X

Logowanie



Zapomiałaś/eś hasła? Przejdź do procedury resetującej.

pył światła

Wiersz Miesiąca 0
wolny
2026-04-11 08:08


najpierw było coś lekkiego
jakby powietrze pomyliło kierunki
i zaczęło krążyć bliżej niż zwykle

​nic się nie wydarzyło
a jednak wszystko przesunęło się o milimetr
którego nie da się cofnąć

​ciało pamiętało szybciej niż myśl
ciepło bez adresu

​zwykłe rzeczy zaczęły mieć inne brzegi
miększe
jakby ktoś od środka zdjął z nich ciężar

​to przyszło jak coś co nie ma początku
ani końca
tylko moment w którym przestajesz się opierać

​nie było decyzji
raczej powolne rozpoznanie
że to co się otwiera
znało cię wcześniej niż ty to nazwałeś

​czas się rozproszył
w drobnym pyle światła na skórze
jak księżyc zawieszony nisko między gałęziami czereśni

​nie weszłaś we mnie nagle
tylko rozpuściłaś granice
które wcześniej wydawały się oczywiste

​i nawet jeśli nic się nie wydarzyło
to coś zostało ustawione inaczej
cicho
dokładnie
bez możliwości powrotu do poprzedniej wersji świata

​ta przestrzeń
która zrobiła się dla ciebie
nie zamknie się już

nawet kiedy nauczymy się kłamać




autor
Migrena...1<sup>(*)</sup>
Migrena...1(*)

Ocena wiersza

Wiersz został oceniony
10 razy
Treść

6
6
5
4
4
0
3
0
2
0
1
0
0
0
Warsztat

6
4
5
6
4
0
3
0
2
0
1
0
0
0

Zaloguj się, aby móc dodać ocenę wiersza.





Komentarze

Kolor wiersza: zielony


Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.


januszek
januszek
2026-04-11
akurat taki pyłek znalazłem
tu: dokładnie przed chwilą

https://www.youtube.com/watch?v=VIwyiJSFFts&t=5s

i 7 prostych kroków pod koniec filmu

Pozdrawiam serdecznie.


Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-04-11
w radiu jej nie znajdziesz bo to fale krótkie.

jakieś 65 m.

januszek
2026-04-11
spróbuję znaleźć jutro ww samochodzie

Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-04-11

widziałem to!

robi wrażenie.

ale jak będzie?

coś dziwnego czuć w powietrzu.

Ruska stacja uvb-76 zaczęła nagle nadawać muzykę dziwaczną.

a to podobno rosyjska martwa ręka nuklearna.

jak masz możliwość to słuchaj na częstotliwości 4625,20


nie jest dobrze.

naprawdę!!!!!!

Jastrz
Jastrz
2026-04-11
Niby nic się nie zmienia, a jednak... Pojawia się gotowość... Może będzie z tego miłość?... A jeśli nie, jeśli świat da się jednak cofnąć do poprzedniej wersji, to i tak coś pozostanie w sercu. Żal? Poczucie niespełnienia? Czy może coś pozytywnego? Romantyzm? Poezja?...


Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-04-11

żeby tak miłość przyjść chciała.....

dziękuję:)

Ahsoka
Ahsoka
2026-04-11
Czasem zwykle rzeczy i zwykle gesty znaczą najwięcej. Takie "niby nic" a potrafi wywrócić świat do góry nogami i długo nie pozwoli mu się podnieść. Niby nic się nie stało a jednak poprzednia wersja świata przestała istnieć. Ciało szybciej niż umysł rozpoznaje bliskość i dłużej niż umysł pamięta każdy dotyk.

W tym wierszu nie ma krzyku. Jest delikatny szept, bo o rzeczach ostatecznych można tylko szeptem...

Piękny ten księżyc między gałęziami czereśni. U mnie zaczynają już kwitnąć :)


Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-04-11

zgadzam się z Tobą oczywiście.

czasem w życiu szept ma wymiar przełomu podczas gdy krzyk bywa zwykłym krzykiem wołającego na puszczy.

dziękuję.

wiosna jakby się opóźniała niestety.

pozdrawiam serdecznie:)

Czasem
Czasem
2026-04-11
Pięknie. Jeszcze jakby nic się nie wydarzyło, ale w życiu zrobiło się miejsce dla kogoś...
Skojarzyło mi się z rzeczywistością śpiącej królewny. Baśnie niosą wiele pojemnych znaczeniowo obrazów. Spała sto lat, a w tym czasie zamek zarósł zaczarowanymi kolczastymi pędami róż. Żaden śmiałek nie mógł się przedostać, aż nadszedł własciwy moment i właściwy człowiek. I zobacz. Chwilę wcześniej, zanim dotknął tych pędów mogłoby się wydawać, że nic się nie zmieniło. A to był ten moment, który jest w Twoim wierszu.

