INSTRUKCJA OBSŁUGI CHWILI
[druga strona – co to znaczy]
wstajesz
– to nie dowód sensu, tylko start
kawa stygnie
– świat nie grzeje w nieskończoność
telefon świeci
– masz swój ekran zamiast nieba
cisza w kuchni
– tu zaczyna się myślenie: co cię gryzie
i czego nie dopuszczasz do trawienia
[schody: czytaj w dół, jak się spada]
zawsze chciałeś być gotowy
– więc ćwiczyłeś “jutro”
aż stało się nawykiem
wygodnym jak usprawiedliwienie
potem przyszło “kiedyś”
– usiadło na krześle
jak gość, co zna adres
twoich uników
[margines – drobny druk, zwykle pomijany]
jeśli nie umiesz oddychać
– oddychaj krócej, ale własnym powietrzem
jeśli nie umiesz kochać
– nie nazywaj chłodu rozsądkiem
jeśli nie umiesz wierzyć
– nie obrażaj się na wątpliwość
ona tylko sprawdza czy żyjesz
nie rób z narzędzia ołtarza
nie rób z ołtarza wymówki
[puenta wiersza: czytaj jak chcesz]
nie wszystko musi być wielkie,
żeby było ważne
nie wszystko musi być jasne,
żeby było prawdziwe
nie wszystko musi być twoje,
żeby cię dotknęło
[ostatnia strofa – jak zatrzask]
życie nie pyta, czy rozumiesz –
pyta, czy wybierasz:
bo sens nie spada z góry,
tylko rośnie w miejscu,
w którym przestajesz odkładać siebie
na „potem”
