X

Logowanie



Zapomiałaś/eś hasła? Przejdź do procedury resetującej.

SOSNA, KTÓRA KARM-I

Wiersz Miesiąca 0
wolny
2026-01-11 00:00
w moim oknie sosna –
zimą biała jak opłatek
jakby ktoś ją posypał ciszą
cukrem-pudrem z płatków
roniących śnieg

wiosną zielona
oddycha igłami
i uczy mnie, że odrodzenie
nie musi wołać o pomoc
bo przyszła na to pora

latem –
latem jest po prostu obecna:
wysoka, cierpliwa
trzyma niebo na gałęziach
i nie pyta, po co

jesienią schodzi niżej
do ziemi pod sobą
tam gdzie maślaki
rodzą się w jej cieniu
jak małe, brązowe odpowiedzi

ma je pod sobą
okrywa cieniem
a ja – na talerzu
mam jej milczenie
przyprawione smakiem

teraz patrzę w ramy
czekam, aż pozbieram
czasem to, co najwyższe
karmi nas najprościej –
naturalnie od dołu
W moim ogródku rośnie sosna i trzy świerki. Co roku, na pięciu metrach kwadratowych zbieram - nie do uwierzenia - około 150 maślaków!
autor

Ocena wiersza

Wiersz został oceniony
17 razy
Treść

6
14
5
3
4
0
3
0
2
0
1
0
0
0
Warsztat

6
0
5
17
4
0
3
0
2
0
1
0
0
0

Zaloguj się, aby móc dodać ocenę wiersza.





Komentarze

Kolor wiersza: zielony


Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.


Mateusz Śliwiński<sup>(*)</sup>
Widocznie jesteś Panem maślaków... jak byłem dzieckiem i uczyłem się dopiero zbierać i szukać ale tak na prawdę dobrze grzyby :-) To kiedyś jeden z grzybiarzy zdradził mi zaklęcie :-) Grzyby grzyby grzyby! Na rozkaz Króla Grzybów pokażcie się !!!! Od taka anegdotka z życia :-) Przyznaj się od razu żeś Król Maślarzy i tyle :-) Pozdrawiam :-)


sturecki
2026-01-13
No dobra, przyznaję - jestem Król Maślarzy, ale korony nie noszę, bo by mi się w igłach gubiła - a Twoje zaklęcie działa do dziś, tylko trzeba je szeptać, żeby grzyby nie uciekły.
Pozdrawiam.

eSka
eSka
2026-01-11
ślicznie napisane o przyjaciółce - sośnie. Biologicznie to tylko mikoryza, ale niezwykle bogate życie drzew pięknie jest opisane w "Sekretne życie drzew"
pozdr!
Stef


sturecki
2026-01-11
Dzięki. Ja tam wolę mówić „przyjaźń pod ziemią” niż mądre nazwy, a „Sekretne życie drzew” znam i faktycznie otwiera oczy, człowiek potem inaczej patrzy na każdy pień.
Pozdrawiam.

LydiaDel
LydiaDel
2026-01-11


Zawsze myślałam, że maślaki rosną w lasach liściastych, ale to nie ma znaczenia. Cztery pory roku z sosną i grzybami. 6/5 Serdeczności

Na naszym podwórku przed zajazdem stał rząd lip, a w sadzie ponad 30 uli. One dawały nie tylko cień i miód. Kwiaty lipowe dobre zimą na przeziębienie.


sturecki
2026-01-11
Maślaki najbardziej lubią sosny, więc tu akurat trafiłem bez pudła - a te Twoje lipy z ulami to był prawdziwy skarb: cień, miód i „lekarstwo” na zimę w gratisie.
Pozdrawiam.

JaSnA7
JaSnA7
2026-01-11
Sosny i świerki to piekne drzewa...
Zapachniało lasem Staszku:)
Fajny wiersz i smaczny (maślaki):)
Pozdrawiam:)
6/5⭐️❄️🟠


sturecki
2026-01-11
Dzięki - jak pachnie lasem, to już połowa roboty zrobiona - a maślaki to taki mój „przypis” do sosny, żeby było i ładnie, i smacznie.
Pozdrawiam.

