zamki na skale...
czymże zawiniłeś kolosie na nogach
ulepionych z kruchej i łamliwej gliny
czym żeś tak nagrzeszył kołysząc się krokiem
jakim posuwają swe ciała pingwiny
ciągniesz masę wprzódy lecz często nie jeden
stawiasz w tył i ciężko sapiesz przy wzniesieniu
łzy płyną wielkością krokodylej masy
gdy chowasz posturę w szarości swej cieniu
gdzież przewina aby karać tak parszywie
przecież sam się o to nie prosiłeś świecie
to jedyną winą że na własnym karku
od zarania dziejów nosisz ludzkie dziecię
które wciąż urąga i kaleczy skórę
tę która przez stwórcę życie jemu dała
to prawdą iż zamku każdego gabaryt
uniesie nie łacha piachu jeno skała...
###############################
