X

Logowanie



Zapomiałaś/eś hasła? Przejdź do procedury resetującej.

zapadnięcie

Wiersz Miesiąca 0
wolny
2026-01-14 10:14



padło słowo zbędne
jak gwóźdź w sercu
które jeszcze nie przestało wierzyć

​miłość stała między nami

​zwierzę wyciągnięte spod gruzów
w pyle cudzych decyzji
żyła
patrzyła
wiedziała że nikt jej nie obroni

​twoje zdania miały temperaturę popiołu
moje milczenie przyszło za późno
jak bandaż do ciała
które nauczyło się umierać

​zapłonęliśmy natychmiast
bez sekundy na ocalenie języka
zanim podpalił powietrze

​słowa ciekły po podłodze
wżerały się w słoje parkietu jak kwas
nie znały źródła
nie rozumiały dlaczego nikt ich nie tamuje

​miłość chodziła po pokoju
rozszarpana
brudna
bez miejsca żeby się położyć

​milczenie wciągało brzuch
jak lekarz na wojnie
bez narzędzi
zostaje - bo odejść byłoby grzechem

​kiedy wyszłaś
powietrze zapadło się do środka
wyrwane ściany płuc
został oddech - kaszel po pożarze

​najgorsze nie było odejście
ale to że ona widziała jak ją porzucamy
ranne zwierzę
którego nie mieliśmy odwagi dobić

​noszę cię w sobie
otwartą ranę która milczy
bo nauczyła się że nikt nie przychodzi

​schylam się nad sobą i widzę:
to nie ty odeszłaś
to ja zostałem z tym co jeszcze oddychało
kiedy otwierałem ręce




autor
Migrena...1<sup>(*)</sup>
Migrena...1(*)

Ocena wiersza

Wiersz został oceniony
11 razy
Treść

6
8
5
3
4
0
3
0
2
0
1
0
0
0
Warsztat

6
3
5
8
4
0
3
0
2
0
1
0
0
0

Zaloguj się, aby móc dodać ocenę wiersza.





Komentarze

Kolor wiersza: zielony


Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.


Czasem
Czasem
2026-01-15
Nieodmiennie Jacku przywołujesz w mojej głowie obrazy... Lata temu znalazłam w śniegu na poboczu drogi psa. Martwego. Miał białe futro jak brudny śnieg. Potrącił go samochód i zwierzak odczołgał się na bok drogi. Najgorszy był śnieg. A właściwie jego brak wokół pyska zwierzaka. Zanim skonał, przez długi czas ciepłym oddechem wytapiał duży obszar wokół pyska. Ile to trwało? Jak dużym cierpieniem było okupione?

Tak zobaczyłam tę miłość z Twojego wiersza...
"To nie ty odeszłaś
to ja zostałem (...)" Niesamowicie celne.

p.s. Mam jedną zagwostkę z wojennym lekarzem. Jeśli wciąga brzuch, to jest JAK ranny żołnierz na froncie. Bezradność lekarza - świetna i niesamowicie mocna. Jednak w tej historii lekarza nie ma...


Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-01-15
Kasiu.

biorę sobie Twoje słowa do serca :)

ale w tym wersie obraz się łączy z ciałem i emocją, milczenie napina ciało podmiotu jak żołnierza w stresie, a jednocześnie pokazuje bezradność wobec sytuacji — tak jak lekarz na wojnie bez narzędzi.

to metafora napięcia i odpowiedzialności, którą się odczuwa, nawet jeśli nie można nic naprawić .

na przyszlość bardzo Cię Kasiu proszę o wskazywanie w moich wierszsch różnych uskoków czasoprzestrzennych bo to jest dla mnie świetna nauka.

dziękuję Kasieńko :)

Czasem
2026-01-15
Dlatego to żołnierz (z jelitami na wierzchu) będzie je przytrzymywał rękami, wszystkie miesnie będzie miał napięte itd. - to jest bardzo ok w kontekście Twojego wiersza.
Również PL jako obserwator niejako z boku (chociaż ze środka dramatu) może odczuwać bezradność patrząc jak lekarz wojenny na zmagania rannego. To też jest ok.
Tylko te dwa obrazy musiałyby być oddzielne.

Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-01-15
Kasiu.

lekarz - wciągnięty brzuch.
„Wciągać brzuch” w sensie fizjologicznym kojarzymy z napięciem, wysiłkiem, uciskiem tu jest metafora wewnętrznego ucisku, napięcia emocjonalnego.
to fizyczna manifestacja psychicznego cięzaru i bezradnosci.