Pozdrowienia!


Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-04-11

to tak jak ja bym był......

to niemożliwe przecież.

nigdy bym się nie ośmielił....


"dziwny jest ten świat" - tym razem w wykonaniu Niemena.

dziękuję Kasiu za fascynujący komentarz:)

najlepszego:)

TheRamones
TheRamones
2026-04-11
Tylko milimetr, a już nie jesteśmy tą wersją siebie, przesunięci odrobinę. Nie ma powrotu, tamta wersja znika.
Potem przyjdzie kłamstwo i znów przemebluje wszystko.

Ty wiesz, że mi się podoba!

👏👏👏


Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-04-11

to ja się tylko cieszę:)

bardzo Ci dziękuję:)

i moc pozdrowień:)

Katarzyna<sup>(*)</sup>
Katarzyna(*)
2026-04-11
Jakiś tydzień temu nad moim domem krążyła piękna ruda kania. To, co wyprawiało w powietrzu, niesiona silnym podmuchem ze wschodu zapierało dech w piersiach. Niczym latawiec wpadała w turbulencje na tle niezachwianego błękitu, z którym silnie kontrastowało jej upierzenie. Ilekroć próbowałam uchwycić ją obiektywem, przemieszczała się w sposób dla mnie niekontrolowany. Później wzbiła się tak wysoko, że słońce wycisnęło łzy, gdy próbowałam ją dostrzec. W takich chwilach dziękuję Bogu za zmysł wzroku. A jak nazwać zmysł, który napawa duszę poezją?...
Gwiazdy zostawiam, wraz z ich pyłem;-)))


Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-04-11
Ahsoka.

zawsze bądź!!!

mądrość zawsze mile widziana:)

dziękuję:(

Ahsoka
2026-04-11
Już więcej się nie wtrącam :)

Ahsoka
2026-04-11
Ok. A więc podsumowując: cytat o synu Piotrusiu jest z filmu "Filip z konopi" w reż. Józefa Gębskiego, a cytat o mądrym Misiu z filmu "Miś" w reżyserii Stanisława Barei. Uciekam :))

Katarzyna<sup>(*)</sup>
2026-04-11
dobrze, dobrze, wychodzę, jak wrócę zobaczę;-)
Ty też się nie będziesz nudził, masz zadanie, sprawdź;-))))

Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-04-11
a po co?

yt.

Filip z konopi - film.

1:16:15

i masz tę scenę.

Katarzyna<sup>(*)</sup>
2026-04-11
Ja się pogubiłam teraz między Wami!!!!😍
Chyba będę musiała dla pewności i nowych cytatów obejrzeć kolejny i kolejny i kolejny raz...;-)))

Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-04-11
faktycznie Gębski!!!!!

trafiony - zatopiony!

Ahsoka
2026-04-11
Kozeł: Misiu, Misiu wymyśl coś. Ty jesteś taki mądry. Urzędniczka: Nie mogę wysłać tej depeszy! Nie ma takiego miasta – Lądyn! Jest Lądek, Lądek-Zdrój, tak…

Ahsoka
2026-04-11
To cytat z komedii „Miś" ale" Filipa z konopi” reżyserował Józef Gębski, z dialogami Marii Czubaszek.

Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-04-11

dobrze proszę Pani.

"Filip z konopi".

Stanisław Bareja.

1:16:15

to jest czas tej sceny!

czym jeszcze mogę służyć?

Katarzyna<sup>(*)</sup>
2026-04-11
Więc sprawdź i daj znać;-)

Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-04-11

kocham Misia.

ale ta sekwencja jest z filmu " Filip z konopi".

tak mi się wydaje.

tak, no to tak!

Katarzyna<sup>(*)</sup>
2026-04-11
No Miś przecież!!!!
"Misiu Ty jesteś taki mądry!" ;-))))))
W Wielkanoc leciało na dwójce, mama się wkurzała, bo uciszałyśmy wszystkich, a my z siostrą rżałyśmy n-ty raz przy tym filmie. Jednak nasz ulubiony to "Poszukiwany poszukiwana" :-))) Znam chyba na pamięć....:-)

Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-04-11

:))))

super.

