X

Logowanie



Zapomiałaś/eś hasła? Przejdź do procedury resetującej.

Dziewczynki z asfaltu

Wiersz Miesiąca 0
wolny
2026-01-08 10:21


Na poboczu, tam, gdzie dzień i noc mieszają się
jak świeża krew w brudnej filiżance, stoją – „dziewczynki”,
twarze ich oświetlone reflektorami
jak manekiny z wystawy grzechów, które ktoś zostawił,
żeby lśniły w ciemności jak lodowate diamenty z krwi i kurzu.

Śmieją się cienko, śmiechem sprzedawanym na minuty,
który odbija się od asfaltu jak plastikowa zabawka
zmiażdżona przez ciężarówkę,
i pęka w tysiąc dźwięków, które drżą w powietrzu,
nie dla ucha, ale dla ciała, które czuje ciepło rozpadu.

Kierowcy – rycerze szos
z rdzą kilometrów w sercu –
mylą pożądanie z wybawieniem, zatrzymują się nagle,
jakby samotność wskoczyła na maskę i wbiła pazury
w światło reflektorów,
jakby śmierć przyszła po swoje w najprostszej formie: dotyku.

Wsiadają w tę ciemność jak w automat z losami,
które zawsze wygrywają klątwę – lepka, śmierdząca klątwa,
która przywiera do skóry jak cień po pożarze,
jak sół w ranie, co nigdy nie przestaje szczypać,
jak szron, który zamarza w żyłach, wstrzymując oddech.

A choroby wracają z nimi jak czarne gołębie,
z piórami pełnymi szeptów i trucizny,
które nocą siadają żonie na ramieniu,
dziobią jej zaufanie do kości,
zamieniają ciepło w pył, zimno w ból,
i wciągają w siebie kawałki serca,
tak, że bije nie tam, gdzie trzeba,
a krzyczy tam, gdzie nie ma słów.

Wracają do domów z „pamiątkami” tak egzotycznymi,
że nawet wirusy zadają pytania:
kto tu zwariował naprawdę?
Patrzą w lustro z osłupieniem – nie poznają twarzy,
która przed chwilą wciąż miała ciało,
teraz wypełnione chemicznym oddechem ulicy,
i światem, który twardo depcze po duszy.

W kuchni żona pyta: „Dlaczego znowu unikasz światła?”
Nie wie, że mąż przywiózł spod znaku kilometra ruinę,
starannie zapakowaną w milczenie i perfumy obcej skóry,
w spalone wspomnienia, które pachną popiołem i krwią,
i zostawiają na rękach rany, których nikt nie umie obmyć.

Moralność leży na poboczu jak potrącony lis –
wszyscy widzą, nikt się nie zatrzymuje,
wszyscy patrzą, jakby zło było oczywistością,
jakby czekało na kurs życia w przyspieszonym tempie,
jakby każdy błąd był tylko kolejnym kliknięciem
w automacie cierpienia.

„Dziewczynki” stoją dalej, przetrwanie nauczyło je cierpliwości,
jakby były latarniami z żarzącymi się żarówkami bólu,
postawionymi, by oświetlały cudzy upadek,
jakby nad każdą z nich wisiał anioł z wyrwanymi skrzydłami,
trzymający w dłoniach ich los jak garść czarnego pyłu –
i za każdym razem, gdy sprzedają dotyk,
ten anioł dmucha w ten pył,
rozsiewając go po świecie jak zarazę cudzego grzechu,
aby każdy grzech odbił się w ich oczach jak ostrze stali.

Liczą pieniądze, jakby przeliczały własną niewidzialność,
a świat mija je z prędkością wstydu udającego pośpiech,
jakby wszyscy byli ślepi, głusi i martwi jednocześnie.

I tylko noc – wielka, czarna gospodyni samochodowych grzechów –
poleruje gwiazdy, zamienia je w lustra ludzkich win,
i patrzy, jak ludzie sprzedają sumienia za chwilę dotyku,
zimną jak moneta wyjęta z błota,
twardą jak kamień, którym rozbijają własne serca.