Kasiu.

zdarza się, ze pisząc przyplątuje się do mnie jakis obraz z którym nie umiem sobie poradzić.
i już zostaje, chociaż sam czuję , że to dysonans jakiś jest.

amatorszczyzna moja.

dziękuję bardzo Kasiu za Twój emocjonalny komentarz :)

najmilej Cię pozdrawiam :)



Larisa
Larisa
2026-01-15
Pragnienie miłości jest tak silne, że nigdy nas nie opuszcza.

To pragnienie jest jak czyhające na nas dzikie zwierzę. Raz ujawnione powraca zawsze.
Miłość przychodzi i odchodzi, a my zostajemy zawsze w tym samym punkcie wyjścia...

Osierocenie przez miłość. Zapadnięcie się...

Bardzo dobry wiersz! Nietuzinkowy. Intrygujący. Opisujący miłość jako niezależny byt, spersonifikowany, mający swój własny głos.

6/5.
Serdecznie Cię pozdrawiam, Migu:)


Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-01-15
Lari.

jest miłość potęgą !

jak już zaistnieje w człowieku to bywa, że na całe życie.

i czasem jest między dwójką ludzi takim właśnie samodzielnym bytem.

co spaja cos co wydaje sie nie do połączenia.

dziękuję Lari bardzo :)

miej dzisiaj wspanialy dzień :)

Elżbieta
Elżbieta
2026-01-14
Wiersz jest aż "gęsty" od emocji, miłość zyskała osobowość i samodzielny byt. Nie wiem jak to zrobiłeś, Jacku, ale za każdym razem, czy czytam ten utwór mam wrażenie jakby się skracał, niby zapadało sìę nim to, co rozpaliło pożogę.
Wszystkiego dobrego dla Ciebie:)⭐️


Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-01-15
Eluniu.

bardzo się cieszę, że akurat Tobie się podobał.

staram się zawsze żeby moje wiersze miały emocjonalny kręgosłup.

wychodzi mi różnie :)

dziękuję Eluniu :)

samych dobroci Ci zyczę :)

Bożena Joanna
Bożena Joanna
2026-01-14
Uczucia są niesłychanie kruche, nieostrożne słowa rażą mocniej niż baty. Ciało jest bardziej odporne na ciosy, powoli powraca do zdrowia, a przerwania miłość nadal krąży wokoło. Trudno się pozbierać, ale życie trwa, a jest tylko jedno. Może gdzieś w pobliżu czeka ktoś, kogo jeszcze nie spostrzegasz.
Serdecznie pozdrawiam


Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-01-15
Bożenko.

czasem cierpienia są tak wielkie że trzeba to wszystko z siebie wykrzyczeć.

chociażby wierszem.

potem się okazuje, że obok jest ktos kto poda dłoń, pocieszy, przytuli.

najważniejsze to nawet w sytuacji granicznej miec nadzieję.

dziękuję Bożenko :)

Moona@
Moona@
2026-01-14
Narracja głęboko poruszająca emocje czytelnika.
Trudno jest dobić nawet spopieloną miłość.
Człowiek jeszcze bardzo długo przeżywa, analizuje, rozmyśla.
A proces przepracowania* straty i ból trwa trwa nadal, choć drzwi już trzasnęły.
Pozdrawiam


Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-01-15
Moona.

fantastycznie to napisałaś " bol trwa chodź drzwi trzasnęły" !!!

to jest literacko super.

wezmę sobie :)

dziękuję Ci pięknie :)

pozdrawiam styczniowo ale myśleniem juz majowym :)

Marek Żak
Marek Żak
2026-01-14
Kolejny Twój poruszający wiersz o tym co się kończy i drga ostatnimi ruchami życia. Jedna fraza podoba mi się szczególnie:

to nie ty odeszłaś
to ja zostałem

Pozdrawiam.

Richard Austin
Richard Austin
2026-01-14
W uczuciach ważne są nie tylko emocje, ale i rozum, chociażby po to aby miłość właściwie przeżywać, realizować a także odpowiednio działać jak wydarzy się coś niespodziewanego. Pozdrawiam


Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-01-14
absolutna zgoda.

rozum - ten skurczybyk jest w nas super.

nawet rośliny które go w sumie nie mają, posiadają coś "podobnego" .

inteligencje biologiczną !!!

to jest ich "rozum" dzięki któremu żyją.

a my ze swoim IQ w granicach 150..........też czasem głupiejemy w miłości.

dziękuję.

