X

Logowanie



Zapomiałaś/eś hasła? Przejdź do procedury resetującej.

moja Faja

Wiersz Miesiąca 0
wolny
2026-01-22 10:52
Faja to pająk
co się
"przybłądził"





w rogu pokoju
tam gdzie cisza gęstnieje w złoto
mieszka Faja
aksamitna
tkaczka światów i snów

jej nóżki delikatne
jak pajęczy dotyk
przeczesują światło
i pyłek gwiezdny

każdy ruch szeptem
mówi mi
dobranoc
jakby sprawdzała
czy zdążyłem już zasnąć

oczy

nie ma

lśni osiem kryształowych witraży
przez które moje myśli
wracają do mnie
ubrane w diamenty

strach mięknie w jej świetle
jak dłonie
które przestają się zaciskać

samotność staje się melodią

lęk
tęczą opadającą na podłogę

pajęczyna nie jest pułapką

to organ muzyczny kosmosu
grający tak cicho,
żeby mnie nie obudzić

każda nić
drży pieszczotą
każda kropla rosy
planetą

każdy puls włókna
rytmem jej obecności

Faja słucha

moich słów
moich westchnień
moich marzeń

nawleka moje najcieńsze smutki
na igłę z księżyca
by je szeptem zszyć

przez każdą dziurę w moim dniu
miękkością
której nie czuje nawet powietrze

i tworzy jedwabny blask
otulając mnie
gwiezdnym puchem spojrzenia

liczy moje oddechy
nie dla kontroli
tylko żebym nie zmarzł

jej ciało - kłębuszek

słońce miękkie na nocnej kołysce

chłonie ciszę
tka wspomnienia
rozświetla pokój
drobnymi hymnami zachwytu

nie mrugaj
patrz

jak cały mój wszechświat
kołysze się bezpiecznie
na jednym
zerwaniu


Faja pulsuje
w moim świecie

przychodzi objąć
moją samotność
jak koc
który sam wie
kiedy naciągnąć się wyżej

rozpyla tysiąc
miniaturowych supernowych
a każdą z nich szepcze

czuwam

nad moim spokojem

bo tka mi ze słońca
najcichsze

dobranoc gwiazd

jej oddech mgławica
w której mogę się rozpłynąć



autor
Migrena...1<sup>(*)</sup>
Migrena...1(*)

Ocena wiersza

Wiersz został oceniony
11 razy
Treść

6
5
5
4
4
2
3
0
2
0
1
0
0
0
Warsztat

6
2
5
8
4
1
3
0
2
0
1
0
0
0

Zaloguj się, aby móc dodać ocenę wiersza.





Komentarze

Kolor wiersza: zielony


Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.


maciejka
maciejka
2026-01-24
Miałam koguta. Kubusia. Żył bardzo długo. I przychodził, gdy go wolałam.
Majestatyczny kogut, nad którym panowała mała dziewczynka.
Lubię Twojego towarzysza

Czasem
Czasem
2026-01-23
Szkoda, że nazywa się Faja... Mogłaby mieć imię w języku Elfów. Bo przecież pochodzi ze świata równoległego. Czuwa, po to przyszła. Dla niepoznaki jest taka malutka, ale bez niej porządek wszechświata by runął.

"Organ" czy organy?

Pozdrawiam Cię najcieplej!


Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-01-23
Kasiu.

organ - bo sugeruję jedną spójną strukturę !

dziękuję przepięknie :)

Jastrz
Jastrz
2026-01-22
Potrzeba miłości jest w nas tak wielka, że potrafimy nawiązać emocjonalne więzi z przedstawicielami gatunków bardzo od nas dalekich. Miałem kolegę, którego ojciec pracował w magazynie w porcie. Kiedyś zauważył (ojciec nie kolega) pytona pomiędzy paczkami z herbatą. Przez 2-3 tygodnie ten pan współżył z pytonem - kupował dla niego w sklepie zoologicznym myszy, rozmawiał z nim... Aż w końcu wrócił z urlopu jego zmiennik. I pierwsze, co zrobił, jak zobaczył pytona, to zadzwonił do zoo. Przyjechała ekipa, zabrała pytona, a ojciec kolegi rozchorował się z żalu... Nie śledziłem dokładnie tej historii, ale chorował chyba jakieś dobre pół roku.


Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-01-22
fajna historia.

warto takie zdarzenia sobie przemyśleć.

bo zdarzenie banalne fizycznością ale arcyciekawe psychologicznie.

dziękuję za Twój komentarz.

Pióro Amora
Pióro Amora
2026-01-22
W Twoich wersach Faja nie jest intruzem, lecz delikatnym pomostem między codziennością a kosmosem. Najbardziej porusza mnie moment, w którym „zszywa najcieńsze smutki igłą z księżyca” – to metafora czułości, której wszyscy czasem potrzebujemy, by poczuć się bezpiecznie we własnym domu. Prawdziwa poezja uważności.
6/5


Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-01-22
wyidealizowałem Faję.

zastanawiam się jak można przywiązać się do pajaka, ale ja się do niego przywiązałem.

dziękuję za intelektualnie piekny komentarz.

wszystkiego dobrego :(

Mniszek<sup>(*)</sup>
Mniszek(*)
2026-01-22
Tak łatwo można wpaść w pajęczą sieć życia, ale można także odnaleźć w owej sieci spójność z przyrodą. W młodości hodowałem w terrarium własnoręcznie schwytaną żmiję która chociaż na początku pałała wściekłością, to z biegiem czasu łagodniała. Wkrótce jednak wypuściłem ją w lesie, bo tam jest jej naturalne środowisko..
Miłego wieczoru.


Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-01-22
rozumiem, ze miałeś żmiję zygzakowatą.

spotykam je czesto w swoich wędrówkach.

z wygladu emocjonalnie piękne.

ale troche nie wzbudzajace zaufania.

fajnie, ze ją wypuściłeś.

dziękuję.

pozdrawiam.

jolka
jolka
2026-01-22
Zastanawiająca zażyłość,jak się okazuje,dosyć częsta...Jednak to sztuka zobaczyć piękno w śmiertelnej pułapce..Nigdy nie zabijam pająków ,rozstajemy się jak chwilowi przyjaciele...


Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-01-22

Jolu.

po co zabijać.

lepiej złapac w torebkę i wyrzucić przez okno.

mój kolega znalazł kiedyś w lesie jaszczurke tzw. zwinkę której cos się w glowie pokręcilo i kręciła się w kólko.

zabral ja do domu.

był u weterynarza.

ta jaszczurka przeżyła u niego 11 lat.

nazwał ją Żaba.

mimo swojego pokręcenia chodzila za nim po domu.

dziękuję Jolu :)

Elżbieta
Elżbieta
2026-01-22
Faja, otrzymała atrybuty czarodziejki, przybysza z kosmicznej dali a nawet serdecznej przyjaciółki w samotności!😉 Miałam, też kiedyś "przyjaciela pająka", mieszkał u mnie w wannie, stał się bohaterem wiersza zamieszczonego na TW, dbałam o jego wygody, nie dopuszczając do utopienia w mojej kąpieli. Z pająkiem bardzo miło się mieszka, a jeszcze przyjemniej czyta się Twój wiersz!
Pozdrawiam, Jacku z uśmiechem:))⭐️


Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-01-22
Elu.

już się położyłem ale zaraz wstanę i powiem mu to prosto w " twarz".

nie odpowie swoim zwyczajem więc ja za niego, ale też od siebie powiem - dziekuję :)

Eluniu, to miłe co napisałaś :)

j.

Elżbieta
2026-01-22
Niestety, był bezimienny, mówiłam o nim mój lokator i pod tytułem Lokator, zamieściłam o nim prozę wierszowana na TW 26.06.2022.
Miłego wieczoru, Jacku, nie bardzo wiem, jak życzyć Faji, spokojnego kącika w rogu pokoju?:))🤗

Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-01-22

Powiem Ci Eluniu tak : smutno by mi bylo jakby sobie gdzieś poszedł.

to głupie ale go polubiłem.

ma same zalety i ani jednej wady.

a Twoj miał jakieś imię ?

napisałem o nim wiersz bo pomyślałem sobie, że on, samotnik chciałby nieco rozglosu :)

to mu go dałem :)

dziękuję Elu :)

radości dużo dla Ciebie :)

januszek
januszek
2026-01-22
Odczytuję {przewrotnie } jako zagrożenie
Bo co jak czuje w Tobie potencjalną"muchę'
albo to nie jest taki zwykły pająk ale taki jak ten:

https://www.twojewiersze.pl/pl/wiersz,ejFwN3g1JDFgNzI1bjMuMCw3UjQ

Pewnie się mylę
ale {podobno } najlepiej " dmuchać na zimne"

:))))
Pozdrawiam serdecznie.
Kiedyś karmiłem pająka - krzyżaka żywymi muchami fajnie najpierw owijał je w pajęczynę , potem uśmiercał i dopiero wysysał.


Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-01-22
tak naprawde to nie lubię pajaków
z wyjątkiem tych malutkich
od babiego lata.

a Faja .......taki troche dziwak.......
jak ja :)

dziękuję i pozdrawiam Cię serdecznie.

LydiaDel
LydiaDel
2026-01-22
Widzę, że nie tylko akceptujesz, ale nawet polubiłeś Faję.
Oryginalne 'imię', myślę - żeńskie?
Gdybym nie wiedziała, że to 'pajęczyca', skojarzyłabym z z kimś bardzo Ci bliskim. 6/5 Serdeczności


Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-01-22

Leo.

nie wiem czy to on czy ona ale uznałem, że ONA brzmi seksownie :)

dziękuję za fajny komentarz.

miłego Leo :)

Nicotykanie<sup>(*)</sup>
Nicotykanie(*)
2026-01-22
Kiedyś był u mnie Stefan. Mieszkał w słoiku odwróconym do góry dnem. Raz dziennie dostawał muchy i komary – łapałam je sama.
Trzymał mnie w strachu, choć nie potrafiłam go zabić i karmiłam go codziennie. Wciąż wypatrywałam, czy przypadkiem nie rośnie – czy nie stanie się na tyle duży, by przewrócić słoik.
To było przewrotne: on bał się mnie, ja bałam się jego bardziej. I tak hodowaliśmy się nawzajem w strachu.


Nicotykanie<sup>(*)</sup>
2026-01-23
Od teraz, ilekroć będę wymyślać nowe przekleństwa przy małych dzieciach, 'kurcze faja' będzie się zawsze z Tobą kojarzyć.

Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-01-22
kapitalnie o tym piszesz.

beznamiętnie a z ogromna pamiecią emocjonalną.

minęło kilkanaście lat a Ty pamiętasz rzeczywistość i emocje.

a inne ważniejsze sprawy zacierają się w pamięci.

myślę, że Stefan już na wolności wspominał Cię miło.

tak jak Faja mnie.

i mnie się to podoba :)

fajnie, że o tym napisałaś bo ja myślę o Waszych relacjach.

wszystkiego dobrego koleżanko z pająkiem w tle :)

mnie jest bardzo miło :)

jacek.

Nicotykanie<sup>(*)</sup>
2026-01-22
Stefan już na pewno nie żyje. Był ze mną, gdy miałam jakieś siedemnaście lat, a sądząc po długości standardowego żywota pająków, zmarł dobre dwanaście lat temu ^^

Szczerze mówiąc, nigdy nie byliśmy sobie bliscy. Dbaliśmy raczej o pielęgnowanie wzajemnego strachu. Żył ze mną w tej osobliwej symbiozie przez kilka miesięcy, aż w końcu wróciła ciocia i wyniosła go na pole, do rodziny — tam, skąd pochodził.

Nie wiem, czy miło wspominał tę niewolę. Ja natomiast doskonale pamiętam dreszcze przechodzące po całym ciele ze strachu, że ucieknie, kiedy podrzucałam mu muszki. Może wykształcił sobie syndrom sztokholmski — na mój widok dziwnie poruszał łapkami.

Nauczył mnie nie krzyczeć ze strachu. Teraz po prostu zamieram w przerażeniu. I dobrze, że serce mam osobno w ścianach, bo nie wiem, co by było przez tego Stefana.

Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-01-22

ten mój Faja

czy też ona

to długie nogi i malutki tułów.

siedzi na tej swojej mini pajęczynie i patrzy się na mnie kiedy przed nim leżę na podłodze.

rzucam na tę pajeczynkę okruszek chleba a on bezceremonialnie mi go odrzuca.

raz złapałem na balkonie malutką muchę.

wrzuciłem.

tak zatrząsl pajeczyną, że mucha wypadła.

mówię do niego a on przysuwa sie bliżej jakby słabo słyszał.

polubiłem Faję.

kiedyś siadlem przed nim ze swoim bębenkiem i zacząłem coś cicho mruczeć przygrywajac do taktu.

słuchal ze trzy minuty, odwrócił się i wlazł w szczelinę za listwę przypodlogową.

musiałem fałszować.


a gdzie się podział Twoj Stefan ?

słoik to jednak uwiezienie.

z Fają mam relacje przyjazne.

kiedy skądś wracam, otwieram drzwi, wchodzę i chociaż go nie widzę mówi9do niego : cześć Faja.


ech, te pajaki :)


dziękuję, ze napisalaś o Stefie.

wieczorem opowiem to Faji.

niech dowie się czegoś wzietego z życia a nie tylko dyrdymałów od głupka z telewizora.


pozdrawiam Cię.

jak Stef żyje, to jego też :)

Nicotykanie<sup>(*)</sup>
2026-01-22
Czytając ten wiersz, nie mogłam nie zestawić go z moją własną historią ze Stefanem. Tam był pająk w słoiku, odwróconym do góry dnem — relacja oparta na kontroli, karmieniu z obowiązku i stałym mierzeniu strachu: czy nie urośnie, czy nie przewróci granicy. Paradoksalnie baliśmy się siebie nawzajem, hodując lęk po obu stronach szkła.

U Fai jest dokładnie odwrotnie. Tu nie ma słoika ani czuwania z napięciem — jest obecność, która nie kontroluje, tylko chroni. Liczenie oddechów „nie dla kontroli” brzmi jak świadome odczarowanie tamtego mechanizmu strachu. Pajęczyna przestaje być pułapką, a staje się przestrzenią bezpieczeństwa.

Ten wiersz działa na mnie jak alternatywna wersja relacji z tym, co zwykle budzi lęk: zamiast wzajemnego oswajania strachu — wzajemne jego rozpuszczanie. Bardzo poruszające jest to przesunięcie: od napięcia i zamknięcia do zaufania i miękkości, która nie zaprzecza kruchości, ale ją chroni.

Maciek.J<sup>(*)</sup>
Maciek.J(*)
2026-01-22
nasze czworonogi są czasem wierniejsze od ludzi


Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-01-22
Maćku.

dwunogi, czworonogi, ośmionogi - byle przyjazny był !

dziękuję bardzo ?

januszek
2026-01-22
a, owe ośmionogi?

Krystek
Krystek
2026-01-22
Wyczuwam, że Faja, to dobry duszek
Twojego mieszkania. Rozprasza myśli
mroczne, smutek i samotność, Czuwa
nad Twoim szczęściem.
Serdecznie i radośnie pozdrawiam:)


Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-01-22

Krysiu.

raczej taki domowy diabełek.

najmilej Cię pozdrawiam :)

violetta
violetta
2026-01-22
Lepiej tak nie zasypiać:)


violetta
2026-01-22
Co ty tak uciekłeś daleko:)

Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-01-22
wiem :)

ale.......

może życie to sen ?

albo......

czy ja kiedykolwiek się obudziłem ?

pozdrawiam :)


Autor poleca


Autor na ten moment nie promuje wierszy
Pokaż mniej



X

Napisz powód zgłoszenia komentarza do moderacji

X

Napisz powód zgłoszenia wiersza do moderacji

 

x
Polityka plików cookies

Nasza strona korzysta z plików cookies. Używamy ich w celu poprawy jakości świadczonych przez nas usług. Jeżeli nie wyrażasz na to zgody, możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji na temat wykorzystywanych przez nas informacji zapisywanych w plikach cookies znajdziesz w polityce plików cookies. Czytaj więcej.

Klauzula Informacyjna

Szanowni Użytkownicy

Od 25 maja 2018 roku w Unii Europejskiej obowiązuje nowa regulacja dotycząca ochrony danych osobowych – RODO, czyli Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych).

W praktyce Internauci otrzymują większą kontrolę nad swoimi danymi osobowymi.

O tym kto jest Administratorem Państwa danych osobowych, jak je przetwarzamy oraz chronimy można przeczytać klikając link umieszczony w dolnej części komunikatu lub po zamknięciu okienka link "Polityka Prywatności" widoczny zawsze na dole strony.

Dokument Polityka Prywatności stanowi integralny załącznik do Regulaminu.

Czytaj treść polityki prywatności