"Tak, i to tak".

to jest tak zwana filozofia środka zdania.


coś podobnego było w filmie
Stanisława Barei (tytułu zapomniałem),

Pawlik, dyrektor, odbiera w domu telefon.

chwilę milczy a później drze się do żony:

Zosiu, Zosiu jak nasz Piotruś ma na imię?


życie bywa barwne.

nie ma takich pryzmatów na świecie
które by je zobaczyły.


co to ja chciałem powiedzieć?

aha.

"Tak, i to tak".

💫

Katarzyna<sup>(*)</sup>
2026-04-11
Hahahahahahahahahahahahahahahahahahahaha 😂😂😂😂😂😂
Gdy pracowałam w domu pomocy społecznej, miałam swoich wyjątkowo niepokornych podopiecznych, których "terapeutyzowałam" była wśród nich nazywana przez innych "głucha Ania". Pani Ania, słusznego wieku zagadywała wszystkich na śmierć i zawsze była przy tym uśmiechnięta, mówiła głośno i o wszystkim (i o wszystkich). Wyklejała wikolem krocie słoików, nakładając makarony, robiła mi niezły burdel, gdy wpadała z farbą w sprayu i piskała te "wazony" to na złoto, to na srebrno! I ta Anka do mnie nadawała również i gdy byłam już zmęczona słuchaniem, przestawałam odpowiadać, popatrzyła wówczas na mnie, pokiwała głową i skwitowała krótko "Tak, i to tak..." i odchodziła ;-)
To właśnie to jej "Tak, i to tak" miałam ochotę odpisać Ci od razu po przeczytaniu komentarza, no ale przecież nawet Twój intelekt by nie nadążył za moim głupkowatym tokiem...😂

Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-04-11

liryzm intuicyjny!!!!!

to określenie z poezji młodopolskiej.

naszego polskiego modernizmu.

a Kania?

ma w sobie chyba najpiękniejszą elegancję lotu.

najlepsze zdjęcia są wtedy jak ona wpada w prąd wznoszący.

leniwy i powolny.

jest wtedy nieruchomą sylwetką.

miałem kiedyś jej piękne zdjęcia ale.......


Kasiu.

och, Kasiu:)

ja wiersz o miłości a Ty.....o rudej kani:)

ja się zabiję:)






Elżbieta
Elżbieta
2026-04-11
To jest, ten moment, który przesądził o wszystkim, niby poza świadomością, a jednak to przez nią ten pył światła się przecisnął!
Kolejny do serii tych świetnych!
Pięknego światła... zawsze, pozdrawiam, Jacku:)⭐️


Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-04-11

Eluniu:)

dziękuję za piękne słowa i wiarę we mnie.

dodajesz mi sił:)

najcieplej Cię pozdrawiam:)

PIERRE
PIERRE
2026-04-11
Wczoraj pisałeś Drogi Jacku,
że ,,czytasz jakby siebie"..
Wiem do kogo to piszesz..i życzę Wam tego spełnienia, bo Was uwielbiam:))
ale..piszesz, jakbym sam pisał lub raczej chciał pisać..bo Jesteś doskonałym muśnięciem mej duszy do Ukochanej począwszy od muzyki..nie możesz mi tego robić?- nie możesz!!
Czy Ty wiesz dlaczego mam ,,od zawsze" na imię PIERRE?
Czy Ty wiesz, że byłem pół godziny drogi od lotniska w Gdańsku a Naj tam była i chciałem wykupić dwa bilety do Paryża, by nigdy nie wrócić do Polski..?
Czy Ty wiesz, że jechaliśmy całując się w tunelu trzy razy, bo 3 minuty bez patrzenia na zakręty a na liczniku więcej niż 80 na godzinę, to zbyt mało..i kochaliśmy tak szalenie..i byliśmy tacy sami..a te kieliszki, które widzę na początku rano zmieniły się w dwie kawy, gdzie chodziliśmy jedno za drugim i dzieci były z nami..dwoje córek naszych, jak doklejana szczęśliwa rodzina..a Ona po weekendzie, gdy autostradą torowałem jej przejazd rzekła:
,,to najlepsze jej wakacje"..
i były wcześniej inne i w wierszu ostatnim prawdziwe te chwile,
bo czas z Naj był zatrzymany..jak zegar, który przenieśliśmy Miłością na kraniec czegoś, co nie ma pamięci bo My byliśmy całym czasem od oczu do oczu, od stóp do stóp od serca, gdzie znałem jej słuchem każdy oddech w mym sercu..tak potrafiliśmy być..i przy tym razem i nawet dla dzieci..przez ten moment Razem więcej niż żyć!

