wczesnowiosenne zapatrzenie…
##############################
jeszcze chwila a znów zniknie lazur nieba
w zieleniami otulonej drzew czuprynie
i niejeden obłok zsunie się w zarośla
aby wsłuchać się jak trel potokiem spłynie
na krawędzie wysadzane świeżą darnią
aby wzbić się na najwyższą barwę tęczy
i zawisnąć na ułamek choćby chwili
w opasaniu wydzierganym przez pajęczy
zmysł łowiectwa lecz na razie chłód przenika
przez zawiązki na zielono malowane
taki obraz jawił mi się kiedy stałam
na werandzie z kubkiem kawy dziś nad ranem
###############################
###############################
