-28
Tak jest, że wszystko się zmienia i przemija.
Już od poczęcia aż do śmierci tak ciało jak
i sposób myślenia i postępowania są inne.
Dzięki wspomnieniom możemy wracać do
przeszłości, a nasze marzenia przenoszą nas
do przyszłości. Cieszmy się z życia póki mamy
takie możliwości.
Serdecznie pozdrawiam, myśli radosne
zostawiam:)


Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-03-28

Krysiu.
masz oczywiscie rację !

cieszę się kazdą chwilą.

chwilowo idzie mi to ciężko.

ale może przejdzie.

dzięki Krysiu :)

sturecki
sturecki
2026-03-28
Uderza mnie ten moment „a jeśli coś zostanie to nie imię”, bo choć poeta próbuje odebrać sobie trwałość, to przecież paradoksalnie właśnie imię – zapisane w słowie – najdłużej opiera się rozpadowi, więc wrócę do całości po przeczytaniu wszystkich części, ale tu już czuję, że to napięcie jednak będzie miało podpis.
Wiersz może istnieć jako samodzielny twór.
5/6


Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-03-28

Stu.

świetny Twoj koment.

napisałem jeszcze dwie części.

zagubienie i wyzerowanie.

chcialem domknać pewne myśli które próbowały uwic we mnie gniazdo i mnie zapętlić.

to je wierszsmi rozpedziłem.

dzięki Stu :)


Autor poleca


Autor na ten moment nie promuje wierszy
Pokaż mniej



X

Napisz powód zgłoszenia komentarza do moderacji

X

Napisz powód zgłoszenia wiersza do moderacji

 

x
Polityka plików cookies

Nasza strona korzysta z plików cookies. Używamy ich w celu poprawy jakości świadczonych przez nas usług. Jeżeli nie wyrażasz na to zgody, możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji na temat wykorzystywanych przez nas informacji zapisywanych w plikach cookies znajdziesz w polityce plików cookies. Czytaj więcej.

Klauzula Informacyjna

Szanowni Użytkownicy

Od 25 maja 2018 roku w Unii Europejskiej obowiązuje nowa regulacja dotycząca ochrony danych osobowych – RODO, czyli Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych).

W praktyce Internauci otrzymują większą kontrolę nad swoimi danymi osobowymi.

O tym kto jest Administratorem Państwa danych osobowych, jak je przetwarzamy oraz chronimy można przeczytać klikając link umieszczony w dolnej części komunikatu lub po zamknięciu okienka link "Polityka Prywatności" widoczny zawsze na dole strony.

Dokument Polityka Prywatności stanowi integralny załącznik do Regulaminu.

Czytaj treść polityki prywatności