Ptasia grypa
Dziś nie huka w lesie sowa,
Bo dziś sowę boli głowa.
Przyszedł lekarz, rzekł, że ona
Jest poważnie przeziębiona.
Słowik w gąszczu dziś nie śpiewa,
Wrzątkiem tera-flu zalewa.
(Jak twierdzi przysłowie ptasie -
Z chrypą nigdy nie śpiewa się.)
Ucichły pokrzewki jeszcze,
Bowiem mają silne dreszcze.
Gołąb schował się pod daszek,
Gdyż go męczy straszny kaszel.
Trznadel, wilga, jemiołuszka
Dziś z gorączką leżą w łóżkach.
Smutna cała brać skrzydlata
Wszystkich dopadł kaszel, katar...
* * *
I ja, choć nie jestem ptakiem
Także mam objawy takie.
Też mam, mówiąc w krótkich słowach,
Dreszcze, też mnie boli głowa,
Także tera-flu zalewam,
Także kaszlę i nie śpiewam
(Nie ma śladu już po głosie),
A ten katar...
_ _ _ _ _ _ _ _ _ Mam go w nosie!
.
