X

Logowanie



Zapomiałaś/eś hasła? Przejdź do procedury resetującej.

O-BŁĘDNY TEKST – EFEKT

Wiersz Miesiąca 0
wolny
2026-04-03 00:02
tryptyk: „Słowo – odbiór – efekt”

tekst wyszedł ze zdania bokiem
zostawiając sens na klamce
i kilka liter w szpitalu

raz mówi prozą przez sen
raz wierszem po urazie
a kropka udaje lekarza

czytelnik składa go z odłamków
autor przysięga, że tak miało być
papier przyjmuje wszystko bez śmiechu

bo nieraz właśnie tekst o-błędny
najcelniej trafia tam
gdzie rozsądek nie umie dojść
autor

Ocena wiersza

Wiersz został oceniony
15 razy
Treść

6
14
5
1
4
0
3
0
2
0
1
0
0
0
Warsztat

6
1
5
14
4
0
3
0
2
0
1
0
0
0

Zaloguj się, aby móc dodać ocenę wiersza.





Komentarze

Kolor wiersza: zielony


Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.


Ahsoka
Ahsoka
2026-04-07
A mnie się wydaje, że autor nigdy do końca nie wie, jak i co chce napisać, a słowa same znajdują odpowiednie dla siebie miejsca, choć zupełnie nieświadomie psują czasem pierwotny zamysł autora. A czytelnik jak to czytelnik, zawsze znajdzie w wierszu to, czego akurat potrzebuje, tylko zadziwiający pozostaje fakt, że czasem znajduje to, czego w przekonaniu autora w wierszu nie ma i nigdy nie było :)


sturecki
2026-04-07
Dokładnie - autor zaczyna pisać jedno - a kończy czymś, co czytelnik i tak przeczyta po swojemu - i w tym cały urok zamieszania.

jjzielezinski
jjzielezinski
2026-04-06
Bardzo ciekawy a zarazem zadziwiająco celny w swym przesłaniu wiersz...
Nieźle, naprawdę nieźle...
6/5

Pozdrawiam! J. J. Zieleziński


sturecki
2026-04-06
Dzięki - jak aż 6/5 to znaczy, że coś trafiło ponad normę ... i o to chodzi ... i bardzo mnie to cieszy.
Pozdrawiam.

TheRamones
TheRamones
2026-04-04
Trafiasz w sedno Stu (bardzo mi się podoba, gdy tak Cię nazywają, więc mam nadzieję, że i ja mogę).
Cienka granica, dla jednych błąd, dla innych zabieg.
Jedna linijka dłuższa, dodane słowo, na którym rytm się potyka - błąd to, czy miejsce na oddech? A może chęć podkreślenia, co jest najważniejsze w wierszu i wymuszenie zatrzymania.

A może odwrotnie, skracanie, zmienianie słów, aby tylko zmieściły się w rytmie... Obłęd. Ale w obłędzie też jest metoda.

I wracamy do punktu wyjścia - jak w życiu, każdy jest jakiś, każdy daje z siebie wszystko. Szanujmy się nawzajem i nasze błędy-obłędy.

Świetnie napisane 👌


sturecki
2026-04-04
Możesz mówić Stu - a co do reszty - raz to potknięcie, raz celowy krok - ważne, że czytelnik zatrzyma się tam, gdzie miał się zatrzymać.
Pozdrawiam.

Jastrz
Jastrz
2026-04-04
Pisownia "o-błędny" przypomina nam, że obłęd i błąd mają wspólny źródłosłów (błądzić). Wszyscy błądzimy. Jednak różnie sobie z tym błądzeniem dajemy radę. Ty starasz się by Twoje wiersze dokumentowały Twoje błądzenie. Ja inaczej. Proces błądzenia staram się ukryć, natomiast pokazuję tylko punkty dojścia...


sturecki
2026-04-04
Każdy ma swoje za uszami ... Ty pokazujesz gotową drogę - ja zostawiam ślady błądzenia - dzięki temu widać, że to naprawdę było przejście a nie skrót.

januszek
januszek
2026-04-03
o-błedny
w sensie tym że samogłoski np a
zmieniają ....
teistę w ateistę
gnostyka w agnostyka itd. itp.


