X

Logowanie



Zapomiałaś/eś hasła? Przejdź do procedury resetującej.

OBRAZA NA OBRAZIE

Wiersz Miesiąca 0
wolny
2026-01-18 01:53
wisi na ścianie cisza po wrzasku
ramą przypięta do zwykłego dnia
twoje spojrzenie staje się chłodniejsze
a moje słowo szuka, gdzie się ukryć

kładziemy dumę jak farbę warstwami
żeby nie było widać, co boli
każdy szczegół dopowiada winę
aż nawet oddech robi się obcy

a pod tym wszystkim jest szczera prawda
niewygodna jak światło o świcie:
że najłatwiej zranić najbliższego
bo zna się dobrze drogę do środka

i kiedy w końcu pęka rama
zostaje ściana, nie dowód
nie trzeba wygrać ani przegrać –
wystarczy zdjąć obraz i przytulić człowieka
autor

Ocena wiersza

Wiersz został oceniony
17 razy
Treść

6
13
5
3
4
1
3
0
2
0
1
0
0
0
Warsztat

6
1
5
15
4
1
3
0
2
0
1
0
0
0

Zaloguj się, aby móc dodać ocenę wiersza.





Komentarze

Kolor wiersza: zielony


Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.


Jastrz
Jastrz
2026-01-19
Smutne bywają obrazy,
Co są dowodem obrazy.
Lecz nadzieja pozostała,
Póki jeszcze dotyk działa...


sturecki
2026-01-19
Tak. Czasem zostaje tylko ślad po tym, co zabolało… ale dopóki dotyk jeszcze ma moc, to znaczy, że nie wszystko przepadło.
Pozdrawiam.

Anna Koss
Anna Koss
2026-01-18
Bardzo mi się podobają te dwa pierwsze wersy "cisza po wrzasku" brzmi głośniej niż wrzask (nie wiem jak to możliwe :), ale tak jest. "Ramą przypięta do zwykłego dnia", już się kłótnia zadziała, już wisi na ścianie w calej okazałości i jej nie zdejmiesz tak łatwo. Chyba, że otworzysz ramiona i odłożysz własne ego na bok.
Fajny pomysł z tym obrazem, to trochę tak jakbyś spojrzał z boku na własna kłótnię i zobaczył więcej niż tylko własne zacietrzewienie.
Mądry wiersz z dobrym przesłaniem.



sturecki
2026-01-18
Masz rację: „cisza po wrzasku” potrafi walić po uszach bardziej niż sam wrzask … bo nagle słychać wszystko, co się zepsuło. I świetnie to ujęłaś z tą ramą: kłótnia już „wisi” i udaje, że jej nie ma. A czasem wystarczy właśnie otworzyć ramiona i schować ego do kieszeni, choćby na chwilę.
Dziękuję. Pozdrawiam.

Tadek1<sup>(*)</sup>
Tadek1(*)
2026-01-18
Ciekawe metafory i odniesienie do myśli przewodniej wiersza.


sturecki
2026-01-18
Fajnie, że to łapiesz i czytasz między wersami. To właśnie miało trzymać całość w jednym kierunku.
Dziękuję.

Migrena...1<sup>(*)</sup>
Migrena...1(*)
2026-01-18


czytam ten wiersz tak:

w bliskosci kryje się zarówno broń, jak i lekarstwo .

im lepiej kogoś znamy, tym łatwiej go zranić, a jednocześnie najprostszy gest czułości może oczyscić rany .

i w tym jest sens.


sturecki
2026-01-18
Dokładnie tak. Bliskość potrafi uderzyć najmocniej, bo trafia w samo miejsce, a potem jednym gestem potrafi też najlepiej uleczyć. I chyba właśnie o to w tym chodzi: nie żeby nie ranić wcale, tylko żeby umieć naprawiać, zanim zrobi się za późno.
Pozdrawiam.

