Ciągle to samo...
To samo - ciągle to samo - tsunami klątw
Świat chce rozdeptać zwie bezdennie plugawym
Boję się w niebiosa spojrzeć rozpadliny
- lecz trwa nadzieja upadłych skruszonych
Padam niczym łachman - i co dalej będzie
Wierzę w Ciebie - wiesz to - byłeś zawsze świadkiem
I byłeś jedynym co nie oszukiwał
Patrzyłeś tak smutnie bez zażenowania
Wpierw miłosierny potem sprawiedliwy Bóg
Wyznam nieprawość grzech nazwę wyleję ból
Nie to że byś nie mógł - bo Ty możesz wszystko
- byś wyszedł? - byś utulił? - zarządził byś święto?