Małżeństwo kruszy się jak witraż uderzony kamieniem cudzej skóry –
kolory uczuć rozsypują się w kurz,
nie ma już przez co przejść światłu,
bo wszystko, co było, zostało odarte z delikatności,
pozostały tylko ostre krawędzie, które tną duszę.

Cały ten teatr kręci się dalej,
jakby ktoś nakręcił go kluczykiem od stacyjki,
aktorzy nie wiedzą, że grają w tragedii,
i że scenariusz pisze noc, która nigdy nie kładzie się spać,
której oczy widzą wszystko, a serce nie zna litości.

Nikt tu nie jest diabłem, ale każdy niesie iskrę,
która może podpalić dom, życie, twarz w lustrze,
i w tym ogniu ujawni się prawda – surowa, bezlitosna,
ostra jak brzytwa.

Bo na poboczu, przy asfalcie,
gdzie człowiek zdejmuje człowieczeństwo jak brudny kombinezon,
nawet cienie mają choroby.

A miłość – jeśli kiedykolwiek tędy jechała –
wróciłaby tylko po własną, dawno zgubioną tożsamość,
i płakałaby nad resztkami tego,
który kiedyś nazywał siebie „człowiekiem”.






autor
Migrena...1<sup>(*)</sup>
Migrena...1(*)

Ocena wiersza

Wiersz został oceniony
11 razy
Treść

6
7
5
4
4
0
3
0
2
0
1
0
0
0
Warsztat

6
2
5
9
4
0
3
0
2
0
1
0
0
0

Zaloguj się, aby móc dodać ocenę wiersza.





Komentarze

Kolor wiersza: zielony


Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.


Jastrz
Jastrz
dzień temu
Wiersz dobrze napisany (daję 5/6), ale się z nim nie zgadzam.
Uważam że prostytucja to nie jest miłość, a usługa. A więc jeśli jest na nią popyt - pojawi się i podaż. I to jest zdrowy układ. Nikt nikogo nie okłamuje, że go kocha, tylko jedna strona płaci, a druga świadczy. I jak we wszystkich usługach mamy tu różne standardy. Kto idzie do burdelu (agencji) ma gwarancję, że nie przywlecze do domu jakiejś paskudnej choroby. Kto korzysta z usług stojących przy drodze pań takiej gwarancji nie ma, ale za to zapłaci znacznie mniej. - Rynek.
(Oczywiście jeśli kierowca jest żonaty, powinien przed intymnym zbliżeniem do żony wykonać test Wassermanna. Mówiąc językiem handlowym osoba, która nic wspólnego z umową nie miała nie powinna płacić odsetków..)
Sam po rozwodzie nieraz korzystałem z usług agencji. Czy naprawdę uważasz to za mniej moralne, niż gdybym uwiódł i porzucił jakąś kobietę, której nie kocham?


Migrena...1<sup>(*)</sup>
ponad dwanaście godzin temu
mogę tylko napisać, że rozumiem.

punkt widzenia.....

dziękuję.

Czasem
Czasem
dzień temu
Jacku... znów czytam już bodaj po raz trzeci i pomału dojrzewam do odpowiedzi. Dziewczynki są tu tragicznym pretekstem do refleksji nad tragizmem ludzkości. Rozwalił mnie fragment kiedy samotność wskakuje na maskę i wbija pazury w światło reflektorów. A potem choroby siadające pod postacią czarnych gołębi na ramionach żon... itd. Twoja metaforyka jest dosadna, ale bardzo trafna. Tworzy przed moimi oczami obrazy, które rozumiem i które bolą.
Same dziewczynki są niewidzialne. Nawet dla kierowców. W ich niewidzialności jest bodaj więcej tragizmu niż w ich wykorzystaniu. Zatraciły swoje człowieczeństwo jeszcze wcześniej, zanim zrobili to kierowcy.
Ech przesmutne, ale jak dobrze napisane...

