X

Logowanie



Zapomiałaś/eś hasła? Przejdź do procedury resetującej.

Bez świadków

Wiersz Miesiąca 0
wolny
2026-01-10 19:29


Zimno wchodzi pierwsze.

Powietrze brudne jak pamięć,
która nie należy już do nikogo.

Ona pali, obojętna.
On stoi obok - już nieobecny.
Pod paznokciami czarny pył.
Na dłoniach noc,
która nie zeszła do końca.

Schody pracują pod butem -
suche pęknięcia w pionie.

Drzwi:
metal, fakt, chłód.

Cisza jest blisko.
Oddech za blisko.

​Na parapecie pióro.
Martwy przecinek w środku niczego.
Ktoś próbował mówić i
połamał język o ciszę.


Ciało wchodzi w ciało bez pytania.


To była próba generalna śmierci:
bez widowni, bez sensu.

Ciała użyte
jak rekwizyty ciszy.

Nie ma muzyki.
Znaczenie zostało na zewnątrz,
razem z imionami.

W ustach pot i kurz klatki schodowej.
Palce trafiają w ciało,
które się cofa.
Pod skórą coś bije
jak serce po bójce —
za głośno, za krótko.

Ból, który wystarcza,
żeby świat się nie rozpadł.
Zgrzyt zębów.
Pot.
Uderzenie w ścianę -
nie za mocne.
wystarczające.

Nie gniew -
tylko waga istnienia, przygniatająca do ściany.

Wszechświat zaciska się
do pętli na tętnicach.


To nie jest miłość.
To nawet nie jest pragnienie.
To napięcie,
rytm,
teraz,
które nie ma przyszłości ani przeszłości.


Zegary w całym mieście
stają na chwilę,
żeby ich nie liczyć.


Potem nic.
A „nic” nadal trwa.

Ona wychodzi pierwsza.
On zostaje pusty,
jak miejsce po zdaniu, które nie powinno było powstać.

W przedpokoju brzęczy lodówka.
Trawi ciszę.

W rurach coś stuka.
Ktoś spuścił wodę piętro wyżej.

Zegar potyka się o następną minutę.
Nie ma kogo budzić.


Świat wykonuje swoje czynności bez świadków.
Zabrakło ich dla nich samych.
Nawet grzech byłby tu jakąś nadzieją.

Ale Bóg też wyszedł przed nimi.
Bez słowa.







autor
Migrena...1<sup>(*)</sup>
Migrena...1(*)

Ocena wiersza

Wiersz został oceniony
7 razy
Treść

6
6
5
1
4
0
3
0
2
0
1
0
0
0
Warsztat

6
0
5
7
4
0
3
0
2
0
1
0
0
0

Zaloguj się, aby móc dodać ocenę wiersza.





Komentarze

Kolor wiersza: zielony


Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.


jolka
jolka
kwadrans temu
Zawsze nas zadziwia a czasem oburza równoległość światów:tragedia z wieloma aktorami trwa/widzowie w teatrze nie interweniują/ a obok toczy zwykły świat...Oburzamy sie często,choć nieraz bylismy znudzonymi widzami.Tutaj zamiast słów i spojrzeń jest chwilowe,bolesne,zamierzone zderzenie juz wiadomo,że będa następne...Przerażające...

Larisa
Larisa
ponad pięć godzin temu
Nie bardzo rozumiem rolę Boga w Twoim wierszu?
Dwoje ludzi umawia się na perwersyjny seks i co ma do tego Bóg? Być może brak obecność Boga w puencie ma za zadanie podkreślić nieobyczajność ich zachowania/czynu, a gdyby był? Czy to cokolwiek by zmieniło? Człowiek powinien sam odczuwać wstyd za swoje niemoralne zachowania. Dwoje dorosłych ludzi robi to, na co ma ochotę jeżeli robią to za przyzwoleniem jednej i drugiej strony.

Bardzo dobra narracja! Jak kadr filmowy. Zachowane szczegóły drugiego planu; pióro, schody, pęknięcia ścian, praca lodówki, odgłosy dochodzące z zewnątrz, a w środku - "martwa cisza po akcie/fakcie". Na początku jest napięcie, tajemniczość... papieros, a na końcu pustka... Spotkanie było czysto fizyczne, bez porozumienia dusz.
Zimno wieje przeraźliwie... krzyk duszy o pomoc, bo ciało napełniło się i nasyciło i nie protestuje, tylko dusza pozostała samotna. Sama fizyczność szczęścia nie daje, jest krótkotrwałą, wypalającą chwilą. Jak sztorm na oceanie, a potem zalega cisza...

Człowiek tęskni za miłością... taki wniosek nasuwa mi się na koniec mojej wypowiedzi i ta tęsknota została wymownie i poetycko ukazana! Refleksyjnie.