Motylek78
Motylek78
2026-01-18
przytulenie redukuje stres
wydziela oksytocynę
daje poczucie wsparcia
jest w naszym życiu bardzo ważne
świetny wiersz
Pozdrawiam serdecznie 🦋


sturecki
2026-01-18
Prawda: przytulenie potrafi człowieka uspokoić szybciej niż tysiąc słów. A jak jeszcze jest szczere, to robi w środku porządek.
Dziękuję.

maciejka
maciejka
2026-01-18
Zawsze gdzieś zostaje pęknięcie.


sturecki
2026-01-18
Zostaje … i chyba musi zostać.
Bo pęknięcie przypomina, gdzie bolało, żeby drugi raz nie tłuc w to samo.
Pozdrawiam.

Jan Kępiński
Jan Kępiński
2026-01-18
Niezły proces opisałeś. Dobrze, że w końcu ta rama pęka.
Nie można kończyć dnia w złości i zakłamaniu, lustro w łazience może pomóc.
Moja Mamusia na to wszystko mówiła rano następnego dnia: dzisiaj mamy nowy dzień....
Pozdrawiam.


sturecki
2026-01-18
I Twoja Mama miała rację jak dzwon: „dzisiaj mamy nowy dzień”. Rama pęka czasem po to, żeby wreszcie przestać udawać. A lustro w łazience bywa najlepszym sędzią … nie krzyczy, tylko patrzy.
Pozdrawiam.

dawid own i<sup>(*)</sup>
dawid own i(*)
2026-01-18
Mocny przekaz od pierwszego wersa do puenty. No bo ile można patrzeć, kiedy trzeba się wspierać ? Pozdrawiam 6 i 5:)


sturecki
2026-01-18
No właśnie - ile można patrzeć z boku, jak obok trzeba podać rękę. Lepiej raz wesprzeć, niż sto razy żałować.
Pozdrawiam.

Waldi1
Waldi1
2026-01-18
wiersz Stanisławie jest bardzo piękny ..do mnie przemawia jak głos z nieba święty … córki uczyłem gdy mówicie prawdę ..to brońcie jej ..gdy się pomylicie ..powiedzcie przepraszam i pochylcie głowę … gidy nie idźcie w zaparte … bo to jest bardzo złe … mam kilka jakieś obrazy i obrazki w ...których widzę piękno … jak piękna jest prawda ...czyli farba dobrze położona … a obraz wyraża ... to co oczy cieszy ...one są jak słowo żywe itd. … pozdrawiam serdecznie ... ( już kiedyś Ci wspominałem... czego córki uczyłem i co służby powiedziały gdy sprawdzali mojego zięcia Araba ... jakby ojca w niej słyszały ...


sturecki
2026-01-18
To, co napisałeś o prawdzie, to jest proste i mocne: bronisz, gdy masz rację, przepraszasz, gdy się pomylisz, nie idziesz w zaparte. I to jest właśnie „farba dobrze położona” w życiu. Bo prawda nie musi błyszczeć, wystarczy, że jest czysta … i oczy wtedy też się cieszą.
Pozdrawiam.

Colette
Colette
2026-01-18
Przytulenie nie zawsze jest dobrym rozwiązaniem. Są sytuacje, które wymagają ostrej wymiany słów i chociaż słowa ranią są niestety nieuniknione i konieczne.
Mój dziadek znalazł sposób na babcię. W sytuacjach podbramkowych wychodził na balkon i palił papierosy...Tak długo, aż wypalił jej złość, żal, rozgoryczenie. Potem było przytulenie? Nie :)
Babcia znalazła sposób na dziadka i siedziała tak długo pod drzwiami balkonowymi, aż wrócił. Są sprawy, które muszą być załatwione do końca. Bez względu na i mimo wszystko. Przytulanki nie zawsze dają ten komfort. I nie każdy chce być od razu milusińskim do szpiku kości.

Pozdrawiam :)




sturecki
2026-01-18
Dzięki. Staram się pisać tak, żeby było prosto i bez kręcenia.

