Umarła dziewka
Przykryła płaszczem jej blade ciało.
Umarła dziewka, już skarb uczuć przemyca
Do wrót niebieskich. Jednak za mało
Ciepła, prostoty, oddechu co trud upraszcza
I żarem otula, i w serca wrasta.
Umarła dziewka, zapomniana zostanie,
Pod śniegiem skruszona, zasnuta,
Na kość zmarznięta – już nie powstanie.
Przebrzmiała życia nieusłyszana nuta.
I w mrok niepamięci odejdzie z przytupem.
Umarła dziewka. Świeć Boże nad jej zimnym trupem.
