Kawałek rozmowy
w kawiarni za rogiem —
brzmiał tak, jakby świat
był tylko naszym stolikiem.
Powiedziałeś coś o podróży.
Nie pamiętam dokąd.
Ale pamiętam sposób, w jaki mówiłeś —
z tą pewnością,
że czas jest po naszej stronie
Twoje słowa były lekkie
jak papierowe samoloty
wyrzucone w powietrze,
które nie miały spaść na ziemię.
Teraz echo tej rozmowy
szepcze w mojej głowie
Chciałabym twój śmiech złapać,
zamknąć w dłoniach,
żeby został ze mną
choć na jedną chwilę
Ale świat już się nie mieści
przy naszym stoliku.
