Arena blasku /Sonet ~ № 324
Arena blasku dusz podróż widmowa
Królestwo masek kraina natchnienia
Ciągła wędrówka i postać wciąż nowa
W sercu wulkanu goreją pragnienia
W żarze poświęceń topnieją dni całe
Służba tej muzie nie daje wytchnienia
Wciąż rzuca kości o duszę o chwałę
Przez oceany niepewności płynie
By w ogniu prawdy ocalić co trwałe
Gdy statek bytu w ostatniej godzinie
Wierność przysiędze swą postać uzbroi
Cień go pochłonie lecz blask nie zaginie
W masce do końca na deskach ostoi
Znika mistrz wcieleń a mrok się go boi
~ Pióro Amora ~
© XXVI.I.MMXXVI
