...quo vadis?
%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%
jak blada gwiazda na nieboskłonie
owiana puchem z wełny obłoku
jak łza co kręci się w czas radości
i w chwilach smutku w niejednym oku
jak kropla deszczu w pędzie w nieznane
na licu mokrej zziębniętej szyby
tak jestem ziarnem w prochu istnienia
a może wszystko to jest na niby
niby jak bańka z mydlin dmuchana
w swej ulotności tęczą przejrzysta
która się nigdy w życiu nie dowie
gdzie jest granica gdzie błoga przystań
jak więc na niby kroczyć do przodu
kiedy my tacy nijacy w trwaniu
dobrze ze nigdzie nikt nie napisał
ni jednej frazy o powracaniu...
%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%
%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%%
