W gąszczu szczawiu /łamaniec językowy/ :)
Chrząszcz zabrzęczał w gąszczu szczawiu,
wnet się żachnął, skrzywił szczękę,
wyrzępolił coś ze strachu.
Drżąc, jak trznadel, rzekł – to cierpkie!
-
Szerszeń zmiażdżył skrzepłe pszczoły,
żarłok z niego nieszczególny.
W deszczu szczygieł zaś upstrzony,
turlał szyszkę, paszczą zgniótłszy.
-
Brzytwą skrzydeł chwycił żeń szeń,
schrupał żuczka - suchą krztynę,
zrzędząc przy tym dość oszczędnie.
Wreszcie, w chaszczach krnąbrnie wyległ.
-
Trzmiel o zmierzchu wyżarł małże -
sześcionogi tancerz szczwany.
Miąższ się rozpierzchł w mig niemalże,
sczezł straszliwie w grząskiej krtani.
