Pod modrym obłokiem
grzędą w szczerym polu wiatr mnie poprowadzi.
Gdzie świeżutka wiosna nabiera rumieńców,
a sady w koronach, niczym panna młoda.
-
Widzę niby we śnie, a już czuję jawę,
rosa w cichym sadzie rzeźwi moc poranną.
Nad polami brzęczą roztańczone osy,
gdzie łany brzemienne złotym chlebem pachną.
-
Rozmajona majem, tęsknym patrzę wzrokiem
na młodzieńcze lata, co w snach żyją zdobnie.
Dziś wspomnienia dawne, jak balsamem gładzą
i pachną ojczyzną i modrym obłokiem.
