Azymut Ducha /Sonet ~ № 327
Aquila non capit muscas
Choć jedenastka miarowo wciąż bije
A wiersz jest czysty jak stal hartowana
Rzemieślnik błędem w asonansie żyje
Mierząc kunszt miarą szkolnego zadania
Lecz zorza z trwogą choć rym to niepełny
Wspólnie usypia logiki rygory
Dźwięk to jest lekki... wysoki subtelny
Daleki od pęt i szkolnej pokory
Bo wielkość ducha w tym właśnie się chowa
By nie być echem co brzmienie powtarza
Gdy w takt sylabny układa się słowa
Rym niedokładny to gest jest malarza
Niech martwe pismo martwa dłoń ocenia
Żywy wiersz lśni tam gdzie brak wyjaśnienia
~ Pióro Amora ~
© IV.II.MMXXVI
