X

Logowanie



Zapomiałaś/eś hasła? Przejdź do procedury resetującej.

Pouczająca historia łosia Eustachego

Wiersz Miesiąca 0
bajka
2020-08-10 17:39
Umówił się kiedyś pewien Łoś Eustachy
z rudym lisem - Bartoszem na szachy.
Obiecał, że będzie trzynastego, w piątek
Przyjmijmy, że to jest historii początek.

Lis już od środy sprzątał jak mógł,
by łoś nie połamał długich nóg.
Lis nie był pedantem zupełnie
w bałaganie żył sobie przyjemnie.

Mając jednak perspektywę spotkania
wziął się do generalnego sprzątania.
Wietrzył pokoje, odkurzał dywany,
chciał by łoś był ukontentowany.

Ścierał dokładnie kurze z mebli i książek,
pozwijał dużo kolorowych wstążek.
Posegregował od czekolady opakowania
bo cierpiał na syndrom kolekcjonowania.

Umył wszystkie doniczkowe kwiaty
i rosyjski samowar do parzenia herbaty.
Wywietrzył w przeciągu pościel z pierza
choć wiedział, że łoś nocować nie zamierza.

Wygrabił elegancko dróżkę przez ogródek
z sobie tylko znanych (choć zacnych) pobudek.
Wykąpał i wyczesał wszystkie futra swoje
by łoś nie czuł „lisa” gdy wejdzie „na pokoje”.

Wstawił do wazonu świeżo cięte kwiatki,
odchwaścił klomby i warzywne rabatki.
Na koniec umył okna i zawiesił firany nowe,
w ten oto sposób wszystko było gotowe.

Położył się spać wcześniej niż to bywało,
chciał, aby „jutro” czym prędzej nastało.
Cieszył się na rewanż po ostatniej przegranej
Obiecał sobie, że Eustachy szach-mat dostanie.

Ledwie wzeszło słońce, lis już był na nogach.
Pozamiatał jeszcze, choć lśniła podłoga.
Nastawił samowar z herbatą – to nic, że lato.
Wiedział, że łoś będzie mu wdzięczny za to.


Czekał i czekał, kolejne godziny mijały w ciszy.
Lis liczył, że wkrótce pukanie usłyszy.
Tak mu zszedł dzień cały na czekaniu na łosia,
niestety nie przyszedł, zero śladu łosia.

Nie pojawił się w sobotę, w niedzielę też nie.
Lis martwił się czy coś złego nie zdarzyło się.
Zapakował w koszyk przysmaki łosiowe,
Założył czapkę i kalosze, i wyruszył w drogę.

Już po dwóch godzinach był przy legowisku,
gdy zobaczył kartkę, chciał dać mu po pysku.
Eustachy napisał: „Nieobecny, lecę na Seszele.
zabawię tam dni kilka, wracam w niedzielę”.

Tak oto Eustachy zgrabnie lisa wystawił
gdy poleciał na Seszele i tydzień tam bawił.
Przykro Bartoszowi było, srodze się obraził,
oj bardzo , ale to bardzo łoś się lisowi naraził.

Łoś próbował lisa przeprosić dwa razy
i przekonać by dłużej nie żywił urazy.
Lis jednak się zaparł i przebaczyć nie chciał,
mimo komplementów, którymi łoś łechtał.

Po miesiącu z hakiem tych łajanek łosia,
lis dał mu się zaprosić na porcję łososia.
Mieli również w zaległe razem szachy pograć,
Łoś nic nie zwietrzył, gotów dać się ograć.

Teraz łoś porządki robi generalne,
wesoło pogwizduje, wie, że będzie fajnie.
Wypucował wszystko tak, że aż się świeci,
Wygarnął suche liście, gazety i śmieci.

Tak przygotowany czeka gościa swego ,
niecierpliwie wygląda spotkania miłego.
Wieczór niespodziewanie nadciąga,
łoś stropił się wielce i wnioski wyciąga.

Nie rób innemu co niemiłe tobie
albo ktoś inny to samo zrobi tobie.
Łoś już zawsze słowa dotrzymywał.
Jeśli się umawiał, na czas przybywał.

Ocena wiersza

Wiersz został oceniony
1 raz

Oceny tego wiersza są jeszcze niewidoczne, będą dostępne dopiero po otrzymaniu 5-ciu ocen.

Zaloguj się, aby móc dodać ocenę wiersza.





Komentarze

Kolor wiersza: zielony


Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.


BardzoBardzo
BardzoBardzo
2020-08-21
a czy lis pozostawił jakiś list? i czy łoś miał łośkot jak się dowiedział i co wtedy powiedział

Przecudne?
Pozdrawiam i Dziękuję

Salymon
Salymon
2020-08-12
No piękna bajeczka i z morałem :) świetne rymy.


Anuk
2020-08-13
Dzięki Salymon. Cieszę się, że Ci się podoba. Pozdrawiam słonecznie

E. Chmurka
E. Chmurka
2020-08-11
Tak ... po lekturze naszła mnie refleksja, ile to razy dałem się "złosić" lub "złosiłem" przypadkowo:)
Ach ... :) Ale to inna bajka ;)
Pozdrawiam pochmurnie :)



Anuk
2020-08-11
Dzięki Chmurko. Najważniejsze, aby wyciągnąć odpowiednie wnioski! Więcej nie łosić i nie dać się łosić. W obie strony marność :)

Pozdrawiam serdecznie

Marek Żak
Marek Żak
2020-08-10
Fajne z humorem i puentą:). Malutka uwaga w pierwszym zdaniu, czy nie U rudego lisa lub z rudym lisem? M


Anuk
2020-08-10
Hmmm...Z rudym lisem będzie lepiej :) dzięki!

Kornel Passer
Kornel Passer
2020-08-10
Lubie rymowane humoreski, mają swój własny, nie do zastąpienia udział w Poezji. Nie tylko dla dzieci. Ja też czasem uprawiam rymowane wiersze, które z założenia mają wywoływać uśmiech. Tutaj osobliwie mnie rozśmiesza fraza: " Wykąpał i wyczesał wszystkie futra swoje
by łoś nie czuł „lisa” gdy wejdzie „na pokoje”. Pozdrawiam serdecznie.


Anuk
2020-08-10
Dziękuję bardzo :) Pozdrawiam serdecznie


Pokaż mniej


X

Napisz powód zgłoszenia komentarza do moderacji

X

Napisz powód zgłoszenia wiersza do moderacji

 

x
Polityka plików cookies

Nasza strona korzysta z plików cookies. Używamy ich w celu poprawy jakości świadczonych przez nas usług. Jeżeli nie wyrażasz na to zgody, możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji na temat wykorzystywanych przez nas informacji zapisywanych w plikach cookies znajdziesz w polityce plików cookies. Czytaj więcej.

Klauzula Informacyjna

Szanowni Użytkownicy

Od 25 maja 2018 roku w Unii Europejskiej obowiązuje nowa regulacja dotycząca ochrony danych osobowych – RODO, czyli Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych).

W praktyce Internauci otrzymują większą kontrolę nad swoimi danymi osobowymi.

O tym kto jest Administratorem Państwa danych osobowych, jak je przetwarzamy oraz chronimy można przeczytać klikając link umieszczony w dolnej części komunikatu lub po zamknięciu okienka link "Polityka Prywatności" widoczny zawsze na dole strony.

Dokument Polityka Prywatności stanowi integralny załącznik do Regulaminu.

Czytaj treść polityki prywatności