Pozdrawiam Cię ciepło i jasno w ten mrok


Migrena...1<sup>(*)</sup>
dzień temu
Kasiu.

dlatego wlaśnie nie poświęciłem im tutaj czasu.

bo to życie jest dramatem.

wystarczy zwichnięcie, zły krok żeby świat wokół nas zawirowal w czarnych barwach.

jesteśmy sprawcami i ofiarami.

weszłaś w ten mrok z precyzja chirurga oka.

dziękuję.

w Twoich słowach są moje myśli.

moje przesłanie.

cóż począć ?

gdzie szukać pomocy ?

nie wiem.

dziękuję Kasiu.

rozświetlilaś mrok !

maciejka
maciejka
dwa dni temu
auta przyspieszały
jeden drugi
kolejne
jakby bały się czarnego nieba
lub
kobiety w czerwonej sukience

stała na moście
a rzeka zimna i głęboka
bardzo


Migrena...1<sup>(*)</sup>
ponad dwanaście godzin temu
poetycko wytworne.

dziękuję

maciejka
ponad dwanaście godzin temu
Takie nawiązanie po mojemu :-)

Migrena...1<sup>(*)</sup>
dzień temu

Nata.

Twój wiersz dotknął mnie jak cichy podmuch w nocy, lekki, a jednak pełen życia.

w nim jest rytm, który zostaje w sercu, i ciepło, które sprawia, że swiat na chwilę staje się miękki i jasny.

dziękuję Ci za ten Twój głos.

tak prawdziwy, delikatny i piękny.

jestem Nata wzruszony.

piękny literacki gest.

dziękuję.

maciejka
dzień temu
auta przyspieszały
jedno drugie
kolejne
jakby bały się czarnego nieba
lub
kobiety w czerwonej sukience

stała na moście
a rzeka zimna i głęboka
bardzo

jolka
jolka
dwa dni temu
Zniszczenie,zatracenie,ruina zwielokrotnione na tysiacach kilometrów.. To rucizna krążąca żyłami dróg, prezent-niespodzianka trafia do domu już pod imieniem i nazwiskiem,aktorzy są gotowi;wiedzą,że grają w tragedii,dopiero muszą nauczyć sie ról.Okazuje się,że to już nie teatr a zmarnowane życie...Świetny wiersz,szczególnie w opisie scenerii:anonimowość,ciągły ruch i szybkość,by myśl nie zdążyła się zatrzymać..


Migrena...1<sup>(*)</sup>
dwa dni temu
Jolu.

dziękuję Ci serdecznie za wspaniały komentarz.

wszystkiego dobrego .

LydiaDel
LydiaDel
dwa dni temu
To bardzo przejmujący wiersz.
"A miłość – jeśli kiedykolwiek tędy jechała –
wróciłaby tylko po własną, dawno zgubioną tożsamość,"

No miłością bym to nie nazwała. Współczuję dziewczynkom i kierowcom.
Żadna i żaden nie prowadzi takiego życia dla przyjemności, pewnie zmuszeni sytuacją, tęsknotą za bliskością, samotność, sytuacja finansowa...przyczyn jest wiele, a każdy ma swoje.

Zwierzęta kierują się instynktem, a człowiek jest inteligentniejszy i skomplikowany.

Dałeś obrazy z życia, a ono nie jest łatwe. Ja współczuję. Z drugiej strony, może żadna żona nie czeka na rycerza? Żyje swoim życiem, a on nie ma do kogo wracać. Twój wiersz zmusza do przemyśleń, nie można obojętnie przejść koło tego tekstu. 6/5 Serdeczności


Migrena...1<sup>(*)</sup>
dwa dni temu
Leo.

są takie zjawiska w ludzkim zyciu których zrozumieć nie sposob.

ja nie potrafię.

to tylko o tym napisałem.

zawód,- prostytutka.

niby jak inne.

ale........nie dla mnie.


dziękuję za Twoje slowa.

szczęścia dla Ciebie :)