Izka1<sup>(*)</sup>
Izka1(*)
2026-01-11
Zielona sosna,
czy to zima czy wiosna,
ona zawsze radosna,
a my z nią .🎄

Wśród Twoich filozoficznych wierszy wyłonil się wiersz o zwyczajnej sośnie. Ale ona chyba nie taka zwyczajnej. Jak byłam dzieckiem, stała u nas na podwórku zwyczajna grusza. Była ogromna. Dawała cień przed słońcem, schronienie przed deszczem, owoców niewiele. Przy pniu staliśmy z zamkniętymi oczami i odliczaliśmy do dziesięciu, a potem się wrzeszczalo: szukaaaaam. Pozdrawiam z sentymentem.🙂
Pozdrawiam z uśmiechem 😉


Izka1<sup>(*)</sup>
2026-01-11
Ja już kiedyś napisałam wiersz o tej gruszy. Odkurzę go i dam tu na forum. 🙂

sturecki
2026-01-11
Pięknie to napisałaś - sosna niby zwyczajna, a robi robotę lepiej niż niejedna „filozofia” - a ta Twoja grusza i „szukaaam” to gotowy wiersz, tylko jeszcze liśćmi trzeba go podpisać.
Pozdrawiam.

Kornel Passer
Kornel Passer
2026-01-11
Dla mnie opis tego, co istnieje jest sercem poezji i jednocześnie sprzeciwem wobec niebytu. Spodobał mi się Twój wiersz. Pozdrawiam:)


sturecki
2026-01-11
Dzięki. Po prostu zapisuję, co stoi i pachnie, żeby jutro nie udawać, że tego nie było.
Pozdrawiam.

Monia
Monia
2026-01-11
W moim rodzinnym domu jest las świerkowy, kilkanaście brzóz oraz tuje także podobne widoki znam pozdrawiam serdecznie 😉


sturecki
2026-01-11
No to masz zestaw jak z katalogu natury - świerki, brzozy i tuje w komplecie - pozdrawiam serdecznie i niech tam zawsze pachnie jak w domu, a nie jak w mieście.
Pozdrawiam.

andrew
andrew
2026-01-11
Super, u mnie brzoza.
Także poświęciłem jej wiersze. Z drogiej strony dwa ogromne świerki, grzybów brak...
Lasy mamy blisko...

Pozdrawiam serdecznie
Miłego dnia


sturecki
2026-01-11
Ja sosna, Ty brzoza - a świerki, widzę, twarde negocjacje robią i grzybów nie dorzucają - dobrze, że las blisko, tam przynajmniej „dział marketingu” działa jak trzeba.
Pozdrawiam.

Elżbieta
Elżbieta
2026-01-11
Maślaki dopełniły urok wiersza, ładny obraz sosny, towarzyszki, w czterech porach roku.
Moje małe "iglaki" zadawalają się donicami na balkonie, niestety bez grzybków!
Pozdrawiam serdecznie:)⭐️


sturecki
2026-01-11
Dziękuję. Maślaki zdobią nie tylko wersy, bo sosna też lubi mieć swoją „ekipę” pod nogami. A Twoje iglaki na balkonie też są dzielne, tylko im się „grzybowa” nie mieści w doniczce.
Pozdrawiam ciepło.

Motylek78
Motylek78
2026-01-11
lubię patrzeć na drzewa
sosny mają swój urok
jak widać u ciebie potrafią karmić
"naturalnie od dołu"
grzyby zbierałam zazwyczaj w lesie
ale skoro masz swój własny "las"
to tylko pozazdrościć
Pozdrawiam serdecznie 🦋


sturecki
2026-01-11
Pewnie się o tym powrocie nie dowiem, ale i tak się cieszę.

Motylek78
2026-01-11
dziękuję z pewnością skorzystam z zaproszenia
wracając do wersów

sturecki
2026-01-11
Patrzeć na drzewa to najlepszy reset bez prądu - a moja sosna faktycznie karmi „od dołu” i bez gadania. Drzewostan mam mały, ale swój, więc jakby co - zapraszam choćby wzrokiem, grzyby same robią ucztę.
Pozdrawiam.

Migrena...1<sup>(*)</sup>
Migrena...1(*)
2026-01-11
sosna to aromat naszego życia.

a nasze życie to taka sosna bielą przypruszona.

piekny.


sturecki
2026-01-11
Dzięki - trafnie to ująłeś - jak sosna pachnie, to i życie mniej skrzypi, nawet jak je biel przypruszy.

klaks
klaks
2026-01-11
Śliczny , pełen uroku wiersz. Mądra puenta, jak zawsze:) Bardzo lubię sosny.Twoje drzewa chyba bardzo Cię lubią, a jak przeczytasz im ten wiersz, to może podwoją liczbę maślaków :))
Pozdrawiam serdecznie 6/5


sturecki
2026-01-11
Niech ma po trochu z każdej półki - w domu „dla dzieci”, w aucie rock, a ze szkoły swoje nowinki - byle miał radochę i własne ucho, reszta sama się ułoży.

klaks
2026-01-11
Nie..i mam nadzieję że nie będzie :)). Ma dopiero siedem lat, zaczyna się interesować muzyką. W domu włączam mu jeszcze dziecięce piosenki, w aucie włączam rokowe radio ( na razie mu się podoba, a ze szkoły przynosi różne upodobania...:)

sturecki
2026-01-11
Ale chyba nie świeci hip-hopem?