Wesołego Alleluja


sturecki
2026-04-03
Piękna jest ta Twoja gra z dokładaniem literki – jedna samogłoska robi przewrót i z teisty robi ateistę, więc ten „o-błędny” naprawdę zmienia kierunek sensu.
Pozdrawiam.

Czasem
Czasem
2026-04-03
Tak to bywa, że błąd trafia rykoszetem w sens. Częściej w trakcie pisania myśl biegnie w kierunku, którego nie przewidziało się na początku.

Pozdrowienia STu!


sturecki
2026-04-03
No właśnie – błąd potrafi odbić się rykoszetem i trafić tam, gdzie plan nie miał dostępu, więc czasem warto mu nie przeszkadzać, a jedynie rozstrzygnąć dylemat, czy puścić tę myśl dalej, czy próbować ją jeszcze „naprostować”.
Pozdrawiam.

andrew
andrew
2026-04-03
Nie łatwo.
Aby napisać trzeba być,
odrobinę crazy.

Pozdrawiam serdecznie
Miłego


sturecki
2026-04-03
Nie wiem czy, żeby coś napisać, trzeba być trochę „crazy”, ale wiem, że inaczej tekst zostaje grzeczny i niczego nie rusza.
Pozdrawiam.

LydiaDel
LydiaDel
2026-04-03
Dziś trochę z przekorą:

czytelnik rozkłada tekst na czynniki pierwsze
autor przysięga, że nie to miał na myśli
papier przyjmuje wszystko
a rozmazany atrament uśmiecha się szelmowsko
jakby chciał powiedzieć: „i tak będzie po mojemu”

sens wymyka się między słowami
znaczenia zmieniają kierunek w pół zdania
a każde czytanie dopisuje własny przypis

bo tekst żyje dopiero wtedy
gdy ktoś go czyta
i już nigdy nie jest tym samym

"bo nieraz właśnie tekst o-błędny
najcelniej trafia tam
gdzie rozsądek nie umie dojść" - często coś "nielogiczne”, trafia do człowieka szybciej, niż coś perfekcyjne/rozumne. "O-BŁĘDNY TEKST". 6/5 Serdeczni pozdrawiam.


sturecki
2026-04-03
Przekornie, ale w sam środek – jak tylko tekst wyjdzie spod ręki, zaczyna żyć po swojemu i często to, co „nielogiczne”, trafia szybciej niż to wypolerowane – chyba każdy autor chce, żeby było celnie.
Pozdrawiam.

LydiaDel
2026-04-03
Serdecznie miało być - sorry.

Elżbieta
Elżbieta
2026-04-03
Bywa, że czytając jakiś tekst mamy uczucie, że jest wybitny, ale nie potrafimy dokładnie określić dlaczego tak myślimy, jest to bardziej intuicyjne odczycie, które wymyka się racjonalnej ocenie!
Pozdrawiam serdecznie:)⭐️


sturecki
2026-04-03
Czasem tekst trafia w nas szybciej niż głowa zdąży to nazwać, i zostaje uczucie „to jest to”, bez dodatkowych instrukcji obsługi – a, że dopiero przy drugim czytaniu to już inne zagadnienie, choć skutek ten sam.
Pozdrawiam.

Krystek
Krystek
2026-04-03
Czytając tekst każdy interpretuje je po swojemu.
Może mieć odmienne od autora skojarzenia.
Z okazji Świąt Wielkanocnych życzę wiosennej
energii i radości:)


sturecki
2026-04-03
Dokładnie – każdy składa ten sam tekst inaczej, bo bierze swoje skojarzenia i dokłada do niego własną historię.
Dziękuję. Pozdrawiam.

Marek Żak
Marek Żak
2026-04-03
Jeszcze raz, ale inaczej, że czytelnik z poszczególnych części, myśli, tez, słów, liter składa sobie w głowie i emocjach całość. Czy autor się z tym zgadza, to nie ma znaczenia, bo jak postawił kropkę i opublikował, to utwór należy do wszystkich.
Pozdrawiam Staszku i dobrych Świąt życze.


sturecki
2026-04-03
Jasne, że masz rację – czytelnik składa sobie w głowie własny „tekst z odłamków”, a autor po kropce może co najwyżej patrzeć, jak jego wersja rozchodzi się po ludziach i żyje po swojemu.
Dzięki za życzenia ... Wzajemności.