Elżbieta
Elżbieta
dwa dni temu
Czytałam ten wiersz że ściśniętym sercem! Trudno zrozumieć takie sytuacje siedząc w fotelu w ciepłym mieszkaniu z kubkiem kawy w ręku.
Nawet trudno mi się odnieść do tego utworu.
Kim są "asfaltowe dziewczynki", nie mam pojęcia, a ci mężczyźni z kabin ciężarówek, tygodniami w trasach, co czują, zapominając o żonach, rozgrzani drganiem samochodowego silnika, też nie wiem, ale myślę sobie, ile zwierzęcia jest w człowieku, skoro nie jest w stanie zapanować nad popędami.
Réne Dubos'a francuski mikrobiolog, patolog, humanista autor, wielu książek, m.in "Tyle człowieka, co zwierzęcia" dowodził, że człowiek współczesny, nie tak bardzo różni się od człowieka pierwotnego. Najwidoczniej miał rację, skoro rozsądek nie jest w stanie zablokować instynktu.
Serdeczności, Jacku:)⭐️


Migrena...1<sup>(*)</sup>
dwa dni temu
Elu.

juz chyba macie dość tych moich smutnych wierszy.

człowiek to niestety super bestia.

wykształcony dobrze ubrany, pachnacy ale wewnątrz bestia.

degeneraci.

150 różnych płci.

parady golasów w obrzydliwych pozach.

Elu.

potrzebny izolacjonizm.
rodzinny, domowy.

tylko co dalej ?

Elu.

dziękuję.

pozdrawiam Cię w zadumie :)

Annna2
Annna2
dwa dni temu
Smutny wiersz.
Bo tak naprawdę- jak bardzo ludzie potrafią sobie szkodzić i innym.
Kiedyś Papież Franciszek( w książce, a właściwie w książce wywiadzie rzece opowiadał o kobiecie
matce dzieciom.
Pomagał jej( trudniła się tym zawodem, bo utrzymywała dzieci po śmierci męża),
był wtedy biskupem Buenos Aires.
Gdy przynosił jej paczki z żywnością- zawsze zwracał się do niej- pani.
Zapytała kiedyś zdziwiona- czemu tak? Zawsze tak do niej z szacunkiem- tak inaczej niż inni.
Bo jest Pani Człowiekiem.

A życie bywa podłe.
6/5


Migrena...1<sup>(*)</sup>
dwa dni temu
Aniu.

przecież wiesz, że Ty piszesz zawsze z głębią.

czasem się zadumam albo musze porozmyślać.

czasem odpowiadam Tobie pierwszej ze wszystkich bo cos W Tobie mnie porywa i muszę zaraz bo wywołujesz napięcia.

i chyba nie muszę juz tego pisać jak Twoje slowa są dla mnie ważne, bo Ty o tym dobrze wiesz.

a jeżeli bywa, że się zagapię - przepraszam !!!

mój wuj był profesorem fizyki na politechnice łódzkiej.

wiosną kupil sobie skórzane trzewiki.

były solidne i wytworne ale jeden był jakby dwa numery za mały.

wuj często rozcieral sobie podwiniete palce stopy.

jesienią przyszedł do domu w butach przemoczonych deszczem .

ciotka postawila buty na kominku aby wyschły.

wsadziła do buta dłoń i wyjęła zwitek papieru jakie w fabryce wsadzali aby zachowac fason.

i wuj całe lato chodził łaził z tym papierem w jednym bucie.

fizyk, prorektor ds. nauki !!!!!

to co Ty Aniu dziwisz się prostemu magistrowi ?

czesto zdarza mi się kroic chleb tepą strona noża.

bądź Aniu dla głupka wyrozumiała.

jesteś moją intelektualna idolką !!!

wiesz przeciez o tym !

jacek.

Migrena...1<sup>(*)</sup>
dwa dni temu
Aniu.

postawa Franciszka ?

o ileż świat byłby piękniejszy gdybyśmy widzieli człowieka w człowieku ?

jak On.

"czlowiek jest grzeszny i przechodzi od smrodu pieluch do odoru całunu" - z Gubernatora.

dziękuję Aniu .