klaks
2026-01-11
Nie da się ukryć :)

sturecki
2026-01-11
Ale rozkwita ... w sensie dorasta!

klaks
2026-01-11
Muzykę poważną włączałam synowi, zanim się nie narodził. Jak na razie nie świeci przykładem powagi i opanowania :))

sturecki
2026-01-11
Słyszałem, że jak się im puszcza muzykę poważną.

klaks
2026-01-11
Podobno rośliny doniczkowe lepiej rosną, kiedy do nich mówimy :)

sturecki
2026-01-11
Jak sosny mnie lubią, to ja też ich nie zawiodę - dziś im to przeczytam, a jak maślaki się podwoją, to podstawię koszyk i ogłoszę cud leśno-ogrodowy.
Pozdrawiam.

maciejka
maciejka
2026-01-11
Bardzo delikatny wiersz stworzyłeś - i bardzo mi się podoba :-)
Lubię sosny i ich zapach.


sturecki
2026-01-11
Dziękuję. Miło mi, że Ci podszedł, a sosna to już w ogóle pewniak, bo pachnie tak, że człowiek od razu prostuje myśli, choćby na chwilę.
Pozdrawiam.

Marek Żak
Marek Żak
2026-01-11
Uwielbiam sosny, a na posesji dawno posadziłem kilka. Teraz górują nad domem i są zawsze zielone, chociaż teraz pod śniegiem białe. W ciepłe dni czuć ich żywiczny zapach, mam tez kilka świerków, a pod nimi kanie, których nie zbieram, bo niby wiem, że to kanie, ale jednak do sromotnika podobne:). Pozdrawiam


sturecki
2026-01-11
Co do kań: bardzo rozsądnie, że ich nie zbierasz, jeśli masz choć cień wątpliwości. Kania potrafi wyglądać „oczywiście”, a przy niektórych muchomorach (zwłaszcza młodych) łatwo się pomylić na oko – i tu cena błędu jest koszmarna. Najbezpieczniej: zbierać tylko wtedy, gdy rozpoznanie jest w 100% pewne, a jak nie – zostawić w spokoju i niech sobie rosną jak ozdoba pod świerkami. Ja kanie zbieram i bardzo lubię się nimi zajadać.
Pozdrawiam.

Krystek
Krystek
2026-01-11
Drzewa to przyjaciele - życie
umilają przez cały rok Twoja
sosna jeszcze dokarmia.
Śle moc serdeczności z
uśmiechem:)


sturecki
2026-01-11
Właśnie - drzewa robią swoje po cichu: cień, tlen, spokój i jeszcze karmnik przy okazji.
Dzięki za serdeczności, też ślę z uśmiechem.

Odyseusz62
Odyseusz62
2026-01-11
Pozazdrościć takiej sosny.
Pozdrawiam.


sturecki
2026-01-11
Teraz wiem, o co jesteś oparty.

Odyseusz62
2026-01-11
Zieleń wokół mej głowy to nic innego a tylko winorośl która się pnie po południwej ścianie starego domu który opisywałem ostatnio

sturecki
2026-01-11
Tak, taka sosna to skarb i darmowy „spokój na oczy” - oby rosła długo i nikomu nie przyszło do głowy zrobić z niej miejsca parkingowego.
Na profilowym zdjęciu widzę żeś otoczony zielenią, więc pewnie w zieleni żyjesz?

Jastrz
Jastrz
2026-01-11
U mojego ojca na podwórku rosły 3 brzozy. Jako dziecko pijałem z nich syrop. Jesienią także zbierałem pod nimi grzyby (kozaki). Niestety podwórko podzielono, by zrobić na nim miejsce dla jeszcze jednego domu. Przy okazji wycięto brzozy, a miejsce po nich wybetonowano, żeby sąsiad miał gdzie parkować. Zresztą nawet, gdyby ich nie wycięto, to miejsce, gdzie rosły przestało już być nasze...


sturecki
2026-01-11
No i to jest ten moment, kiedy człowiek traci nie tylko drzewa, ale kawałek dzieciństwa - syrop, kozaki, zapach podwórka - a w zamian dostaje beton i „miejsce do parkowania” - najgorsze, że nawet jakby zostały, to już nie byłyby „Twoje”, tylko cudze - smutne, ale dobrze, że to pamiętasz, bo tego betonu już nikt Ci w głowie nie położy.