Colette
2026-01-18
Jak zwykle jestem pod wrażeniem twoich trafnych konkluzji.
:)

sturecki
2026-01-18
Przytulenie bywa plastrem, ale czasem trzeba najpierw wyjąć drzazgę. Tylko ta „ostra wymiana” niech będzie o sprawie, nie po kościach.
Twój dziadek miał metodę na dym, babcia na cierpliwość pod drzwiami … i proszę, dwa charaktery, a jednak się domykało temat do końca. Bo czasem nie chodzi o miłe słowa, tylko o prawdę, choćby była niewygodna.
Pozdrawiam.

Moona@
Moona@
2026-01-18
Ciekawa metafora niuansów funkcjonowania niektórych związków.


sturecki
2026-01-18
Czasem człowiek niby „maluje” codzienność, a wychodzi obraza i zgrzyt. A potem trzeba to od nowa wygładzać, żeby dało się razem żyć.
Pozdrawiam.

Mateusz Śliwiński<sup>(*)</sup>
A niestety większość z nas woli okładać po głowie zamiast porozmawiać w sercu ... Pozdrawiam 😉


sturecki
2026-01-18
A niestety większość z nas woli okładać po głowie zamiast porozmawiać w sercu ... Pozdrawiam.

Monia
Monia
2026-01-18
Dla niektórych obrazą jest, gdy zwraca im się uwagę na to że ich postępowanie nie jest właściwe. Bo wiedzą lepiej, ale nie zawsze tak jest i w sumie każdy z nas tego doświadcza czy to w jedną czy też w drugą stronę pozdrawiam serdecznie 😉


sturecki
2026-01-18
Masz rację - czasem uwaga trafia w ego, nie w sprawę, i dlatego boli bardziej niż powinna, a prawda jest taka, że każdy z nas bywa raz tym „upominanym”, a raz tym „co upomina”.
Pozdrawiam

andrew
andrew
2026-01-18
Gdyby tych rozgrywek nie było,
czy życie szczęśliwiej by się tyczyło,
czy może na nudach skończyło.

Pozdrawiam serdecznie
Miłego dnia


sturecki
2026-01-18
Pewnie i tak, i tak. Bez tych rozgrywek byłoby spokojniej, ale człowiek by zasnął z nudów. A z nimi bywa ostro, lecz przynajmniej serce ma co robić.
Pozdrawiam.

klaks
klaks
2026-01-18
Taka prawda, najłatwiej zranić najbliższego, w złości łatwo wymykają się niepotrzebne słowa. Na szczęście szczere przytuleni, potrafi wiele załatać.
Pozdrawiam serdecznie 6/5🌹


sturecki
2026-01-18
Jak napisałem, robię to nieświadomie, z reguły nie wiem, że to introwertycy.

klaks
2026-01-18
Bardzo mądrze piszesz, trudno uwierzyć że brudzisz :)

sturecki
2026-01-18
Coś na ten temat wiem ... mam takich podopiecznych i często po mnie sprzątają, choć brudzę ich świat nieświadomie.

klaks
2026-01-18
Introwertycy zazwyczaj sprzątają :)

sturecki
2026-01-18
Tak podejrzewałem ... teraz wiem.

klaks
2026-01-18
Sprzątam :)

sturecki
2026-01-18
No właśnie. Najbliższy stoi najbliżej, więc i dostaje rykoszetem. A potem człowiek żałuje szybciej, niż zdąży przełknąć złość. Dobrze, że przytulenie jeszcze potrafi posklejać to, co słowa potłukły.
Częściej coś palniesz czy sprzątasz potłuczone?

Krystek
Krystek
2026-01-18
Atmosfera w domu od nas zależy.
Obojętność zabija bliskość, radość
codzienności.
Ślę moc serdeczności:)


sturecki
2026-01-18
Prawda. Dom sam się nie ogrzeje. Obojętność robi w środku zimę, a radość to zwykle drobiazgi: słowo, uśmiech, chwila razem. I to się robi codziennie, nie od święta.
Pozdrawiam ciepło.