Annna2
dwa dni temu
Wszystkim są odpowiedzi, mnie nie.
Ale ok, nie ma przecież obowiązku odpowiadania, nie ma obowiązku szacunku.
Mnie tu nie ma , nie będzie już
papa, nara- miłego dnia

Maciek.J<sup>(*)</sup>
Maciek.J(*)
dwa dni temu
też kiedyś napisałem na podobny temat
i nazwałem te ,, panienki,, popsute dziewczyny
nie zepsute a popsute właśnie...


Migrena...1<sup>(*)</sup>
dwa dni temu
Maćku.

i trafiłeś.

one rzeczywiście sa popsute !

świetne okreslenie

zapamietam.

dziękuję.

Kornel Passer
Kornel Passer
dwa dni temu
Tym, co najbardziej wkurza, to możliwość zakażenia żon HIV-em przez "rycerzy szos". Wiersz dotyka tematu ważnego i zawiera sporo ciekawych i świeżych określeń, ale jak na mój gust, jest nieco za długi. Pozdrawiam:)


Migrena...1<sup>(*)</sup>
dwa dni temu
na tym się nie znam.

nie mam nawet komputera.

ale czytałem artykuły twórców sztucznej inteligencji ostrzegajacych przed jej działaniem przeciw ludziom

Kornel Passer
dwa dni temu
AI jest o tyle problemem, że operując "ukradzionymi" fragmentami poezji prawdziwych autorów i wykorzystując istotę poezji czyli wieloznaczność i niedokładność wypowiedzi może w nieskończoność kompilować pewne schematy emocjonalne tak, że będą one nie do odróżnienia od "prawdziwych" wierszy. Dlatego dla mnie głównym wskaźnikiem rozpoznawczym jest badanie oryginalnej myśli w wierszu, bo nowa myśl rzadkim jest ptakiem. Ai umie też zwłaszcza produkować wiersze rymowane i formy klasyczne pozbawione nowej myśli ale operujące zgrabnymi ściągniętymi wyrażeniami. Nie jest w stanie zaskoczyć samodzielnie wybranym odkrywczym tematem czy też odkrywczym nawiązaniem do konkretu kulturowego.

Migrena...1<sup>(*)</sup>
dwa dni temu
skróciło fantastycznie :)))

i z sensem :)))

ale Mickiewicz mógłby tego nie wytrzymać.

pytanie brzmi tak : czy można umrzeć dwa razy ?

Kornel Passer
dwa dni temu
Pisząc o tym, że wiersz wydal mi się za długi , miałem na myśli zachowanie Twojej formy tylko w mniejszej ilości strof.

Migrena...1<sup>(*)</sup>
dwa dni temu
rozumiem.

wiem, że w nowoczesnej poezji mnie znaczy lepiej, ale w tym wydaniu to byłoby jednak przegięcie :)

serdeczne dzięki.

mam taka cholerna przywarę, że jak zaczynam pisac to nie mogę się powstrzymać :)


Kornel Passer
dwa dni temu
Wpisałem do AI polecenie zrobienia skrótu "Pana Tadeusza" do postaci wiersza krótkiego i współczesnego. Otrzymałem następujący tekst:

"Pan Tadeusz (wersja w kieszeni)
Litwa — wspomnienie jak zapach chleba.
Dwór: trochę kłótni, trochę legend,
stare drzewa pamiętają więcej niż ludzie.
Wraca chłopak,
myli miłość z historią,
historię z honorem.
Dwa rody gryzą się o miedzę,
jakby od niej zależała wolność.
W tle Rosja,
jak cień, którego nikt nie zaprasza.
Zosia rośnie cicho,
Telimena mówi za dużo,
ksiądz Robak nosi winę pod sutanną
i marzenie o Polsce w kieszeni.
Polowanie, bigos, zajazd —
chaos udaje tradycję.
Szable błyszczą,
ale przyszłość już jest gdzie indziej.
Na końcu:
przebaczenie,
ślub,
polonez —
naród tańczy,
choć jeszcze nie wie, dokąd idzie"




Kornel Passer
dwa dni temu
To samodzielny, nowy wiersz i naprawdę dobrze się go czyta. Myślę , że mógłbyś go zamieścić tu na portalu jako samodzielny wiersz, bo szkoda go zostawiać w odpowiedzi na mój komentarz.

