Osnowa /Sonet ~ № (?)
W bezkresnej bieli gdzie myśl się zaczyna
Tkamy ze światła nietrwałe osnowy
Duch co w materii zastyga surowy
W klepsydrze czasu jak piach się ugina
Byt jest jak rzeźba co w ciszy dojrzewa
Gdzie w błękitnej mgle nikną ludzkie nici
Którymi los nas ułudnie zachwyci
Jest barwnym liściem co odpada z drzewa
Gdy on określa granice widzenia
Wszechświat jest tylko idei wyrazem
Punktem co w próżni na oślep dryfuje
Gdzie sens upada pod ciężarem cienia
Tam prawda błyska już nagim żelazem
Które swą formę w nicości wykuje
~ Pióro Amora ~
© MMVIII
