17 kwietnia 2020 godz.20.50
Tak wiele wylałam łez,
tak bardzo staram się
pamiętać ciepło Twoich rąk,
wtulać w Twój śmiech.
Bez końca wpatruję się
w Twoje zdjęcie
i marzę o tym,
byś mnie przytuliła.
Chcę znowu
poczuć się dzieckiem,
poradzić, pochwalić
i zasmucić razem.
Te sześć lat
minęło tak szybko
i tak długo Cię nie ma.
Wciąż wydaje mi się,
że jesteś obok,
widzę Cię czasem
między jawą a snem,
uspokajasz mój oddech
i pomagasz zasnąć.
Najbardziej wtedy,
gdy tęsknota
łzami wsiąka w poduszkę.
Mówię Ci dobranoc Mamuś.
Patrzę w lustro i widzę Ciebie.
Pamiętam i tęsknię.
Pewnie gdzieś tam,
w Niebie chodzisz
wśród kwietnych łąk
wszystkich dobrych myśli.
17.04.2026
