Niezmienna
Stoją smętni – nic nie powiedzą
Zmęczeni bólem ciszę podsłuchują
Czas niczym sen odchodzi, upływa
Jak fala morska nadzieję zmywa
Zgnębieni niczego nie oczekują
Wiatr smutno wieje, wrze jezioro
Płacze księżniczka, ludzi czworo
Nad śpiącą w żalu – nic nie mówią
Ranna cierpieniem gorzko płacze
Swe istnienie łykając sobacze
W milczeniu łzy słuchem łowią
Drży kamienne łoże popękane
Myśli księżniczki w śnie splątane
W wiecznym śnie – niezmienna
Nęka umysł pustka głucha
Swego snu ciszy nie wysłucha
Drży wieża kamienna