Dziękuję Jacku!
ps.
kochałem Mickiewicza ale..teraz kocham Poezję o mnie, którego nie znasz
a trafiasz do Najczulszych wspomnień mego istnienia..
Dziękuję..:)))


PIERRE
2026-04-11
Dziękuję Jacku:))
Pisałem teraz zbyt długo i nie zapamiętało ..widocznie jedną lub drugą Moc nie chciały..to była zapowiedź głodu i otwarcia piątej księgi..
Przeczytaj uważnie czwartą z Apokalipsy..w tym cieniu widziałem niedźwiedzia..bliski jest mój kres choć się nie męczę..
Pozdrawiam:)

Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-04-11

Piotrusiu.

niezależnie od wszystkiego, czy w smutku czy w radości jestem z Tobą:)))


dziękuję za Twoje komentarze.

wszystko uważnie czytam.

jesteś super gość!!!!

Moona@
Moona@
2026-04-11
Niby nic się nie stało, a stało się wszystko :)
Pozdrawiam :)


Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-04-11

o tak:)

jeszcze ocena jest śliczny ale w głębinach, dwie płyty tektoniczne......

będzie tsunami!!!!!

Moona.

najmilsze pozdrowienia dla Ciebie:)

ElaK
ElaK
2026-04-11
Niezauważalnie, a jednak coś się zmienia. Czas drąży życie małymi kroplami skutecznie i bezustannie...
Pozdrawiam serdecznie, miłego dnia 😊☀️🌿


Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-04-11

Ciebie Elu też serdecznie pozdrawiam:)

wiosna się skrada.

nieśmiało:)

wszystkiego dobrego:)

Krystek
Krystek
2026-04-11
Czas wszystko stopniowo zmienia.
My i nasze związki tez po latach
tracą pierwotną świeżość uczuć.
Zmieniają się nasze możliwości i
przestrzeń działania.
Serdecznie pozdrawiam, radosne
myśli zostawiam:)


Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-04-11
no tak Krysiu.

wszystko się zmienia.

panta rhej.

bywa krytycznie.

ale żyć trzeba.

chyba.

pozdrawiam:)

sturecki
sturecki
2026-04-11
To wiersz o tym, że czasem największa zmiana przychodzi niby po cichu, bez wielkiego „wydarzyło się”, a jednak przestawia człowieka i jego świat już na stałe. Ja to czytam tak, że kiedy raz coś naprawdę rozpuści nasze granice, to potem można jeszcze wiele ukrywać, ale do dawnej wersji siebie już się zwyczajnie nie wraca.
6/5


Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-04-11

miłość przeważnie przychodzi po cichu.
bez fanfar.

raczej z przymrużonymi oczami.

cicha.

odchodzi z trzaskiem.

czasem z takim jakby bomba atomowa wybuchła w kredensie.

Ty wszystko Stu wiesz :)


Autor poleca


Autor na ten moment nie promuje wierszy
Pokaż mniej



X

Napisz powód zgłoszenia komentarza do moderacji

X

Napisz powód zgłoszenia wiersza do moderacji

 

x
Polityka plików cookies

Nasza strona korzysta z plików cookies. Używamy ich w celu poprawy jakości świadczonych przez nas usług. Jeżeli nie wyrażasz na to zgody, możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji na temat wykorzystywanych przez nas informacji zapisywanych w plikach cookies znajdziesz w polityce plików cookies. Czytaj więcej.

Klauzula Informacyjna

Szanowni Użytkownicy

Od 25 maja 2018 roku w Unii Europejskiej obowiązuje nowa regulacja dotycząca ochrony danych osobowych – RODO, czyli Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych).

W praktyce Internauci otrzymują większą kontrolę nad swoimi danymi osobowymi.

O tym kto jest Administratorem Państwa danych osobowych, jak je przetwarzamy oraz chronimy można przeczytać klikając link umieszczony w dolnej części komunikatu lub po zamknięciu okienka link "Polityka Prywatności" widoczny zawsze na dole strony.

Dokument Polityka Prywatności stanowi integralny załącznik do Regulaminu.

Czytaj treść polityki prywatności