6/5.
Serdecznie Cię pozdrawiam. Migu:)

Jastrz
Jastrz
ponad pięć godzin temu
Bywa. Miłość odeszła. Ci ludzie są już dla siebie nikim, Jednak pozostała pomiędzy nimi fizjologia. Oczywiście jest to złe, jak każda redukcja. Coś, co kiedyś dawało im szczęście, dziś daje im zaledwie odprężenie...

Bożena Joanna
Bożena Joanna
ponad pięć godzin temu
Niesamowity dynamizm, tyle problemów tłoczy się w tym wierszu, a na czele samotność, tej parze opadły skrzydła, nie potrafią wbudzić dawnych uczuć i czują się wyizolowani z dala od innych.
Dramaturgia jak w teatrze. Umiesz wzbudzać emocje u czytelnika.
Serdecznie pozdrawiam

LydiaDel
LydiaDel
dziesięc godzin temu
Wow, chyba tak jest. Niezobowiązująco. Pozostaje tylko niesmak. Nawet Bóg się wzdryga. Z drugiej strony, takimi nas stworzył.
"Nawet grzech byłby tu jakąś nadzieją." - Grzech? To popęd, udający nadzieję, a raczej fizjologiczną potrzebą.
Wiersz przesiąknięty obojętnością uczuciową i biernym przyzwoleniem.
Jesteś czujnym obserwatorem i idziesz przez życie z otwartymi oczami, zauważając więcej, niż inni. 6/5 Serdeczności

Viola Arvensis
Viola Arvensis
dziesięc godzin temu
Smutna wersja niemiłości, proza życia wbita w poezję.
Zimno, zimno , mróz...
Bolesna apatia i obojętność.
Świetnie dobrane słowa i środki stylistyczne.

Aż ma się ochotę napisać :
z poważaniem
W.

Marek Żak
Marek Żak
dziesięc godzin temu
ONS czyli one night stand, dla rozładowania napięcia i do domu, jak piszesz. Było, jest i będzie. Pozdrawiam.

maciejka
maciejka
dziesięc godzin temu
"Potem nic.
A „nic” nadal trwa." - cały wiersz oddziałuje - jest opowieścią, która trwa. bardzo sensualną opowieścią dla mnie. Wiesz, co mnie najbardziej porusza?
Obojętność. Nie wiem, dlaczego, ale właśnie obojętność bohaterów wiersza porusza. Gdy jest obojętność, nie ma już nic. I to nic trwa.
Dobry wiersz, bardzo.

Krystek
Krystek
dziesięc godzin temu
Niestety żyjemy w czasach obojętności
i znieczulicy na nieszczęście, kłopoty
bliźniego. Często za ścianą samotna
osoba potrzebuje pomocy. Smutek
nie ma świadków.
Serdecznie pozdrawiam, pozytywne
myśli zostawiam:)

januszek
januszek
dwanaście godzin temu
Bóg uczynił nas wolnymi
i nie zamierza
danej wolności gwałcić
uczynił też nas rozumnymi
abyśmy umieli wybierać z Nim czy bez Niego
uczynił nas wiecznymi
abyśmy trwali w naszym świadomym wyborze.
Czasami to kosztuje
ale i On sam zdecydował się na straszliwą śmierć krzyżową za nas.

Tyle o końcowym fragmencie

Serdeczności.


januszek
dwanaście godzin temu
ps
" zimno wchodzi pierwsze"
Tak.
Na obecną falę zimna tez patrzę z niepokojem


Autor poleca


Autor na ten moment nie promuje wierszy
Pokaż mniej



X

Napisz powód zgłoszenia komentarza do moderacji

X

Napisz powód zgłoszenia wiersza do moderacji

 

x
Polityka plików cookies

Nasza strona korzysta z plików cookies. Używamy ich w celu poprawy jakości świadczonych przez nas usług. Jeżeli nie wyrażasz na to zgody, możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji na temat wykorzystywanych przez nas informacji zapisywanych w plikach cookies znajdziesz w polityce plików cookies. Czytaj więcej.

Klauzula Informacyjna

Szanowni Użytkownicy

Od 25 maja 2018 roku w Unii Europejskiej obowiązuje nowa regulacja dotycząca ochrony danych osobowych – RODO, czyli Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych).

W praktyce Internauci otrzymują większą kontrolę nad swoimi danymi osobowymi.

O tym kto jest Administratorem Państwa danych osobowych, jak je przetwarzamy oraz chronimy można przeczytać klikając link umieszczony w dolnej części komunikatu lub po zamknięciu okienka link "Polityka Prywatności" widoczny zawsze na dole strony.

Dokument Polityka Prywatności stanowi integralny załącznik do Regulaminu.

Czytaj treść polityki prywatności