Krystek
Krystek
2026-01-14
Nigdy nie będzie zadowolenia z siebie, jak będą
roztrząsane błędy przeszłości i obwinianie siebie.
Co było nie wróci. Tylko pozytywne myślenie
stworzy dobre działanie.
Serdecznie pozdrawiam, przyjazne myśli zostawiam:)


Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-01-14
Krysiu.

człowieka prawie wszystko przeżyje.

poobijany, złachmaniony, obdarty z godności ale jakos się wykaraska.

inaczej byłby pogrzeb za pogrzebem.

rozciagliwy człowiek !!!

dziękuję Krysiu :)

Monika Larn
Monika Larn
2026-01-14
No to dość częste zjawisko, takie niedobicie miłości. Tli się to potem, nerwy szarpie, powrotu nie ma, a na koniec nostalgia pozostaje.
Muszę przyznać, że mało kto tutaj tak esencjonalnie pisze. Głęboko, metaforycznie i jednocześnie bezbłędnie i zrozumiale. Wiersz biały (lub wolny) czasem otwiera drogę do przemetaforyzowania, co bywa zjawiskiem męczącym. Ale u Ciebie nie, wiersz płynie, a my czytelnicy wiemy jak to jest z tą jeszcze oddychającą porzuconą miłością. Wysokie loty.


Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-01-14
Moniko.

cóż mogę powiedzieć słysząc tak poekne słowa.

podziękować tylko serdecznoe i tyle.

więc, dziękuję bardzo.

LydiaDel
LydiaDel
2026-01-14
Trochę jak rozrachunek z własnym "ja", trochę jak wyrzuty sumienia.

"schylam się nad sobą i widzę:
to nie ty odeszłaś
to ja zostałem z tym co jeszcze oddychało"- puenta, nic dodać, nic ująć.

Nie użalaj się nad sobą, patrz do przodu, bo ciagle patrzenie wstecz i roztrząsanie win może zniszczyć. 6/5 Serdeczności


LydiaDel
2026-01-14
A ja tak "se" myślę, że lepiej pasuje, "nie trwaj w przeszłości, patrz do przodu".
I pisz tak "se" dalej, bo Twoje teksty są naprawdę wyjątkowe.

Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-01-14
Leo.

nie użalam się nad sobą.

tylko tak "se" piszę :)

dziękuję :)

sturecki
sturecki
2026-01-14
Jakby jedno zbędne słowo wbiło gwóźdź, a potem cały pokój zaczął się palić – i miłość została między nami jak ranne zwierzę, które wszystko widzi. Im dalej idziesz, tym mocniej czuć popiół w zdaniach, kwas w słowach i kaszel po pożarze, aż wychodzi, że najgorsze nie jest odejście, tylko to porzucanie „na oczach” tej miłości.
To gorzka teza, na którą mam taką odpowiedź – czasem nie uciekasz od człowieka, tylko od własnej winy, a potem musisz zostać i doglądać tego, co jeszcze oddycha, zamiast udawać, że nic się nie stało.
6/5


Migrena...1<sup>(*)</sup>
2026-01-14
bardzo trafny komentarz.

extra.

dziękuję.


Autor poleca


Autor na ten moment nie promuje wierszy
Pokaż mniej



X

Napisz powód zgłoszenia komentarza do moderacji

X

Napisz powód zgłoszenia wiersza do moderacji

 

x
Polityka plików cookies

Nasza strona korzysta z plików cookies. Używamy ich w celu poprawy jakości świadczonych przez nas usług. Jeżeli nie wyrażasz na to zgody, możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji na temat wykorzystywanych przez nas informacji zapisywanych w plikach cookies znajdziesz w polityce plików cookies. Czytaj więcej.

Klauzula Informacyjna

Szanowni Użytkownicy

Od 25 maja 2018 roku w Unii Europejskiej obowiązuje nowa regulacja dotycząca ochrony danych osobowych – RODO, czyli Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych).

W praktyce Internauci otrzymują większą kontrolę nad swoimi danymi osobowymi.

O tym kto jest Administratorem Państwa danych osobowych, jak je przetwarzamy oraz chronimy można przeczytać klikając link umieszczony w dolnej części komunikatu lub po zamknięciu okienka link "Polityka Prywatności" widoczny zawsze na dole strony.

Dokument Polityka Prywatności stanowi integralny załącznik do Regulaminu.

Czytaj treść polityki prywatności