Migrena...1<sup>(*)</sup>
Migrena...1(*)
2026-04-03

Stu.

wiersz brzmi jak manifest pisania: czasem to, co pęknięte, niedoskonałe i nie do końca logiczne, mówi najprawdziwiej



sturecki
2026-04-03
Zdarza się i tak – im bardziej coś pęknięte i krzywe, tym mniej udaje i trafia w punkt bez nadmiernego słodzenia i mimo, ze takie „niedoskonałe” najbardziej mówi prawdę.

PIERRE
PIERRE
2026-04-03
Tutaj miejsce spotkania,
Nazwę chyba raczej SOR-em,
Coś mnie boli lekarzu,
Trochę z głową i brzuchem..

A czytelnik pamięta:
Czasu mamy trzy strofy,
Jeśli nie dam mu dłoni
To mi zejdzie w suchoty..

Przecież widzę, że grymas,
Palec trzyma na ramię,
A ja trzymam tak zgięty
Liczę patrząc na pulsie..

,,Czytelnik lekarzem,
Jeśli wiersz lekiem.."
Nie zawsze dobieramy właściwie,
Nie ten objaw, nie ten lek,
Nie ten odbiór, nie ten człowiek..
Pozdrawiam Staszku:))


sturecki
2026-04-03
I to jest sedno – w takim dialogu każdy raz bada, raz boli, więc najlepiej gadać tak, jakby po obu stronach coś było do opatrzenia.

PIERRE
2026-04-03
* winni zaczynać rozmowę..

PIERRE
2026-04-03
W dialogu lekarz jest też pacjentem a pacjent lekarzem
Obie strony, winny zaczynać rozmowę będąc tego świadomymi..

sturecki
2026-04-03
No i trafnie to zwierszowałeś – czasem czytelnik leczy nie to, co boli, a wiersz wypisuje receptę nie temu pacjentowi – powiedz, u Ciebie częściej myli się lekarz czy pacjent?

dawid own i<sup>(*)</sup>
dawid own i(*)
2026-04-03
Z humorem, ale też na poważnie. Czasem wyjdzie coś z niczego. Pozdrawiam 6 i 5 :)


sturecki
2026-04-03
Właśnie – czasem z niczego wychodzi coś, co ma więcej sensu niż plan pisany na czysto – i nie ma znaczenia czy to bardziej przypadek czy jednak ukryty zamiar.
Pozdrawiam.

Odyseusz62
Odyseusz62
2026-04-03
Nie wszyscy mają tyle cierpliwości
co papieru biała kartka
ona nie pyta ku autora radości
ile twórczość jego jest warta.
Pozdrawiam.


sturecki
2026-04-03
Tak rzec wypadało.

Odyseusz62
2026-04-03
Rzekłeś.

sturecki
2026-04-03
Byle tylko ta mądrość nie była za długa, bo i najlepszą warto podać tak, żeby człowiek dotrwał do ostatniego zdania.

Odyseusz62
2026-04-03
Mądrego zawsze warto posłuchać.. przeczytać do końca.

sturecki
2026-04-03
Uczciwie – oceniasz jak człowiek, ale czasem urywasz czytanie w połowie, więc wyrok zapada szybciej niż tekst zdąży się obronić. Mam nadzieję, że moje doczytujesz ...