Larisa
Larisa
2026-01-11
Piękny wiersz!
Człowiek i natura... całość. I ten zachwyt człowieka nad życiem i tym, co nam daje dosłownie i w przenośni. Cudne są takie chwile...
6/5.
Serdecznie Cię pozdrawiam, Staszku:)


sturecki
2026-01-11
Człowiek z naturą najlepiej się składa, jak na chwilę przestaje udawać pana świata i po prostu patrzy, oddycha i bierze to, co jest - a takie chwile naprawdę potrafią postawić na nogi.
Pozdrawiam.

Waldi1
Waldi1
2026-01-11
Stasiu ja w to wierzę ... ponieważ z oknem miałem dwie dorodne choinki ... we wrześniu je ścieli ponieważ stały za blisko okien ... od 5 lat co roku było po 120 sitaków ... i sąsiad stwierdził ... nie ma drzew nie będzie grzybów ... więc zostanie wyprawa do lasu ... ale z drugiej strony domu jest też dorodna choinka ...to może jakiś grzyb się zmiłuje i wyrośnie ... pozdrawiam serdecznie ...



sturecki
2026-01-11
I widzisz - modrzewie ścięte, a w pokoju jakby ktoś lampę zostawił - tak to jest, człowiek dopiero po stracie widzi, ile drzewa robiły światła i spokoju.

Waldi1
2026-01-11
właśnie teraz napisałem o tych modrzewiach wiersz ... a w pokoju początkowo myśleliśmy że ciągle światło świeci ...

sturecki
2026-01-11
No widzisz - modrzewie miały swoje ptasie „dostawy”, sowy pilnowały porządku, a wiewiórka robiła za sąsiada - jak to wszystko ścięli pod samym oknem, to serce boli, choć światła pewnie więcej.

Waldi1
2026-01-11
Stasiu masz na pewno rację ... ja nic z grzybów pod tymi modrzewiami nie wysypywałem ... może ptaki które na ich siadały ...nawet kiedyś przez kilka dni pojawiały się Sowy ... a [o drugiej stronie ulicy mieszka wiewiórka .... a od nas mamy do lasu 1500 metrów.... widać przyroda też mnie ( nas kocham ) a końcem września zostały ścięte ...miału wysokości około 30 metrów ... szkoda tylko że rosły półtora metra od okna ... pozdrawiam serdecznie ...

sturecki
2026-01-11
Sam grzyb się nie urodzi. Ja sypałem pod sosnę okrawki z grzybów i dopiero po trzech latach się pojawiły.

sturecki
2026-01-11
Pewnie, że możesz w to wierzyć - jak były choinki, to i sitaki miały swój adres, a jak je ścięli, to nic dziwnego, że grzyby się obraziły - ale ta druga choinka może jeszcze coś „załatwi”, tylko grzyb to nie kurier, czasem mu się spieszy, a czasem ma urlop - a jak nie, to wyprawa do lasu też ma swój urok.
Pozdrawiam serdecznie.

Bożena Joanna
Bożena Joanna
2026-01-11
Fantastyczna ta sosna, dodaje tlenu, ubarwia widok w każdą porę roku i jeszcze żywi smacznymi maślakami. Drzewa mają moc
Serdecznie pozdrawiam


sturecki
2026-01-11
Oj tak – sosna to taki cichy „dostawca dobra”: stoi cały rok na posterunku, daje cień i tlen, robi klimat nawet w listopadowej szarości, a jak ma humor, to jeszcze podsuwa maślaki jak bonus od natury.
I masz rację: drzewa mają moc – uspokajają bez gadania i przypominają, że nie wszystko musi być na szybko.
Serdecznie pozdrawiam!


Autor poleca


Autor na ten moment nie promuje wierszy
Pokaż mniej



X

Napisz powód zgłoszenia komentarza do moderacji

X

Napisz powód zgłoszenia wiersza do moderacji

 

x
Polityka plików cookies

Nasza strona korzysta z plików cookies. Używamy ich w celu poprawy jakości świadczonych przez nas usług. Jeżeli nie wyrażasz na to zgody, możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji na temat wykorzystywanych przez nas informacji zapisywanych w plikach cookies znajdziesz w polityce plików cookies. Czytaj więcej.

Klauzula Informacyjna

Szanowni Użytkownicy

Od 25 maja 2018 roku w Unii Europejskiej obowiązuje nowa regulacja dotycząca ochrony danych osobowych – RODO, czyli Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych).

W praktyce Internauci otrzymują większą kontrolę nad swoimi danymi osobowymi.

O tym kto jest Administratorem Państwa danych osobowych, jak je przetwarzamy oraz chronimy można przeczytać klikając link umieszczony w dolnej części komunikatu lub po zamknięciu okienka link "Polityka Prywatności" widoczny zawsze na dole strony.

Dokument Polityka Prywatności stanowi integralny załącznik do Regulaminu.

Czytaj treść polityki prywatności