LydiaDel
LydiaDel
2026-01-18
Ramy codzienności trudno zmienić, więc dalej chowamy je pod warstwami farb, raniąc drugiego człowieka. Nawet, gdy rama "pęknie", ślad zostanie głęboko w sercu. Przytulenie łagodzi, ale nie zatrze do końca. Może z czasem ...
6/5 Serdeczności


sturecki
2026-01-18
Masz rację … ramy codzienności trzymają mocno i człowiek czasem maluje po nich złością, zamiast spokojem. A jak pęknie, to ślad zostaje, choćbyśmy nie wiem jak chcieli udawać, że „już po sprawie”.
Przytulenie pomaga, bo daje oddech … ale nie jest gumką do serca. Z czasem bywa lżej, jeśli obok ciepła jest też szczerość i trochę pracy, dzień po dniu.
Pozdrawiam.

JoViSkA
JoViSkA
2026-01-18
Czasami samo przytulenie nie wystarczy...
Pozdrawiam Stasiu...


sturecki
2026-01-18
Czasem przytulenie jest dobre na chwilę, a potem i tak trzeba coś powiedzieć, coś zrobić, coś naprawić, jednym słowem udobruchać. Bo samo ciepło nie zawsze zamyka temat.
Pozdrawiam.

elvie
elvie
2026-01-18
Między farbą a ścianą jest płótno, jak czysta karta. Z obrazem można wiele zrobić.
Podoba mi się wiersz i tytuł.
Pozdrawiam serdecznie.


sturecki
2026-01-18
Dzięki serdeczne.
Masz rację: płótno to taka czysta karta … i choć farba czasem idzie w złą stronę, to zawsze można coś dopisać, coś przerobić, albo zacząć od nowa.

jolka
jolka
2026-01-18
Utrzymac w ramach za wszelką cenę-to się opłaci.Można posklejać....a to juz co innego Czarną farbę trudno zamalować na różowo.Można zdjąć obraz ślad po nim zostanie,chyba,że przykryjemy go innym obrazem Świetny wiersz.


sturecki
2026-01-18
No właśnie, posklejać się da, ale ślad i tak zostaje. Czarnego na różowo nie zamalujesz, co najwyżej przykryjesz czymś nowym. I czasem to też wystarczy.
Pozdrawiam.

Odyseusz62
Odyseusz62
2026-01-18
Rzeczywistość ubrana w ramy
w środku obraz nie zawsze podziwiany.
Pozdrawiam.


sturecki
2026-01-18
Ramy człowiek sobie robi, żeby mu się nie rozlało to i owo, a w środku bywa różnie.
Pozdrawiam serdecznie.


Autor poleca


Autor na ten moment nie promuje wierszy
Pokaż mniej



X

Napisz powód zgłoszenia komentarza do moderacji

X

Napisz powód zgłoszenia wiersza do moderacji

 

x
Polityka plików cookies

Nasza strona korzysta z plików cookies. Używamy ich w celu poprawy jakości świadczonych przez nas usług. Jeżeli nie wyrażasz na to zgody, możesz zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji na temat wykorzystywanych przez nas informacji zapisywanych w plikach cookies znajdziesz w polityce plików cookies. Czytaj więcej.

Klauzula Informacyjna

Szanowni Użytkownicy

Od 25 maja 2018 roku w Unii Europejskiej obowiązuje nowa regulacja dotycząca ochrony danych osobowych – RODO, czyli Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych).

W praktyce Internauci otrzymują większą kontrolę nad swoimi danymi osobowymi.

O tym kto jest Administratorem Państwa danych osobowych, jak je przetwarzamy oraz chronimy można przeczytać klikając link umieszczony w dolnej części komunikatu lub po zamknięciu okienka link "Polityka Prywatności" widoczny zawsze na dole strony.

Dokument Polityka Prywatności stanowi integralny załącznik do Regulaminu.

Czytaj treść polityki prywatności