Odyseusz62
2026-04-03
Gdybym powiedział że jestem jak biała kartka to bym sobie ubliżał zawsze oceniam gdy czytam czyjś wiersz ale zdarza mi się nie doczytać do końca.

sturecki
2026-04-03
Święta racja – kartka ma więcej cierpliwości niż niejeden czytelnik, bo nie marudzi, tylko spokojnie przyjmuje nawet to, co jeszcze samo nie wie, ile jest warte.
A Tobie bliżej do cierpliwej kartki czy do szybkiego sędziego?

eSka
eSka
2026-04-03
ciekawa łamigłówka słowna - dwa razy czytałem i... poskładałem. bez pomocy ortopedy. Tekst bez - błędny, a co do puenty to
"nie szkiełko mędrca i oko"
trafią, pod strzechy, wysoko...

pozdr!
Spokojnych Świąt, Stanisławie!


sturecki
2026-04-03
To jest granie na serio – za pierwszym razem łapiesz rytm, a za drugim składasz „smaczki” w całość i dopiero wtedy tekst zaczyna mówić pełnym głosem.

eSka
2026-04-03
Nic nie za3mało :) To jak z muzyką, za I razem nie wszystko dociera, często za drugim czy kolejnym. Zatem, po I czytaniu przeczytalem ponownie, powoli łacząc "smaczki" tak, by nic nie umknęło

sturecki
2026-04-03
Skoro sam poskładałeś bez ortopedy, to znaczy że ten mój „o-błędny” jednak trzyma się kupy – tylko trafia nie przez mędrca, a po twojemu – ciekawe, co cię „zatrzymało” przy drugim czytaniu?

Waldi1
Waldi1
2026-04-03
ten wiersz kojarzy mi się z moim sąsiadem .... gdy go słuchałeś ..to myślałeś ... że rozmawiasz z górnej półki mecenasem ... dużo pisał niby z sensem bo papier wszystko przyjmuje ... a jak go bliżej poznałeś.. to ręce opadały ...itd ... a jednak prawda go na łopatki rozłożyła ... dobranoc ..


sturecki
2026-04-03
I właśnie to jest najważniejsze ... kłamstwo może długo robić za pana w rękawiczkach, ale gdy wchodzi prawda z dowodami, to zostaje mu już tylko przegrać i zejść ze sceny.

Waldi1
2026-04-03
zeznawałem przeciw niemu w sądzie .. że pierwszą żonę załatwił w białych re,rękawiczkach dzięki swojej powadze kłamcy ... a drugą chciał załatwić w rękawiczkach złotych ... więc jego kłamstwo moja prawda poparta dowodami go rozłożyła i wszystkie sprawy przegrał ..a zona odzyskał wolność ... a jedną nogą była u Piotra ...wtedy ja znając jego powiedziałem ... że jej pomogę ... i pomogłem ... jak widzisz można kłamać ale z prawdą nie wygrał ..nawet mi się odgrażał ,,byłem wzywany na policję ...czy chcę mu założyć sprawę karną ..ale zrezygnowałem ...po co go miałem dobijać ... dobranoc ...

sturecki
2026-04-03
Czyli najpierw brzmiał jak mądry tekst z półki, a potem wyszło, że sens został na tej mojej klamce – i życie zrobiło korektę bez redaktora.
Powiedz zatem, co u niego było bardziej „o-błędne”: gadanie czy czyny?


Autor poleca


Autor na ten moment nie promuje wierszy
Pokaż mniej



X

Napisz powód zgłoszenia komentarza do moderacji

X

Napisz powód zgłoszenia wiersza do moderacji

 

x
Polityka plików cookies

Nasza strona korzysta z plików cookies. Używamy ich w celu poprawy jakości świadczonych przez nas usług. Jeżeli nie wyrażasz na to zgody, możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji na temat wykorzystywanych przez nas informacji zapisywanych w plikach cookies znajdziesz w polityce plików cookies. Czytaj więcej.

Klauzula Informacyjna

Szanowni Użytkownicy

Od 25 maja 2018 roku w Unii Europejskiej obowiązuje nowa regulacja dotycząca ochrony danych osobowych – RODO, czyli Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych).

W praktyce Internauci otrzymują większą kontrolę nad swoimi danymi osobowymi.

O tym kto jest Administratorem Państwa danych osobowych, jak je przetwarzamy oraz chronimy można przeczytać klikając link umieszczony w dolnej części komunikatu lub po zamknięciu okienka link "Polityka Prywatności" widoczny zawsze na dole strony.

Dokument Polityka Prywatności stanowi integralny załącznik do Regulaminu.

Czytaj treść polityki prywatności