w przednocnym trelu…
#############################
o czym snujecie wasze rozmowy
wytrelowane w ciemnej koronie
splecione bujną gęstą zielenią
niby kochanków złączone dłonie
jakież tematy was tak nurtują
śpiewy doniosłe gnają w nut drganiu
noc zaraz wsunie kir na obłoki
może pomyślcie o kołysaniu
do snu gdyż pociech czas na sen bogi
utulcie w szeptach trelich pisklęta
już bezgłos wietrzną szpetność układa
na liściach w których cisza zaklęta
lulaniem własnym dźwięczność swą gładzi
niknie koncertu melodia czysta
sen już zawitał na moim progu
koniec dnia nadszedł to jego przystań
###############################
@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@
