Widma
Link do piosenki w miniaturce
Wszędzie wojna, puste brzuchy
Puste brzuchy, głodne serca
Dookoła ból, cierpienie
Miecz i tarcza jak natchnienie
Lecz na miłość brak już miejsca
Tylko krew buch, buch
I rycerza duch
I przeklęta w zamku, w wieży
A na polach tłum rycerzy
W tarcze, mieczem, siekierami
W rycerza, brata swego
Z nakazami, rozkazami
Nie dość jest wszystkiego
Wszystko płonie, płynie krew
Wojny przeokrutnej zew
Krwawe rzeki, ogień bucha
Każdy w gniew za swego ducha
W ręku z mieczem, z tarczą
Jak w natchnieniu kuje, sieka
Nikt przed nikim nie ucieka
A na polu wyją, warczą
Sępy, wilki – wilk i sęp
Wojny przeokrutnej pęd
Dzieci giną, wioski palą
Płoną domy, mury walą
W wieży piękna, złota
Śni wesele, a tu wojna
Jak sumienie ludźmi miota
Armia w miecze zbrojna
Pod każdego dom
Wieść niesie złą
Złota płacze, upiór krzyczy
Upiór wyje, złota ryczy
Dwóch ich było, dwóch rycerzy
W oczach ognie i świetliki
Każdy wzrokiem wnet uniki
Oczu błysk i cień wieży
Wieża za mgłą
I mieczami tną
Spadają głowy jedna, druga
Żaden okiem nie zamruga
A gdzieś w dali wieża płonie
Gdzie księżniczka złota leży
Krew ogniem bucha w skronie
Nikt już w śmierć nie wierzy
A jednak mrok i grób
W mrok i grób – jego trup