Migrena...1<sup>(*)</sup>
dwa dni temu
Asfalt.


Na poboczu stoją dziewczynki.

Wiersz był za długi.

Życie też.

Asfalt nie zgłasza uwag redakcyjnych .

Noc nie skraca się na prośbę czytelnika.

Sumienie nie zna limitu znaków.

Ktos chciałby pointę szybciej.

Krew nie wspołpracuje.

Cień też się rozwleka.

Tragedia nie mieści się w haśle.

Ironia owszem – ale tylko na chwilę.

Prawda nie zna funkcji „więcej”.
Dziewczynki stoją nadal.

Reszta się spieszy.

Wiersz przeprasza, że oddycha.





powyżej wersja skrócona.
na specjalne zyczenie czytaelnika.
pozdrawiam

Marek Żak
Marek Żak
dwa dni temu
To zjawisko ma miejsce od zawsze, a warunki higieniczne w tych warunkach odstraszają, ale nie wszystkich. Dodam, że w Psychologii ewolucyjnej D. Buss wykazał, że tylko ok. 15% facetów pociąga fizycznie kobiety, więc fundamentalnie cała reszta ma z tym problem, w związkach także, bo są brani jako najlepsi w dostępnych, więc seks tylko prokreacyjny, czy dla świętego spokoju.,.
Pozdrawiam


Marek Żak
dwa dni temu
W temacie napisałem kilka tekstów, np: Małżeństwo, czyli seks w pakiecie dla niezbyt atrakcyjnego.
Pozdr.

Migrena...1<sup>(*)</sup>
dwa dni temu
"dla świetego spokoju"
- świetne !!!

dziękuję Marku.

pozdrawiam.

Monia
Monia
dwa dni temu
Z życia wzięte. Jak czegoś brakuje w związku to bywa tak, że szuka się pocieszenia w przelotnych uniesieniach. Nie jest to coś co można i trzeba pochwalać wręcz przeciwnie, ale zdarzają się właśnie takie sytuacje pozdrawiam serdecznie 😉


Migrena...1<sup>(*)</sup>
dwa dni temu
Monia.

dziękuję, że jesteś.

miło Cię czytać.

przepieknych dni dla Ciebie ;)

Krystek
Krystek
dwa dni temu
Tym wersem warto podsumować wiersz
... moralność leży na poboczu jak zwierzę,
którego nikt nie przejechał przypadkiem...
Serdecznie i radośnie pozdrawiam:)


Migrena...1<sup>(*)</sup>
dwa dni temu
Krysiu.

trudny temat ale ryzykuje i piszę.

bo Wy tutaj na Portalu jesteście otwarci.

pieknie otwarci.

pozdrawiam Cię :)


Autor poleca


Autor na ten moment nie promuje wierszy
Pokaż mniej



X

Napisz powód zgłoszenia komentarza do moderacji

X

Napisz powód zgłoszenia wiersza do moderacji

 

x
Polityka plików cookies

Nasza strona korzysta z plików cookies. Używamy ich w celu poprawy jakości świadczonych przez nas usług. Jeżeli nie wyrażasz na to zgody, możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji na temat wykorzystywanych przez nas informacji zapisywanych w plikach cookies znajdziesz w polityce plików cookies. Czytaj więcej.

Klauzula Informacyjna

Szanowni Użytkownicy

Od 25 maja 2018 roku w Unii Europejskiej obowiązuje nowa regulacja dotycząca ochrony danych osobowych – RODO, czyli Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych).

W praktyce Internauci otrzymują większą kontrolę nad swoimi danymi osobowymi.

O tym kto jest Administratorem Państwa danych osobowych, jak je przetwarzamy oraz chronimy można przeczytać klikając link umieszczony w dolnej części komunikatu lub po zamknięciu okienka link "Polityka Prywatności" widoczny zawsze na dole strony.

Dokument Polityka Prywatności stanowi integralny załącznik do Regulaminu.

Czytaj treść polityki prywatności