My, głos narodu
Boże, błagamy, rozjaśnij nam drogę.
Chmury złowieszcze, te przeklęte odpędź,
zniwecz złe myśli i zamiary wrogie.
-
Pokory trzeba, do serc bram otwartych,
niech Dom Ojczysty wolnym domem będzie.
Zasiej w nas skromność, byle była zgoda,
niech się awersja nie rodzi w obłędzie.
-
Stery niech przejmie, nie pycha a mądrość
i z wiarą zwykłą dzień się rozpoczyna.
By ziemia ojców mogła głód łagodzić,
tyle w niej dobra, niczym złota żyła.
-
Spraw, by codzienność nie dręczyła trudem,
niech nad głowami będzie niebo czyste.
Więcej radości, bo gniewów nie trzeba,
wybaw ze złego, próśb usłuchaj wszystek.
