fantazja...
gna lecz to pędem dziwnie jest prędkim
szarpana jako wiatru machina
która po krętych kątach mózgowia
niby na szczeble drabin się wspina
leci nim strzała w masie powietrza
płynie przystaje giętko porusza
drży kręcąc wiry ciałem sprężystym
jak bełt którego zrodziła kusza
czasem ją głusza dziwna osacza
cisza upaja więc z lekka kroczy
i niby muślin wlewa swą siłę
aby skroń z nagła nieco zamroczyć
jedno jest pewne jest bezgraniczna
choć często szarym bytem pomięta
fantazja
gdzie jej szukać zapytasz
lubi się chować w życia zakrętach...
@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@
