Śmierć rycerza
Pod wieżą śmierć
Głębsza niż morze duszy męka
Gdzie ideału myśl nie sięga
W mgłę zagląda nieskończoność
Ginie w głębi, gdzie się mieści
Ukrytego snu złożoność
Co rycerza śmiercią pieści
Łez potoki, gorzkich łez strumienie
I snu ze snem spienienie
Ostatni blask, tchnienie ostatnie
Pod sztandarem – bohater-ofiara
Deszcz z lewa, prawa ciężko zatnie
W sen niepotrzebny błędna wiara
Zabrakło serca, zasłonięte oczy
W których upiora cień się toczy
Tak mało – jednego kroku
Legł rycerz – o zmroku
W wieczystą samotność krok
W tłum umarłych nagły skok
Łzy płyną gorzkie, łez potoki
Jak okiem sięgnąć nie widać
Gdzie kończy się ich bieg szeroki
Serce jedno – tylko to mógł dać
Zabrała śmierć rycerza
Zamarła w bezruchu wieża
